Pierwszy gwizdek meczu pomiędzy Górnikiem Zabrze a Lechem Poznań wybrzmi w sobotę, 12 września o 17:30. Sprawdźmy, co słychać u naszego rywala ze Śląska.
W sobotni wieczór na obiekcie w Zabrzu dojdzie do 110. spotkania pomiędzy obiema drużynami. Bilans tych starć wypada na korzyść Kolejorza i wynosi czterdzieści osiem zwycięstw, trzydzieści jeden remisów oraz trzydzieści porażek niebiesko-białych. Liczba bramek również jest po naszej stronie - lechici w historii potyczek obu ekip strzelili 154 gole, tracąc ich przy tym 125.
- Nie powiem nic nowego. Lech jest najmocniejszy w Polsce. Mają dobry okres, przegrali zaledwie jeden mecz pucharowy, może to był przypadek. Resztę spotkań zagrali na wysokim poziomie, zdobywają bramki, wygrywają. Ciężko się gra przeciwko nim, bo szczególnie w ofensywie bawią się futbolem, a my potrzebujemy stworzyć im ciężkie warunki do grania i wykorzystać atut własnego boiska i pełnego stadionu. Chcemy zagrać swój mecz, z dobrą energię i wierzę, że pokażemy jakość - mówi trener Górnika Zabrze, Michal Gašparík.
Górnik, jeśli chodzi o ekstraklasę, to początek sezonu może zaliczać do udanych, bowiem plasuje się obecnie na 3. miejscu w ligowej tabeli i ma na swoim koncie najwięcej, bo pięć zwycięstw, tyle samo zresztą, ile Kolejorz. Dwie z tych wygranych miały miejsce na własnym obiekcie, a ze Śląska bez punktów do siebie wróciły Wisła Kraków i Śląsk Wrocław. Co ciekawe, oba te starcia zakończyły się wygraną gospodarzy 2:1. Górnik do tej pory przed własnymi kibicami przegrał raz - 2:3 z GKS-em Katowice, kiedy w doliczonym czasie gry Ilja Szkurin dwukrotnie trafił do bramki rywali i tym samym zanotował hat-tricka.
Zabrzanie od startu sezonu mają rozegranych tyle samo spotkań co Kolejorz. Niebiesko-Biali zmierzyli się z Trójkolorowymi na starcie kampanii w Superpucharze Polski (3:1), a później rywalizowali w eliminacjach europejskich pucharów. Ostatecznie ekipy trenera Gašparíka nie zobaczymy w tym roku na arenie międzynarodowej, bo losowanie Górnika było niezwykle wymagające, ale pokazali się oni z naprawdę dobrej strony w każdym z tych dwumeczów.
Najpierw przegrali z Fenerbahçe SK 1:2 (0:1, 1:1), później takim samym wynikiem zakończyła się rywalizacja z Ferencvárosi TC (0:1, 1:1), a na koniec lepsze okazało się AS Monaco (2:3, 1:4).
- W porównaniu do Superpucharu Polski, to teraz mamy inną drużynę niż wtedy, dołączyło do nas kilku nowych zawodników. Tamto spotkanie było wyrównane, ale Lech pokazał to, w czym jest mocny i musimy na to uważać. Mamy nowych jakościowych piłkarzy w drużynie, a dodatkowo gramy w domu, gdzie jesteśmy mocni, gramy ofensywnie i jesteśmy w stanie zagrać dobre spotkanie - zauważa szkoleniowiec Zabrzan.
Jeśli chodzi o sytuację zdrowotną w ekipie Górnika, to jest ona dobra, a w meczu z Lechem trener Gašparík będzie miał do dyspozycji wszystkich swoich zawodników. - Piłkarze po dwóch dniach wolnego wrócili do treningów i wszyscy są zdrowi, są w treningu - kończy szkoleniowiec Górnika.
Nieobecni: brak
Występ pod znakiem zapytania: brak
Pauzujący: brak
W, P, W, W / 1:0, 2:3, 2:1, 2:1
Górnik Zabrze
Lech Poznań
Crystal Palace F.C
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera