2020-05-27 12:35 Adrian Gałuszka , fot. Przemysław Szyszka

"To dla mnie idealna ścieżka"

Od połowy listopada ubiegłego roku bramkarz Lecha Poznań, Krzysztof Bąkowski rozegrał jedno spotkanie ligowe w niebiesko-białych barwach. Z powodu zakończenia rozgrywek Centralnej Ligi Juniorów na kolejne występy przyjdzie mu jeszcze poczekać. Patrząc jednak całościowo na jego położenie, można stwierdzić, że… wcale nie jest tak źle.

16 listopada, 15. kolejka Centralnej Ligi Juniorów, zespół prowadzony przez trenera Huberta Wędzonkę udaje się do Kielc na starcie z mistrzem Polski w tej kategorii wiekowej, Koroną. Przegrywa 1:2, a dla urodzonego w 2003 roku golkipera to ostatni mecz o punkty w klubie aż do wznowienia rozgrywek wiosną. Mija więc ponad 110 dni, do gry wraca drużyna juniorów starszych, a w ich bramce w konfrontacji z Górnikiem Zabrze staje nie kto inny jak Bąkowski. Ma to miejsce dokładnie 8 marca tego roku, a dalszą część historii każdy doskonale zna. Wybuch pandemii koronawirusa w Polsce, zawieszenie, a następnie zakończenie sezonu CLJ, a także wydłużająca się przerwa od występów, która aktualnie wynosi kolejne 80 dni.

Poznaniakowi pozostało więc teraz tylko i wyłącznie trenować w tygodniu oraz cierpliwie czekać na szansę seniorskiego debiutu w drugoligowych rezerwach. Sytuacja 17-latka może wydawać się niepokojąca, w końcu w tym wieku młody zawodnik powinien przede wszystkim regularnie grać. Trzeba jednak pamiętać, że to problem nie tylko lechity, ale także wszystkich piłkarzy w jego wieku.

- To bardzo ciężki moment dla wszystkich chłopaków, którzy nie mają teraz gdzie występować. Moim celem na tę rundę był debiut w rezerwach, w drugiej lidze spodziewam się kompletnie innego grania, niż na poziomie juniorskim. Do tego mogę cały czas dążyć, czuję, że dobrze przepracowałem okres w czasie kwarantanny. Pozostaje mi to kontynuować i zachować cierpliwość - twierdzi bramkarz.

W tym roku kalendarzowym 17-latek zdążył jeszcze wraz z reprezentacją Polski wygrać prestiżowy turniej międzynarodowy La Manga Cup. Kadra prowadzona przez selekcjonera Dornę prezentowała się w ostatnich miesiącach coraz lepiej, dochodząc m.in. do finału Pucharu Syrenki. Wiosną miała wziąć udział w ostatniej rundzie kwalifikacyjnej do mistrzostw Europy. I na tym polu jednak plany pokrzyżował COVID-19. - Czułem się pewnym punktem tej drużyny, stać nas było na wiele, ale w wyniku odwołania mistrzostw ta kadra pozostała - jak to ktoś ładnie określił - bez puenty. Najważniejsze teraz pozostaje zdrowie, ale będziemy walczyć dalej i liczę, że w kategorii do lat 19 uda się nam sięgnąć po awans na tak duży turniej - nie ukrywa Bąkowski, który w tym sezonie rozegrał łącznie piętnaście meczów w Centralnej Lidze Juniorów.

Członkiem pierwszego zespołu Kolejorza jest od lutego 2019 roku. Został do niego włączony po obozie w tureckim Belek. Nie dane było mu w nim jeszcze zagrać i spełnić jednego ze swoich największych marzeń, ale czasu w nim nie może uważać za stracony. - Uważam, że to jest dla mnie idealna ścieżka. Bramkarz musi zdobyć najpierw zdobyć doświadczenie w drugiej czy pierwszej lidze w seniorach, by myśleć o występach przy Bułgarskiej. Nie da się wszystkie osiągnąć od razu - zachowuje chłodną głowę lechita.

Może i z grą o punkty będzie w najbliższych tygodniach ciężko, ale biorąc pod uwagę wszystkie czynniki bramkarz… mógłby mieć większe zmartwienia na głowie. Jego boiskowa pozycja należy do tych najbardziej newralgicznych, nie dziwi więc, że żaden jego rówieśnik nie zadebiutował jeszcze na szczeblu centralnym w Polsce. W przypadku premierowego występu w ekipie rezerw może więc dokonać tego jako pierwszy. - Dla nas, wchodzących do seniorskiego futbolu, rezerwy w drugiej lidze to świetna sprawa. Wielu piłkarzy potwierdza, że między nią, a zapleczem ekstraklasy nie ma aż takiej różnicy, jak między drugą, a trzecią ligą. Trzymam kciuki za chłopaków z tej drużyny, żeby robili w dalszym ciągu super robotę i mam nadzieję, że już niedługo przyjdzie mi z nimi zagrać w jednym zespole - mówi z uśmiechem 17-latek.

Jak sam zaznacza, na razie skupia się więc na dalszym rozwoju w pierwszej drużynie, który jest możliwy dzięki codziennym treningom z dobrymi bramkarzami. I to takimi, którzy sami chcą pomagać młodszemu koledze. - Starają się mnie wspierać, podpowiadać mi, zwracać uwagę na małe, a to mega plus. Takie relacje między zawodnikami na tej pozycji powinny panować. Dla mnie jako najmłodszego w całej drużynie znaczy to podwójnie dużo. Od każdego z nich mogę czerpać coś innego i to miejsce, w którym się znajduję, jest dla mnie odpowiednie - podsumowuje wychowanek, który zakłada koszulkę z kolejowym herbem od dziesiątego roku życia.

Następne mecze

Sobota 15.08 godz.20:30
Odra Opole
vs |
Lech Poznań
Piątek 21.08 godz.18:00
Zagłębie Lubin
vs |
Lech Poznań

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel. 602-368-268 (10:00-17:00)
tel. 602-368-369 (10:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij