2017-05-02 09:25 Jakub Ptak , fot. Maciej Opala

Cztery lata bez Ivana Turiny

2 maja, czyli w dniu finału Pucharu Polski mijają 4 lata od śmierci byłego bramkarza Lecha Poznań, Ivana Turiny. Chorwacki golkiper zmarł w wieku zaledwie 32 lat. Turinę wspominają jego byli koledzy z boiska - Krzysztof Kotorowski oraz Ivan Djurdjević.

Turina urodził się 3 października 1980 roku w Zagrzebiu. Od najmłodszych lat związany był z najbardziej znanym klubem w tym mieście, Dinamem. Zanim jednak zagościł na stałe w bramce tego zespołu, występował w barwach innych chorwackich drużyn - Dubravy, Sesvete, Kamenu Ingrad i Osijeku. W 2007 roku bramkarz trafił do Skody Xanthi. Pobyt w Grecji okazał się jednak niezbyt udany, gdyż niezbyt często występował w pierwszym składzie. Brak ogrania miał pewien wpływ na początki Chorwata w Poznaniu.

- Zanim przyjechał do Poznania, Ivan miał sporą przerwę w grze z powodu problemów klubowych w Grecji. Odbiło się to na jego przygotowaniu. Musiał wejść w rytm meczowy. Pierwsze treningi były dość zabawne, gdyż niemal wszystkie akcje rozpoczynał wyrzutami rękoma. Nóg natomiast używał mało, ponieważ ten element gry niezbyt mu wtedy leżał. Grał niczym bramkarz z lat siedemdziesiątych - opowiada jego konkurent do gry w bramce Kolejorza, Krzysztof Kotorowski.

Zawodnik zabrał się ostro do pracy, by poprawić swoją grę nogami. Pozytywne efekty szybko się pojawiły, co wspomina jego imiennik, Ivan Djurdjević. - Graliśmy mecz z Odrą Wodzisław. Prowadziliśmy 1:0 i broniliśmy tego wyniku. Ivan w niesamowity sposób odbił piłkę nogą. Nie mam pojęcia, jak on to zrobił. Wciąż mam w głowie tamtą sytuację - podkreśla były kolega z drużyny.

Turina był piłkarzem Lecha Poznań przez jeden sezon. W tym czasie rozegrał jednak sporo spotkań - w Ekstraklasie, Pucharze UEFA (dotarł z Kolejorzem do 1/16 finału) i Pucharze Polski. W tych ostatnich rozgrywkach sięgnął po końcowe zwycięstwo. Chorwat rozegrał w spotkaniu finałowym 90 minut.

- Grałem we wcześniejszych spotkaniach pucharowych, ale trener Smuda zadecydował, że w finale wystąpi Ivan. Nie wypada mi oceniać jego umiejętności bramkarskich, ale były one wysokie, skoro grał w Lechu w lidze i Pucharze UEFA. Później również trafił do silnej drużyny, AIK Sztokholm - przypomina Kotorowski.

Barw szwedzkiego klubu Turina bronił przez niespełna trzy lata. Niestety, jego karierę przerwała śmierć. Zmarł 2 maja 2013 roku w trakcie snu, a za przyczynę zgonu podano niewydolność pracy serca. Śmierć chorwackiego bramkarza wstrząsnęła światem piłkarskim. Miał bowiem zaledwie 32 lata. Szczególny szok przeżyli gracze Kolejorza, którzy kilka lat wcześniej wspólnie trenowali w jednym zespole. Turina jest dziś przez nich wspominany bardzo ciepło.

- Wyjątkowy człowiek i bardzo charakterny. Zawsze miał swoje zdanie i dużo do powiedzenia. Należał do dobrych i pozytywnych osób. Był ważną postacią Lecha w okresie, kiedy to mieliśmy sporo fajnych momentów. Często spędzaliśmy wspólnie czas. Niestety, nie ma go już z nami. Zawsze będziemy go dobrze wspominać - mówi Djurdjević.

- Ivan to przede wszystkim fajny i kontaktowy gość. Gdy dowiedzieliśmy się, że zmarł, to dostaliśmy wszyscy gęsiej skórki. Naprawdę, straszna tragedia - opowiada Kotorowski.

Następne mecze

Sobota 30.01 godz.20:00
Górnik Zabrze
vs |
Lech Poznań
Piątek 05.02 godz.20:30
Lech Poznań
vs |
Zagłębie Lubin

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel. 602-368-268 (10:00-17:00)
tel. 602-368-369 (10:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij