Lech Poznań w środę odbył tradycyjne aktywności przedmeczowe na obiekcie przy Bułgarskiej. Najpierw miał miejsce blisko godzinny trening na boisku bocznym Enea Stadionu, a później odbyła się oficjalna konferencja prasowa trenera Nielsa Frederiksena oraz Yannicka Agnero.
O 10:15 Niebiesko-Biali wyszli na boisko boczne Enea Stadionu i odbyli blisko godzinną jednostkę treningową, która przez piętnaście minut była otwarta dla przedstawicieli mediów. W zajęciach udziału nie wzięli Filip Jagiełło, Leo Bengtsson, Kamil Jakóbczyk oraz Ali Gholizadeh, którzy wracają do zdrowia po przebytych kontuzjach.
Z kolei klkadziesiąt minut później, bo o 12:00 rozpoczęła się z kolei konferencja prasowa z udziałem trenera Nielsa Frederiksena i Yannicka Agnero podczas której Lechici odpowiadali na pytania dotyczące m.in. czwartkowego rywala.
- - Żalgiris nie miał zbyt wielu sytuacji, a rywale z Wysp Owczych dobrze się bronili. Jesteśmy jednak przyzwyczajeni do meczów z drużynami, które grają trochę niżej i bronią się bliżej bramki. Różnica w starciach z takimi zespołami jest w tempie, które my narzucamy, dlatego musimy być szybsi, a zawodnicy muszą być bardziej ruchliwi. Jeśli będziemy zbyt powolni, to mogą pojawić się trudność. Jeśli będą takie sytuacje, w których stracimy piłkę na połowie przeciwnika, to musimy szybko ją odzyskać i wykreować sobie swoje sytuacje. Dużą role mogą pełnić stale fragmenty gry zarówno pod naszą bramką, jak i pod bramką przeciwnika - mówi trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen.
- Grałem w swojej karierze przeciwko nisko ustawionym drużynom, więc można powiedzieć, że mam spore doświadczenie w takiej rywalizacji i mogę pokazać swoją jakość w takich starciach - dodaje napastnik Kolejorza, Yannick Agnero.
Lech Poznań
KÍ Klaksvík
Lech Poznań
Piast Gliwice
Zapisz się do newslettera