2020-07-29 14:02 Adrian Gałuszka , fot. Przemysław Szyszka, Adam Jastrzębowski

Naj, naj, naj... sezonu drugiej drużyny

Co zapamiętamy z premierowego sezonu drugiej drużyny Lecha Poznań na szczeblu centralnym? Wybraliśmy kilka szczególnych spraw, na które warto zwrócić uwagę już po zakończeniu rozgrywek, a część z nich pomógł nam omówić szkoleniowiec tej ekipy, Rafał Ulatowski.

Najtrudniejszy okres

Od połowy września aż do prawie samego końca października lechici zanotowali serię sześciu meczów bez wygranej. Na skutek ich kolejnych potknięć na szczęście nie osunęli się nawet do strefy zagrożonej spadkiem, ale brak zwycięstwa mógł wpłynąć na zachwianie wiary we własnej umiejętności w szeregach tak młodej drużyny. - Cały czas jednak pamiętaliśmy, że zagraliśmy bardzo słabo tylko jeden mecz, tak że czuliśmy, że został on przez nas zawalony. Myślę tu o spotkaniu z Górnikiem Polkowice u siebie. Przy okazji pozostałych strat punktów walczyliśmy z przeciwnikami jak równy z równym, gole często traciliśmy w końcówkach. Postawiliśmy jako sztab na mocne wsparcie młodych zawodników, którzy pierwszy raz spotkali się z tak kiepską serią. Wcześniej miewali same pozytywne passy, teraz było inaczej, dlatego to mogło stanowić taką trudność - tłumaczy trener niebiesko-białych.

Seria meczów bez wygranej:

Lech II Poznań – Górnik Polkowice 0:3 (18 września)
Lech II Poznań – Widzew Łódź 2:3
GKS Katowice – Lech II Poznań 2:0
Lech II Poznań – Stal Stalowa Wola 2:2
Resovia – Lech II Poznań 3:2
Lech II Poznań – Znicz Pruszków 0:1
Gryf Wejherowo – Lech II Poznań 1:2 (26 października)

Najważniejsze spotkania – kamienie milowe

Z perspektywy czasu można już powiedzieć, że były to złe miłego początki. Tak trzeba nazwać inaugurację w drugiej lidze w wykonaniu rezerw Kolejorza. Pod koniec lipca minionego roku udały się one do Elbląga, gdzie straciły bramkę po…37 sekundach. Ostatecznie uznali wyższość tamtejszej Olimpii w stosunku 0:4. – Trzeba przy tym zauważyć, że to my zaczynaliśmy to spotkanie, wykonaliśmy podanie do przodu, straciliśmy piłkę, przeciwnik zdążył wykonać stały fragment, nieatakowany rywal zdobył po nim bramkę. Z dzisiejszej perspektywy to wydaje się niesamowite, ale też świadczy o tym, ile tej juniorskiej gry było w naszych poczynaniach w tym sezonie – zauważa opiekun drugiej drużyny.

Oprócz tego spotkania jako kluczowe starcia wskazuje on także te rozegrane wiosną. Zaczyna od pierwszej konfrontacji po zimowej przerwie. – W przerwie meczu ze Stalą Rzeszów, kiedy przegrywaliśmy 0:1, zdecydowaliśmy się na wyjście na drugą połowę dwoma napastnikami. Hubert Sobol wszedł z ławki na pozycję numer dziewięć, wspomagał go na dziesiątce Filip Szymczak, a obaj strzelili po goli. Co najważniejsze, później kilka razy zastosowaliśmy podobne rozwiązanie i przyniosło ono oczekiwane rezultaty – nie ukrywa trener.

