Na start wiosennych zmagań w Betclic 3. Lidze drugi zespół Lecha Poznań przegrał w sobotę we Wronkach z Wikędem Luzino 1:2. Do siatki gości trafił Karol Delikat, ale rywale odpowiedzieli na to dwoma trafieniami i po końcowym gwizdku Niebiesko-Biali pozostali na piątym miejscu w tabeli.
Oficjalnie granie w tym roku podopieczni trenera Grzegorza Wojtkowiaka rozpoczęli przed tygodniem od starcia w ramach Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim. Uczynili to w efektownym stylu, bo pokonali na poznańskim Golęcinie Huragan Pobiedziska aż 5:0 i mogli w spokoju przygotowywać się do wznowienia rywalizacji o ligowe punkty. Rywalizacji tym ważniejszej, że gospodarze chcieli niwelować dystans do czołówki tabeli, a przy okazji zrewanżować się rywalom za jesienną porażkę 3:4.
Krok ku temu Niebiesko-Biali mogli postawić już w pierwszych dziesięciu minutach pojedynku. Dwukrotnie mierzonymi dośrodkowaniami z bocznych sektorów Jakuba Antczaka oraz Tymoteusza Gmura obsłużony został 18-letni Wojciech Szymczak, ale napastnikowi zabrakło nieco precyzji i posłał piłkę nad poprzeczką i obok słupka bramki Marcina Staniszewskiego. Gospodarze radzili sobie lepiej z futbolówką przy nodze, grali szybciej, ale… mogli przegrywać po praktycznie jedynej sytuacji graczy trzeciej ekipy stawki.
Po niespełna kwadransie bowiem rzut karny podyktowany za faul wykonywał Robert Ziętarski, ale jego intencje wyczuł bez pudła Mateusz Pruchniewski i pewnie wyłapał próbę zawodnika Wikędu. Golkiper wykazał się wysokimi umiejętnościami jeszcze chwilę przed zejściem do szatni, kiedy to kapitalnie odbił "główkę" z okolic trzeciego metra. Chwilę wcześniej natomiast przed szansą stanął Igor Stankiewicz po kombinacji Antczaka i Maksyma Pietrzaka, tym razem jednak wszystko skończyło się na stoperze przyjezdnych.
Obie drużyny zadały po ciosie krótko po wznowieniu. Wynik otworzył kilkadziesiąt sekund po rozpoczęciu drugiej połowy Karol Delikat, który popisał się pięknym trafieniem zza pola karnego, ale goście gracze z Luzina znaleźli na to odpowiedź 3 minuty później za sprawą Piotra Kurbiela. Wikęd mógł iść za ciosem po 120 sekundach, tym razem jednak jeden z jego piłkarzy pomylił się w doskonałej sytuacji. Na boisku we Wronkach działo się dużo, blisko szczęścia był między innymi Antczak, ale to rywale byli skuteczniejsi w tym fragmencie, bo objęli prowadzenie dzięki ładnemu strzałowi Dawida Szałeckiego.
Spotkanie otworzyło się od tego momentu już w pełni i regularnie obserwowaliśmy szanse pod obiema bramkami. Lechici ambitnie dążyli do wyrównania, ale groźni pozostawali także rywale, w związku z czym sporo pracy miał między słupkami Pruchniewski. Finalnie rezultat jednak już się nie zmienił, w efekcie czego drugi zespół Kolejorza pozostał na piątym miejscu w tabeli. Okazję do poprawienia swojego dorobku Lech będzie miał w przyszłą sobotę, kiedy to zmierzy się na wyjeździe z Kluczevią Stargard.
Bramki: Delikat (46.) – Kurbiel (49.), Szałecki (59.)
Żółte kartki: Dudek, Prajsnar - Kostuch, Pawłowski
Lech II Poznań: Mateusz Pruchniewski – Filip Tokar, Bartosz Tomaszewski, Maciej Wichtowski (65. Karol Kalata), Maksym Pietrzak – Sammy Dudek (59. Patryk Prajsnar), Karol Delikat, Tymoteusz Gmur – Igor Stankiewicz (64. Igor Draszczyk), Wojciech Szymczak (76. Artur Pląskowski), Jakub Antczak
Wikęd Luzino (skład wyjściowy): Marcin Staniszewski – Oliwier Pawłowski, Marcin Maszota, Sebastian Weremko, Przemysław Kostuch, Robert Ziętarski, Dawid Szałecki, Mateusz Koniuszy, Filip Sosnowski, Dawid Konkol, Piotr Kurbiel
Zapisz się do newslettera