Joop Oosterveld od niecałych dwóch tygodni jest trenerem drugiej drużyny Lecha Poznań. Holender poznał już zespół oraz sztab, ma również za sobą pierwszy sparing, który zakończył się zwycięstwem.
Joop Oosterveld od poprzedniego poniedziałku rozpoczął pracę w Lechu Poznań. 40-latek ma już za sobą pierwsze wprowadzające dni, podczas których mógł poznać swój sztab, zawodników oraz całą infrastrukturę. Holender cieszy się, że wrócił do roli trenera po okresie spędzonych w Hacken, gdzie w ostatnim czasie pełnił funkcję osoby odpowiedzialnej za wprowadzanie młodych zawodników do seniorskiej piłki.
- Moje pierwsze wrażenia są naprawdę dobre. Dobrze rozumiem się ze sztabem, cieszę się, że mogę współpracować z tą grupą zawodników. Jestem zadowolony, że tutaj trafiłem, ale także z postępów, które zrobiliśmy na przestrzeni tego czasu. Myślę, że wszyscy się dobrze zaadoptowali, od razu też porozmawialiśmy o zachowaniach, jakie chcę widzieć w zespole. Podczas treningów jest duża intensywność, ale też widzę zadowolonych piłkarzy, którzy dają z siebie wszystko. Jestem, więc bardzo zadowolony z tego okresu - mówi trener drugiej drużyny Lecha Poznań.
Rezerwy Kolejorza mają przed sobą jeszcze tydzień do startu ligi. Niebiesko-Biali podczas okresu przygotowawczego zagrali dotychczas sparing z Zagłębiem II Lubin, wygrany aż 3:0. Lechici w sobotę zmierzą się jeszcze towarzysko z KKS-em Kalisz, po czym wejdą już w mikrocykl meczowy.
- Kładziemy duży nacisk na właściwe zachowania, przede wszystkim na podania do przodu tak szybko, jak to możliwe oraz kontrpressing, czyli odzyskiwanie piłki w przeciągu trzech-pięciu sekund. Chcemy odbierać piłkę jak najwyżej i stale wywierać presję. Zawodnicy początkowo musieli dostosować się szczególnie do intensywności, ale chciałem, żeby nie przejmowali się momentami, kiedy coś im nie wyjdzie. Próbuję na nowo uświadomić im, żeby nie myśleli o złych rzeczach, ale od razu przełożyli to na odpowiednie zachowanie, na przykład na odzyskanie piłki - opowiada Joop Oosterveld.
Zapisz się do newslettera