2022-10-05 15:11 Maciej Henszel , fot. Przemysław Szyszka

Rezerwy pokonane po 52 dniach

Lech II Poznań przegrał po golu w doliczonym czasie gry z Pogonią Siedlce 1:2 w zaległym meczu eWinner 2. ligi piłkarskiej. Rezerwy Kolejorza miały trwającą od blisko dwóch miesięcy serię sześciu spotkań bez porażki, ale została ona przerwana w środę we Wronkach. To niestety sprawia, że niebiesko-biali pozostają w strefie spadkowej.

Siedem - to była cyfra, która przyświecała drużynie trenera Artura Węski przed odrobieniem zaległości w postaci starcia z Pogonią Siedlce. Właśnie do tylu meczów bez porażki chcieli przedłużyć swoją passę gracze Kolejorza, którzy nie zaznali goryczy przegranej od połowy sierpnia, kiedy to przegrali z Polonią Warszawa 1:3. Seria powoli zaczynała przybierać imponujące rozmiary, ale… nie pozwoliła przed środowym pojedynkiem na zameldowanie się nad strefą spadkową. Wszystko z powodu zbyt małej liczby zwycięstw osiąganych przez Lecha, który do tej pory ogrywał Garbarnię Kraków oraz Motor Lublin. Siedlczanie mieli stać się trzecią ofiarą lechitów w tym sezonie.

Niestety, nie udało się to. A wręcz przeciwnie, mimo wyniku 1:0 skończyło się ostatecznie rezultatem 1:2, co zamknęło serię bez porażki, która trwała dokładnie 52 dni - od 14 sierpnia do 5 października. Niewiele też brakowało, a byłby siódmy remis w sezonie, bo długo się na niego zanosiło, ale tuż po rozpoczęciu doliczonego czasu gry Pogoń zadała decydujący cios.

A znów zespół trenera Węski objął prowadzenie w pierwszej połowie, w której posiadał inicjatywę. Rywale głęboko się cofnęli i czekali na to co zrobią gospodarze. A kiedy już przejmowali piłkę to starali się wyprowadzać kontrataki. Nie było w nich do pewnego momentu konkretów, bardziej to było czyhanie na stałe fragmenty gry. Dlatego kiedy nawet Pogoń miała aut na wysokości poznańskiego pola karnego, to w jego obręb wędrowali rośli stoperzy, a wznawiający grę starał się tam kierować piłkę. Niewiele jednak z tego wynikało, choć stojący w poznańskiej bramce Artur Rudko po nieco przypadkowym uderzeniu przewrotką w kapitalny sposób interweniował i zdołał zbić futbolówkę.

Kolejorz natomiast starał się mozolnie budować atak pozycyjny, ale nie był w stanie uwolnić dobrych pozycji strzeleckich w obrębie szesnastki. Za to kilka razy kopnął z dystansu. Najpierw próbował kapitan drużyny, Tomasz Cywka, który kilka dni wcześniej golem na 2:2 z karnego uratował punkt w Olsztynie. Potem swój wyczyn przeciwko Stomilowi próbował skopiować Filip Wilak, który także przymierzył z dystansu, ale bramkarz obronił. Bezradny był jednak w 25. minucie, kiedy dwóch lechitów znalazło się na dwudziestym metrze. Jakub Antczak po podaniu Antoniego Kozubala lekko przesunął piłkę do Norberta Pacławskiego, a napastnik niewiele się zastanawiał. Kopnął soczyście i futbolówka tuż przy słupku wpadła do siatki. To było drugie trafienie 18-latka w tym sezonie drugiej ligi.

Wydawało się, że młody poznański zespół kontroluję grę. Ale niestety, dał się zaskoczyć po… własnym rzucie rożnym. Po dośrodkowaniu nastąpiło ponowienie akcji, raz jeszcze piłka trafiła w obręb szesnastki, ale tam padła łupem rywali, który wyszli z błyskawicznym kontratakiem. Pobiegli w trójkę i rozegrali to perfekcyjnie. Najpierw wypuścili do sytuacji sam na sam partnera, który jednak widząc naprzeciwko siebie Rudkę przesunął piłkę na prawo i tam Cezary Demianiuk już tylko dopełnił formalności, bo miał przed sobą pustą bramkę i wyrównał na 1:1.

Taki wynik utrzymał się do przerwy. Po zmianie stron już nie było takiej przewagi lechitów w ataku pozycyjnym. Swoje okazje mieli też goście, ale Rudko stawał na wysokości zadania. Decydujący cios mógł zadać wprowadzony na boisko Maksym Czekała, który dostał świetne podanie, był na wprost bramki, jego próba została jednak zablokowana przez obrońcę. Pomocnik domagał się jeszcze karnego za zagranie ręką, ale sędzia był niewzruszony. Do kuriozalnej sytuacji doszło na dziesięć minut przed końcem, kiedy arbiter pokazał żółtą kartkę Tomaszowi Lewandowskiemu, po czym wyjął od razu czerwoną. Stoper z Siedlec był mocno zdziwiony, ale po chwili rozjemca Karol Arys zorientował się, że popełnił błąd i anulował wykluczenie, bo nie była to druga żółta kartka zawodnika Pogoni. Kiedy rozpoczynał się doliczony czas gry, goście za sprawą nieskutecznego wcześniej Damiana Nowaka przechylili szalę na swoją korzyść i wywieźli z Wronek trzy punkty.

Lech II Poznań - Pogoń Siedlce 1:2 (1:1)

Bramki: Pacławski (25.) - Demianiuk (39.), Nowak (90.)

Żółte kartki: Wilak, Cywka, Kozubal – Misiak, Fiedosewicz, Lewandowski, Rutkowski

Lech II Poznań: Artur Rudko - Mateusz Żukowski, Maksymilian Pingot, Patryk Waliś, Krystian Palacz - Tomasz Cywka, Antoni Kozubal (73. Patryk Olejnik), Patryk Gogół (65. Maksym Czekała) - Filip Wilak, Norbert Pacławski (73. Bruno Żołądź), Jakub Antczak (56. Łukasz Spławski)

Pogoń Siedlce: Maciej Kikolski - Przemysław Misiak (65. Maciej Kołoczek), Maciej Wichtowski, Tomasz Lewandowski, Michał Rutkowski, Krystian Miś (65. Bartosz Wicenciak) - Kamil Włodyka (65. Nikodem Fiedosewicz), Mateusz Piotrowski, Ernest Dzięcioł, Cezary Demianiuk (73. Cezary Bujalski) - Damian Nowak (90. Marcinho).

Sędzia: Karol Arys (Szczecin).

Następne mecze

Środa 01.02 godz.19:00
Miedź Legnica
vs |
Lech Poznań
Niedziela 05.02 godz.15:00
Lech Poznań
vs |
Miedź Legnica

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel.  61 886 30 30   (10:00-17:00)

Infolinia klubowa: Tel: 61 886 30 00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij