Piłkarze Lecha Poznań szykują się do niedzielnego (godz. 17.30) meczu z Piastem Gliwice. - Jasne, chcemy się zrewanżować za porażkę z tym zespołem sprzed tygodnia, ale bardziej istotne jest dopisanie trzech punktów do ligowej tabeli - mówi obrońca Kolejorza, Robert Gumny, który w dwóch starciach z rzędu wybiegał w podstawowym składzie.
W ubiegły wtorek lechici odrabiali zaległości w Gliwicach i przegrali z Piastem 0:1 w starciu, które było przełożone z 4. kolejki obecnego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Okazja do rewanżu jest szybka, bo już po dwunastu dniach oba kluby spotkają się ponownie. Tym razem na Enea Stadionie przy Bułgarskiej w Poznaniu.
- Uważam, że w tym poprzednim meczu nie byliśmy gorsi. Wystarczy spojrzeć w statystyki, które były po naszej stronie. Mieliśmy sporo świetnych szans strzeleckich, niestety ich nie wykorzystaliśmy. Jasne, chcemy się zrewanżować za porażkę sprzed tygodnia, ale bardziej istotne jest dopisanie trzech punktów do ligowej tabeli, bo chcemy dołączyć jak najszybciej do ścisłej czołówki, gdyż nasze cele są doskonale znane - przyznaje Gumny.
Niebiesko-Biali poprawili sobie mocno nastroje w minioną sobotę, kiedy ograli na wyjeździe Górnika Zabrze 1:0. Gola strzelił Mikael Ishak i poznaniacy zanotowali pierwsze wiosenne zwycięstwo. To dodało na pewno kopa motywacyjnego drużynie. - Wiedzieliśmy, że te wcześniejsze mecze nie były tak złe w naszym wykonaniu, jak wskazywały wyniki. Stąd to przełamanie musiało w końcu przyjść. Stało się to w Zabrzu, na fajnym stadionie, przy fajnej atmosferze i dużym wsparciu naszych fanów. Ale teraz trzeba pójść za ciosem. Nie możemy się zatrzymywać. Jeśli znów tak dobrze zaprezentujemy się w defensywie, to jestem spokojny, bo z przodu mamy tyle jakości, że na pewno coś wpadnie - uważa 27-latek.
On sam ostatnio notuje dobre występy. Właśnie w Gliwicach wskoczył do podstawowego składu, wybiegł też w jedenastce w Zabrzu. Łącznie od letniego powrotu na Bułgarską uzbierał już we wszystkich rozgrywkach 20 spotkań, a trzeba pamiętać, że pauzować z powodu kontuzji, jakiej doznał w rewanżu eliminacji Ligi Mistrzów z Crveną Zvezdą (1:1) w Belgradzie.
- Już po powrocie mówiłem, że na prawej obronie mamy bardzo mocną konkurencję i przy dużej dawce meczów każdy pogra. Ja i Joel Pereira wzajemnie się uzupełniamy, rywalizujemy bardzo mocno na treningach, to nam tylko pomaga. Teraz ja wskoczyłem do składu, będę chciał utrzymać swoją dobrą dyspozycję, bo po zimowych przygotowaniach czuję się naprawdę świetnie - podkreśla Gumny.
Kuopion Palloseura
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera