2021-02-16 13:18 Maciej Henszel , fot. Przemysław Szyszka

Bramkarze stają na wysokości zadania

Rezultaty Lecha Poznań w ostatnich tygodniach są dalekie od oczekiwań. Kolejorz w wiosennych czterech meczach dał sobie wbić trzy gole, w tym jednego z rzutu karnego. Ten wynik nie jest gorszy dzięki świetnej postawie bramkarzy - zarówno Mickey van der Hart, jak i Filip Bednarek ratowali bowiem zespół z opresji.

Oczywiście dużo bardziej wyrazisty był do tej pory jedyny w tym roku występ Polaka, który wobec kontuzji kolegi był numerem 1 w poznańskiej bramce w rundzie jesiennej. Bednarek pojawił się między słupkami w Sosnowcu w starciu 1/8 finału Fortuna Pucharu Polski z Radomiakiem Radom. I w ekstremalnych warunkach musiał sobie przypomnieć, jak na początku października w belgijskim Charleroi dał niebiesko-białym fazę grupową Ligi Europy. - Nie jest łatwo bronić w stanie hipotermii - uśmiechał się już z perspektywy czasu, nawiązując do arktycznego mrozu, jaki był w miniony czwartek wieczorem. Rywale nie wykorzystali trzech rzutów karnych, dwa z nich odbił poznański bramkarz i w ten sposób dał swojej drużynie ćwierćfinał PP.

Z kolei van der Hart wrócił po półrocznej pauzie spowodowanej urazem barku i konieczną operacją. W trakcie zimowych sparingów znów wywalczył miano "jedynki" w poznańskiej bramce, co odpowiada jego numerowi na koszulce. Holender pojawił się w jedenastce w trzech spotkaniach ligowych. Przeciwko Górnikowi Zabrze (1:1) przy bramce nie miał wiele do powiedzenia, obronił jeszcze jeden celny strzał przeciwników. Z Zagłębiem Lubin (0:0) utrzymał zespół w grze przed przerwą - wówczas wygrał trzy pojedynki z rywalami. I podobnie było w Płocku w niedzielę. Przy trafieniu nie mógł zbyt dużo zrobić, a wcześniej obronił sytuację sam na sam z Patrykiem Tuszyńskim. Dlatego bez wątpienia może powrót po kontuzji zapisać sobie na plus.

- Jestem zadowolony z obu bramkarzy - podkreśla ich opiekun, trener Michał Chamera. - Zawsze mówiłem jak ważna jest rywalizacja na tej pozycji. Po wyleczeniu urazu przez Mickeya taką teraz mamy. Ale od razu powiem, że bardzo zdrową. Bo my często siadamy i rozmawiamy, analizujemy, oni też ze sobą dyskutują i pracują na to, żeby ten, który wychodzi na boisko, był optymalnie przygotowany. A przecież jest jeszcze młody Krzysiek Bąkowski, który też ładnie naciska na kolegów - opowiada.

Warte podkreślenia są przede wszystkim te obrony w sytuacjach stuprocentowych dla przeciwnika. - Tutaj zarówno jeden, jak i drugi zachowali się bardzo dobrze. Mam na myśli sytuacje z Filipem w Sosnowcu, czy tez z Mickeyem przeciwko Zagłębiu czy w Płocku. Ja jestem na pewno tutaj zadowolony. Najważniejsze jest jednak to, żebyśmy wynikowo ruszyli, bo to kluczowe. I nikt nie będzie pamiętał pięknych interwencji, jeśli nie będzie punktów na koncie - kończy Chamera.

Następne mecze

Sobota 17.04 godz.17:30
Raków Częstochowa
vs |
Lech Poznań
Wtorek 20.04 godz.20:30
Lech Poznań
vs |
Lechia Gdańsk

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel. 602-368-268 (10:00-17:00)
tel. 602-368-369 (10:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij