W tym tygodniu Lech Poznań udał się w pierwszą w swoich dziejach wyprawę na Wyspy Owcze. W stolicy tego autonomicznego kraju w ramach Królestwa Danii piłkarze mistrzów Polski chcą zapewnić sobie awans do decydującej fazy eliminacji Ligi Europy, a my zapraszamy na historyczny oraz piłkarski rys tego miejsca.
Føroyar - pochodząca z języka staronorweskiego Færeyjar nazwa oznacza po farersku "Wyspę Owiec". Pojawienie się tego gatunku zwierząt datuje się nawet na IV wiek n.e., natomiast nieco ponad sto lat później na tym terytorium osiedlili się irlandzcy mnisi. W jego historii istotną rolę odegrali także wikingowie, którzy przejęli archipelag pod władanie Norwegii na początku drugiego tysiąclecia. Pod wpływem nordyckim pozostawał on także po przejściu pod panowanie korony duńskie w roku 1380 w wyniku unii personalnej Danii i Norwegii. Po jej rozwiązaniu w drugiej dekadzie XIX wieku Wyspy Owcze pozostały przy Duńczykach, ale w dalszym ciągu rozwijała się na nich odrębna kultura, tożsamość oraz język. Kluczowym dla historii tego miejsca okazały się wydarzenia z roku 1948, kiedy to po Akcie Samostanowienia uzyskało ono szeroką autonomię po przekształceniu archipelagu w samorządne terytorium w ramach Królestwa Danii.
Za ponad 90 procent wartości eksportu Wysp Owczych odpowiada przemysł przetwórstwa rybnego oraz rybołówstwa. Mimo zaledwie 50 tysięcy mieszkańców to w połączeniu z położeniem na północnym Atlantyku czyni je jednym z największych graczy europejskiego rynku rybnego. Szybko rosnącym sektorem gospodarki jest tam również turystyka, która przyciąga rocznie na wyspy około sto tysięcy odwiedzających. Co stanowi w tym kontekście kluczowy czynnik? Dziewicza natura, w skład której wchodzą klify czy wodospady, nieskażone środowisko czy nietknięte przez ludzką rękę krajobrazy.
Tamtejsze kluby oraz reprezentacja przez wiele lat pozostawała na marginesie międzynarodowej piłki nożnej. W najnowszej historii sytuacja prezentuje się już zgoła odmiennie, czego najlepszym dowodem jest dzisiejszy rywal Lecha Poznań, KÍ Klaksvík. Jego drużyna ustępowała przez dekady stołecznym HB Tórshavn i B36 Tórshavn. To jednak właśnie ona dokonała prawdziwego przełomu w farerskim futbolu przed trzema laty, awansując do fazy grupowej Ligi Konferencji jako pierwsza w jego dziejach. Jako podstawę tego sukcesu wskazuje się zatrudnienie trenera Mikkjala Thomassena w 2015 roku, który wiązał się z profesjonalizacją klubu oraz inwestycją w szkolenie. Owoce przyszły po niespełna dekadzie, a teraz KÍ dąży do powtórzenia tego osiągnięcia w postaci zaznaczenia swojej obecności na piłkarskiej mapie Starego Kontynentu.
Rozwój widać zresztą gołym okiem po dokonaniach kadr narodowych Wysp Owczych na przestrzeni tego wieku. Członkiem FIFA Wyspy Owcze zostały w 1988 roku, a w latach 90-tych po budowie pełnowymiarowych boisk podniesiono treningowe standardy w lokalnych ośrodkach. Pierwszy sukces na arenie międzynarodowej to udział w finałach mistrzostw Europy kadry do lat 17 przed blisko dziesięcioma laty. To była premierowa impreza rangi mistrzowskiej w historii farerskiego futbolu. Strategicznym zadaniem obecnie dla jego włodarzy jest zwiększenie puli aktywnych piłkarzy, a federacja wyznacza sobie w tym aspekcie kolejne cele. W założeniu ma to doprowadzić do coraz lepszych rezultatów najważniejszej reprezentacji. Jej charakterystyczne cechy to wciąż głównie kompaktowa obrona, ustawienie skutecznego stałego fragmentu w ataku, utrudnianie życia rywalowi oraz mocna fizyczna walka. To sprawia, że w połączeniu z coraz większym doświadczeniem zawodników występujących na arenie międzynarodowej tamtejsza drużyna narodowa odegrała znaczącą rolę chociażby w niedawnych eliminacjach do mistrzostw świata. W ośmiu meczach o stawkę Farerzy uzbierali dwanaście punktów, plasując się tuż za miejscem gwarantującym udział w barażach o mundial.
KÍ Klaksvík
Lech Poznań
Widzew Łódź
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera