Pierwszy gwizdek meczu pomiędzy Lechem Poznań a Cracovią wybrzmi w sobotę, 25 lipca o 20:15. Sprawdźmy, co słychać u naszego rywala z Małopolski.
W sobotni wieczór na Enea Stadionie dojdzie do 66. spotkania pomiędzy obiema drużynami, a zawodnicy trenera Nielsa Frederiksena powalczą o poprawienie bilansu bezpośrednich meczów. Ten wypada remisowo, bowiem Kolejorz wygrał dwadzieścia pięć starć, odnotował tyle samo porażek, a piętnaście razy obie drużyny podzieliły się punktami. Liczba bramek również jest remisowa, bowiem w historii potyczek obu ekip Niebiesko-Biali strzelili 89 goli, tracąc ich tyle samo.
- Lech wygląda na bardzo zgrany zespół. Grają podobnie, jak w zeszłym sezonie, więc każdy na boisku wie, co ma robić w każdej fazie gry. Mają dużo indywidualnej jakości, co może jest ich największą siłą, atutem. Nawet zmieniając pięciu czy sześciu zawodników z podstawowej jedenastki, to na boisko wyjdzie bardzo dobry zespół. Mają dobrą kadrę - mówi Bartosz Grzelak, trener Cracovii, który opiekunem Pasów jest od 20 kwietnia 2026 roku. Co ciekawe, jest to dla niego pierwsza praca w naszym kraju. Wcześniej 47-latek pracował głównie w Szwecji. To właśnie tam, w wieku 31 lat, zaczynał swoją karierę szkoleniowca, dokładnie w IK Frej Täby, a zespół prowadził od czwartej do drugiej ligi, gdzie zajął dziesiąte miejsce w tabeli, co było wtedy najlepszym osiągnięciem w historii klubu.
Później przeniósł się do AIK Solna i jako asystent trenera zdobył mistrzostwo Szwecji. Po kilkunastu miesiącach pracy w tamtejszej młodzieżowej reprezentacji kraju, wrócił do AIK, już jako pierwszy szkoleniowiec i zdobył wicemistrzostwo Szwecji. W marcu 2023 roku opuścił Skandynawię i przeniósł się na Węgry. Najpierw prowadził Fehérvár (w pierwszym sezonie utrzymał zespół, w kolejnym zajął czwarte miejsce), a następnie był szkoleniowcem Újpest FC.
Poza zmianą na stanowisku szkoleniowca, nastąpiło również kilka roszad kadrowych, jeśli chodzi o drużynę. W zespole Pasów w nowym sezonie nie będziemy oglądać trzech zawodników. Ekipę z Krakowa opuścili stoper Virgil Ghiță, pomocnik Filip Rózga oraz najlepszy strzelec zespołu Benjamin Källman, a do drużyny dołączyli Filip Stojilković, Mateusz Praszelik oraz Dominik Piła.
- W dotychczasowych meczach Lecha nic mnie nie zaskoczyło. Od początku grają na wysokim poziomie, są zgrani i pokazali dobrą formę w spotkaniu z Górnikiem. W starciu z Aarhus GF, to przez czerwoną kartkę, warunki gry się zmieniły. Jeśli byłbym trenerem poznańskiej drużyny, byłbym zadowolony startem - zauważa szkoleniowiec Grzelak.
- Oglądałem oba mecze Lecha Poznań w tym sezonie i uważam, że zagramy z najlepszą drużyną w naszej Ekstraklasie. Lech się świetnie zaprezentował. Były w tych spotkaniach elementy szczęścia, które pomogły w odniesieniu zwycięstwa, np. czerwona kartka trochę ustawiła mecz. Uważam, że to klasowa drużyna. Nawet patrząc na ławkę, którą ma do dyspozycji, to widać ich siłę. Zaprezentowali się świetnie, ale mam nadzieję, że napsujemy im krwi i nie będą mieli tak łatwo - dodaje Kamil Glik, obrońca Cracovii.
Jeśli chodzi o sytuację zdrowotną w ekipie z Krakowa, to trener Grzelak nie powiedział na konferencji prasowej o żadnych absencjach w swoim zespole. - Nie wybraliśmy jeszcze kadry, która jedzie do Poznania. Są małe rzeczy, które musimy sprawdzić. Nie dzieje się jednak nic poważnego, co mogłoby spowodować, że zawodnik z treningu wypadnie na kolejny tydzień. Może się jednak okazać, że ktoś, kto powinien pojechać na mecz, nie pojedzie - kończy trener Pasów.
Nieobecni: brak
Występ pod znakiem zapytania: Wiktor Bogacz
Pauzujący: brak
Zapisz się do newslettera