O utrzymaniu lechitów w drugiej lidze przesądziły bezcenne punkty zdobywane pod koniec kampanii. Bardzo ważny bonus w tym kontekście stanowiło zwycięstwo z GKS-em Katowice (3:2) po trafieniu w ostatniej akcji meczu, a także wyjazdowa wygrana ze Zniczem w Pruszkowie (2:1) mimo gry w osłabieniu przez prawce całą drugą część gry. - Uwierzyliśmy, że fortuna może sprzyjać i nam, a bramka Filipa Szymczaka z doliczonego czasu z GKS-em dała nam wielkiego kopa na przyszłe spotkania. W dziesiątkę na Zniczu też wygraliśmy przecież po trafieniu w osłabieniu, tuż po tym gdy to rywal wyrównał. Wtedy w szatni pojawiło się takie przekonanie, że jeśli będziemy szli razem w jedną stronę, to nikt nas nie złamie – opisuje trener rezerw.

Najlepszy strzelec

Filip Szymczak. Jesienią jeszcze miewał trudności z bardziej doświadczonymi i silniejszymi rywalami, ale już wtedy nie ulegało wątpliwości, że rozwija się dosłownie z miesiąca na miesiąc. Potwierdzają to również liczby: w pierwszych siedemnastu spotkaniach w drugiej lidze zdobył trzy bramki, w ostatnich ośmiu meczach – już wiosną – pokonał bramkarzy rywali dziewięciokrotnie. Jego świetna postawa nie umknęła uwadze trenerowi Dariuszowi Żurawiowi, który najpierw dał mu okazję debiutu w swoim zespole przeciwko Chrobremu Głogów w Totolotek Pucharze Polski. Wiosną 18-latek wystąpił u niego już cztery razy w ramach PKO Ekstraklasy.

Najwięcej debiutantów

Jedną z największych wartości awansu na poziom krajowy było to, że młodzi zawodnicy wchodzący do piłki seniorskiej mogą to czynić w jeszcze bardziej wymagających warunkach. W końcu praktycznie co weekend przychodziło im zmierzyć się z o wiele lepszymi rywalami, niż jeszcze w trzeciej lidze. Każde spotkanie nie tylko było wyzwaniem, ale także wiązało się z niemałym ciężarem gatunkowym. Wszak lechici praktycznie przez całą kampanię walczyli o zachowanie miejsca w stawce. Mimo to nie podejmowano nerwowych ruchów i zachowano wierność filozofii. Stąd w minionym sezonie zobaczyliśmy po stronie Lecha aż dwudziestu pięciu debiutantów w drugiej lidze. W tym gronie znaleźli się w tym czasie Kacper Andrzejewski, Arkadiusz Kaczmarek, Filip Nawrocki, Jakub Niewiadomski, Jakub Pawlicki, Wiktor Pleśnierowicz, Karol Smajdor, Kacper Wachowiak, Bartosz Bartkowiak, Jakub Białczyk, Bartłomiej Burman, Kacper Friska, Kacper Janiak, Tomasz Kaczmarek, Jakub Kamiński, Jakub Karbownik, Eryk Kryg, Igor Ławrynowicz, Łukasz Szramowski, Paweł Tupaj, Filip Wilak, Oleksandr Yatsenko, Kacper Durda, Damian Kołtański oraz Filip Szymczak.

Najdłuższa passa bez przegranej

Wspomniana wygrana z Gryfem rozpoczęła serię o kompletnie odmiennym charakterze od tej ją poprzedzającej. Podczas kolejnych dwunastu spotkań lechici ani razu nie schodzili z boiska w roli pokonanych. To passa aż nieprzystająca do drużyny walczącej przecież o utrzymanie. W jej trakcie jednak niebiesko-białym przytrafiło się zbyt dużo remisów, które nie pozwoliły skutecznie oddalić się od strefy spadkowej na bardziej znaczący dystans. Złożyło się na nią bowiem cztery wygrane i aż osiem podziałów punktów. Tyle samo zwycięstw rezerwy Kolejoraz odniosły w swoich ostatnich ośmiu ligowych spotkaniach. I właśnie wtedy – mimo trzech porażek – udało im się wywalczyć utrzymanie.

Następne mecze

Sobota 15.08 godz.20:40
Odra Opole
vs |
Lech Poznań
Piątek 21.08 godz.18:00
Zagłębie Lubin
vs |
Lech Poznań

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel. 602-368-268 (10:00-17:00)
tel. 602-368-369 (10:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij