2020-05-18 19:44 Mateusz Jarmusz , fot. Przemysław Szyszka

Pucharowe triumfy zagranicznych lechitów

27 maja piłkarze Lecha Poznań wznowią rywalizację w Totolotek Pucharze Polski i w ćwierćfinale tych rozgrywek zagrają wyjazdowy mecz ze Stalą Mielec. Tym samym zawodnicy trenera Dariusza Żurawia będą kontynuowali walkę o wygranie krajowego pucharu. Wśród zagranicznych zawodników Kolejorza znajdziemy takich, którzy mają już doświadczenie w zdobywaniu tego trofeum w innych krajach.

27 maja, to właśnie wtedy po wielu tygodniach niebiesko-biali powrócą na boisko i rozegrają pierwszy oficjalny mecz po przerwie wywołanej pandemią koronawirusa. W przeciwieństwie do większości zespołów ligowych lechici wznowią rozgrywki wcześniej, ponieważ do rozegrania mają jeszcze ćwierćfinał Totolotek Pucharu Polski, w którym przeciwnikiem poznaniaków będzie pierwszoligowa Stal Mielec. Tym samym ekipa trenera Żurawia wznawia walkę o trofeum, którego zdobycie jest jednym z celów Kolejorza na ten sezon. Spośród wszystkich zawodników jedynie Volodymyr Kostevych pamięta z boiska ostatni finał Pucharu Polski w wykonaniu Lecha, ale jeżeli przypatrzymy się zagranicznym graczom, to znajdziemy tam nawet takich, którzy w swojej karierze mogli świętować już wygranie pucharu kraju z ligi, w której akurat występowali.

Na pewno należy tu wymienić kapitana niebiesko-białych, czyli Thomasa Rogne, który ma na swoim koncie dwa wygrane Puchary Szkocji (2011, 2013), jednak w obu przypadkach nie było mu dane zagrać w finale tych rozgrywek, a maksymalnie zagrał w półfinale w sezonie 2010/2011. Jednak w 2012 roku dotarł ze swoim zespołem aż do finału Pucharu Ligi Szkockiej, gdzie niestety musiał przełknąć gorycz porażki. W późniejszych latach dotarł jedynie do ćwierćfinału krajowego pucharu, ale to już jako piłkarz szwedzkiego Goeteborga. Bardzo podobnymi osiągnięciami może popisać się Bohdan Butko, który będąc zawodnikiem rosyjskiego Amkara Perm dotarł do 1/4 finału Pucharu Rosji, ale oczywiście największe triumfy święcił jako gracz Szachtara Donieck. W ukraińskim zespole dwa razy zdobył puchar naszych wschodnich sąsiadów. W 2017 roku wystąpił jedynie w półfinale, ale kilka tygodni później mógł cieszyć się triumfem wspólnie z kolegami z zespołu. Jednak rok później dokonał już tego na boisku. Zagrał 90 minut w wygranym 2:0 meczu z Dynamem Kijów i zaliczył asystę przy jednym z trafień.

Jeżeli wymieniamy triumfatorów pucharów to nie może zabraknąć tutaj Christiana Gytkjaera, który jako zawodnik FC Nordsjaelland wywalczył Puchar Danii w 2011 roku, ale sam napastnik wystąpił jedynie w półfinałach tamtej edycji. Dwa lata później dotarł do półfinału Pucharu Norwegii razem z FK Haugesund, a w 2016 roku wygrał te rozgrywki, ale już w biało-czarnych barwach Rosenborga Trondheim. Małe sukcesiki ma na swoim koncie także Djordje Crnomarković. Co prawda, nigdy nie udało mu się zatriumfować w Pucharze Serbii, ale w sezonie 2015/2016 dotarł do finału razem ze swoim FK Javor-Matis, a zanim dołączył do Kolejorza zagrał w półfinale tych rozgrywek. W obu przypadkach silniejszy okazał się Partizan Belgrad.

Pod względem rozgrywek krajowego pucharu Mickey van der Hart najlepsze wspomnienia może mieć z sezonu 2014/2015, kiedy jako piłkarz Go Ahead Eagles mógł najpierw cieszyć się z pokonania 2:0 Feyenoordu Rotterdam, a w kolejnej rundzie jego drużyna uległa dopiero po karnych FC Twente. Holenderski bramkarz był łącznie niepokonany przez 210 minut, czyli tamta edycja krajowego pucharu miała wiele wspólnego z tegorocznym Totolotek Pucharem Polski, ponieważ pomimo rozegrania już trzech meczów van der Hart nie puścił jeszcze gola w tych rozgrywkach. Później przez kilka lat reprezentował barwy PEC Zwolle, ale z tym zespołem najwyżej udało mu się zagrać w ćwierćfinale Pucharu Holandii. Na ten sam poziom dotarł maksymalnie także Lubomir Šatka, który dwukrotnie był wśród ośmiu najlepszych drużyn Pucharu Słowacji razem z DAC Dunajska Streda, a będąc jeszcze zawodnikiem Newcastle United rozegrał jedno spotkanie w FA Cup, ale "Sroki" przegrały wtedy wyjazdowe starcie z Leicester City.

W zeszłym sezonie Karlo Muhar jako kapitan swojego zespołu dotarł aż do półfinału Pucharu Chorwacji, ale tam Inter Zaprešić musiał uznać wyższość HNK Rijeka. Pomimo bardzo bogatej kariery maksymalnie w ćwierćfinale krajowego pucharu występował Pedro Tiba, chociaż w sezonie 2014/2015 jego SC Braga dotarła aż do finału, jednak w tej części rozgrywek Portugalczyk dopingował kolegów jedynie z ławki rezerwowych. Zamykając klamrą można ponownie wspomnieć Volodymyra Kostevycha, który rzeczywiście jako jedyny lechita pamięta z boiska finał z Arką Gdynia, ale w swoim kraju docierał jedynie do 1/8 finału Pucharu Ukrainy. Na pewno planem każdego z wymienionych piłkarzy, jak i pozostałych zawodników trenera Żurawia, jest na koniec tego sezonu dopisać sobie przynajmniej plus jeden na liście trofeów zdobytych w trakcie kariery piłkarskiej. Walkę o to rozpoczynamy już w przyszłym tygodniu.

Następne mecze

Niedziela 04.10 godz.17:30
Piast Gliwice
vs |
Lech Poznań
Sobota 17.10 godz.00:00
Jagiellonia Białystok
vs |
Lech Poznań

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel. 602-368-268 (10:00-17:00)
tel. 602-368-369 (10:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij