2022-11-06 15:05 Maciej Henszel , fot. Przemysław Szyszka

Rezerwy na remis z Hutnikiem

Cztery gole wbili w ostatnich czterech meczach piłkarze Lecha II Poznań. Wycisnęli z tego osiem punktów. W niedzielne popołudnie w 18. kolejce, czyli pierwszej rewanżowej eWinner 2. Ligi Piłkarskiej, zremisowali we Wronkach z Hutnikiem Kraków 1:1. Gola strzelił Łukasz Spławski, a piłkarze Artura Węski są na trzynastym miejscu w tabeli.

To był mecz o w miarę spokojną zimę. Skąd takie hasło? Bo w przypadku zwycięstwa lechici nie tylko odskakiwali swoim niedzielnym przeciwnikom, ale również zyskiwali przewagę nad strefą spadkową. Sęk w tym, że przyjechał zespół, który nieźle ostatnio punktował, a na dodatek miał plan, żeby wydostać się z zagrożonej spadkiem czwórki. Lechici byli jednak mocno zdeterminowani, żeby pójść za ciosem, bo ostatnio może nie byli bardzo skuteczni, ale punktowali, a to jest przecież kluczowe. Skromnie, po 1:0 wygrywali na wyjeździe ze Zniczem Pruszków oraz GKS Jastrzębie, a kiedy stracili bramkę we Wronkach z Wisłą Puławy, to doszło do podziału punktów i skończyło się na 1:1. Teraz padł taki sam wynik, jak przed tygodniem. Scenariusz był taki sam, prowadzenie gospodarzy i wyrównanie gości.

Ale po kolei. Od początku było widać, że naprzeciwko siebie stanęły ekipy, które są w niezłej dyspozycji. Piłka nie przeszkadzała zawodnikom i potrafili przedostawać się w pole karne. Było to otwarte spotkanie, choć w przypadku drużyny z Nowej Huty bardziej mieliśmy do czynienia z kontratakami niż z budowaniem ataku pozycyjnego. Bo posiadanie futbolówki na skąpanym listopadowym słońcem boisku we Wronkach było zdecydowanie po stronie gospodarzy, którzy zaznaczyli to w pierwszym kwadransie kilkoma próbami. Najpierw po wrzutce Krystiana Palacza i zgraniu jak zwykle pożytecznego w szesnastce Łukasza Spławskiego dobrą okazję miał Antoni Kozubal, który kopnął z woleja, ale nad poprzeczką. Chwilę później Spławski zagrał do Mateusza Żukowskiego, a piłkarz z pierwszej drużyny, który był w niedzielne popołudnie ustawiony na lewym skrzydle, pobiegł w stronę bramki, ale jego uderzenie obronił bramkarz. Potem jeszcze była akcja Jakuba Zagórskiego, kolejne odegranie środkowego napastnika, co otworzyło szansę dla Norberta Pacławskiego, ale ten stojąc na piątym metrze nieczysto trafił w piłkę.

W 19. minucie dobrze radząca sobie w ostatnim czasie poznańska defensywa, w której w środku biegali zaledwie 16-letni Patryk Olejnik i trzy lata starszy Maksymilian Pingot, dostała poważne ostrzeżenie. Patryk Serafin wbiegł w pole karne, minął dwóch poznaniaków i oddał strzał, który był minimalnie niecelny, choć wyglądał bardzo groźnie. Potem jeszcze przed przerwą dwa razy zrobiło się groźnie po stałych fragmentach gry. W przypadku gospodarzy Bruno Żołądź wycofał sprytnie do Tomasza Cywki, a ten z linii pola karnego spróbował zaskoczyć golkipera, ale po rykoszecie piłka wyszła na rzut rożny. A z drugiej strony po kornerze zrobiło się ogromne zamieszanie, ale żaden z graczy Hutnika nie zdołał wepchnąć futbolówki do bramki Krzysztofa Bąkowskiego.

Krótko po zmianie stron Spławski już nie szukał dogrania do partnerów, w czym jest specjalistą. Tym razem jako napastnik już sam wziął na swoje barki odpowiedzialność za wykończenie akcji. Nie było zresztą innego wyjścia, bo po mocnym wkopnięciu w pole bramkowe przez Tomasza Cywkę i niezbyt pewnej interwencji bramkarza, 31-latek z metra dopełnił formalności i dał prowadzenie Kolejorzowi. Obraz gry musiał się zmienić, bo Hutnik musiał ruszyć do odrabiania strat. Strzał głową w wykonaniu Krzysztofa Świątka, bardzo doświadczonego i niezwykle skutecznego zawodnika, wicelidera klasyfikacji najlepszych strzelców drugoligowych, był jednak na szczęście niecelny. Potem notujący ostatnio świetnie występy Krzysztof Bąkowski w kapitalny sposób odbił uderzenie z dystansu. A w jednej z akcji dopisało mu szczęście, bo futbolówka odbiła się od poprzeczki. W końcu jednak skapitulował, ale po rzucie karnym. Dodajmy, że mocno kontrowersyjnym, bo trudno dopatrzyć się przewinienia lechity. Świątek nie pomylił się z jedenastu metrów i zrobiło się 1:1, a taki rezultat utrzymał się do końca.

Za tydzień na koniec piłkarskiej jesieni zespół trenera Artura Węski czeka wyjazd do Siarki Tarnobrzeg, czyli sąsiada w drugoligowej tabeli.

Lech II Poznań - Hutnik Kraków 1:1 (0:0)

Bramki: Spławski (49.) - Świątek (82. z karnego)

LECH II POZNAŃ: Krzysztof Bąkowski - Jakub Zagórski, Patryk Olejnik, Maksymilian Pingot, Krystian Palacz - Bruno Żołądź (78. Patryk Waliś), Antoni Kozubal (69. Eryk Kryg), Tomasz Cywka - Norbert Pacławski (63. Jakub Antczak), Łukasz Spławski (63. Filip Wilak), Mateusz Żukowski.

HUTNIK KRAKÓW: Patryk Królczyk - Kamil Głogowski, Kacper Andrzejewski, Adrian Jurkowski, Damian Urban - Krzysztof Świątek, Miłosz Drąg, Dominik Zawadzki, Patryk Serafin, Patryk Kieliś (89. Mark Assinor) - Krystian Lelek.

Sędzia: Paweł Horożaniecki (Żary).

Żółte kartki: Olejnik, Pacławski, Kozubal, Żołądź, Cywka, Pingot - Urban, Serafin.

Następne mecze

Środa 01.02 godz.19:00
Miedź Legnica
vs |
Lech Poznań
Niedziela 05.02 godz.15:00
Lech Poznań
vs |
Miedź Legnica

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel.  61 886 30 30   (10:00-17:00)

Infolinia klubowa: Tel: 61 886 30 00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij