- Na przygotowania do tego meczu mamy o jeden dzień mniej, niż z reguły i musimy wziąć to pod uwagę. Potrzebujemy świeżej energii, bo spodziewamy się spotkania stojącego na wysokim poziomie intensywności - ocenia trener mistrzów Polski, Niels Frederiksen. Przed piątkowym treningiem szkoleniowiec Lecha Poznań podzielił się z przedstawicielami mediów swoimi przemyśleniami odnośnie nadchodzącego spotkania w ramach 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Widzewem Łódź.
- Kiedy graliśmy z Widzewem jesienią u tego rywala również nastąpiła zmiana trenera krótko przed meczem z nami i wygraliśmy to spotkanie. Niewielka ilość czasu, jaką dysponuje nowy szkoleniowiec przeciwnika sprawia, że zapewne nie będzie w stanie dokonać wielu zmian w kontekście taktyki. Ważniejszym czynnikiem jest fakt wniesienia nowej energii do drużyny i tego się spodziewamy po piłkarzach gospodarzy. To nie stanowi dla nas ogromnego problemu, bo wiemy doskonale, czego oczekujemy po swoich zawodnikach i jak chcemy zagrać. Nie wiemy, na jaką strukturę zdecyduje się rywal, ale kiedy zobaczymy jego skład, będziemy znali już większość odpowiedzi.
- Widzew ma w tym sezonie swoje problemy, ale posiada w zespole wielu dobrych piłkarzy. Zawsze jednak potrzeba czasu, by wszystko zafunkcjonowało odpowiednio, nie inaczej jest w tym przypadku. Wiem jednak, że rywale mają dużą ilość jakości, nie mam co do tego wątpliwości. Podejdziemy do tego spotkania ze szczególną uwagą, musimy zagrać kompaktowo w obronie i nie chcemy pozostawić gospodarzom dużo miejsca na skrzydłach. Potrzebujemy także należytej agresji w pressingu, to odegra znaczącą rolę.
- Oczekuję, że Widzew będzie cechowała nowa energia. Jego piłkarze z pewnością powalczą bardzo mocno, czeka nas więc wiele trudnych pojedynków, tak zawsze jest w tego typu spotkaniach. Z reguły czujesz, że mierzysz się z rannym, który nie ma nic do stracenia, to nigdy nie jest łatwe. Spodziewam się wymagającego pod kątem fizycznym meczu i dużej ilości walki o drugą piłkę.
- Drużyny tego trenera są zawsze bardzo dobrze zorganizowane. W poprzednim sezonie pamiętam doskonale oba mecze z Piastem, na wyjeździe zremisowaliśmy 0:0, a na koniec rozgrywek to właśnie z tym zespołem sięgnęliśmy po wygraną dającą nam mistrzostwo Polski. Ciężko było nam wykreować sobie w tych spotkaniach dużą liczbę sytuacji podbramkowych.
- Na przygotowania do tego meczu mamy o jeden dzień mniej, niż z reguły i musimy wziąć to pod uwagę. Potrzebujemy świeżej energii, bo spodziewamy się spotkania stojącego na wysokim poziomie intensywności. To dla nas ważne, by zaprezentować się w tym aspekcie odpowiednio. Czeka nas więc kilka zmian w składzie, ale ten oczywiście poznacie dopiero jutro. Nie będzie z nami Antonio Milicia i Antoniego Kozubala, którzy są zawieszeni, w naszej kadrze meczowej nie znajdą się także Radosław Murawski i Filip Jagiełło, którzy potrzebują jeszcze na to trochę czasu, obaj są jednak bardzo blisko powrotu.
Widzew Łódź
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera