- Mam wrażenie, że rozwijam się tutaj każdego dnia, ale na pierwszym planie pozostaje to, żebyśmy kontynuowali dobrą postawę do samego końca sezonu - mówi bohater sobotniego spotkania z Motorem Lublin piłkarz Lecha Poznań, Leo Bengtsson. Zdobywca jedynej bramki w tym meczu zanotował tym samym swoje dziewiąte trafienie w Kolejorza, a w trwającej kampanii jest drugim najskuteczniejszym zawodnikiem Niebiesko-Białych.
O losach piętnastego zwycięstwa mistrzów Polski w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy przesądziła sytuacja z 40. minuty pojedynku na Lubelszczyźnie. Po szybkiej wymianie podań Joela Pereiry i Timothy’ego Oumy Portugalczyk dograł do Leo Bengtssona, który najpierw kapitalnie przyjął, a następnie umieścił piłkę w sieci mierzonym strzałem. Wszystko wydarzyło się zbyt błyskawicznie dla defensywy gospodarzy, ponieważ zostało rozegrane przez Lechitów w idealnym tempie. - Nie powiedziałbym, że to był łatwy gol, ale w tamtym momencie faktycznie wszystko potoczyło się niezwykle płynnie. Jak oglądałem powtórki, to wyglądało to już znacznie trudniej. Najważniejsze, że pomógł nam w sięgnięciu po bardzo ważne trzy punkty, to mnie strasznie cieszy - twierdzi autor trafienia.
???????????? ????????????????????????????????????????????????????????! ???? ???????? ???????? ????????????????????????????????, ???????? ???????? ????????????! ????
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 2, 2026
Lech prowadzi w Lublinie!
???? Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/v8kmcRcsWD
Szwed zdążył przyzwyczaić kibiców Kolejorza do gry głównie na lewym skrzydle, ale jak widać także na prawej stronie potrafi dowodzić swojej jakości. Pod względem indywidualnym znajduje się on coraz bliżej tego, by skończyć premierowy sezon w stolicy Wielkopolski z dwucyfrową zdobyczą bramkową. W obecnej kampanii tę barierę osiągnął w szeregach Niebiesko-Białych tylko notujący najbardziej udany w karierze sezon kapitan drużyny, Mikael Ishak. Za jego plecami w klubowej klasyfikacji najskuteczniejszych plasują się z dziewięcioma bramkami właśnie jego rodak oraz inny skrzydłowy, Luis Palma. - To świetne uczucie, od kiedy tu przyszedłem gram obok świetnych piłkarzy, co czyni moją pracę znacznie łatwiejszą. Mam wrażenie, że rozwijam się tutaj każdego dnia i stawiam kolejne ważne kroki na swojej drodze. Ufam sobie i swoim umiejętnościom - opowiada o dobrym debiutanckim rozdziale w Lechu gracz mający w swoim CV mistrzostwa swojego kraju oraz Cypru.
Do tej pory Bengtsson trafiał w koszulce z kolejowym herbem na piersi w ośmiu oficjalnych spotkaniach. Sześć z nich Lechici wygrali, dwukrotnie remisowali i ani razu nie zeszli z boiska pokonani. Jego gole nierzadko pozwalały złapać całej drużynie odpowiedni rytm, ponieważ w czterech przypadkach to właśnie 27-latek otwierał strzeleckie konto swojej ekipy. - Te wszystkie zależności są ciekawe i mnie cieszą, ale na pierwszym planie pozostaje to, żebyśmy kontynuowali dobrą postawę konsekwentnie do samego końca sezonu - jasno stawia sprawę ofensywnie usposobiony piłkarz.
Radomiak Radom
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera