Drugi zespół Lecha Poznań odrobił zaległości w ramach 24. kolejki Betclic 3. Ligi. Niebiesko-Biali nie będą jednak zbyt dobrze wspominać wyjazdowej potyczki z Notecią Czarnków, bowiem przegrali 1:2. Jedynego gola dla rezerw Kolejorza strzelił Patryk Prajsnar.
Drugi zespół Lecha przystępował do meczu z Notecią po niezwykle emocjonującej potyczce w weekend przeciwko Wdzie Świecie. Niebiesko-Biali w debiucie Macieja Wilusza na ławce trenerskiej pokonali rywali 3:2, a bohaterem został Karol Delikat. Pomocnik do dwóch asyst dorzucił gola w ostatniej akcji spotkania i tym samym zapewnił Lechitom zwycięstwo. W środowe popołudnie na piłkarzy Kolejorza czekała kolejna wymagająca potyczka. Rywalem rezerw była bowiem Noteć, która wyjątkowo nie leży Niebiesko-Białym. Lechici z tym przeciwnikiem odkąd spadli do 3. Ligi jeszcze nie wygrali.
W pierwszej połowie to Lechici mieli przewagę, dłużej utrzymywali się przy piłce, lecz brakowało okazji podbramkowych. Sytuacja zmieniła się dość szybko po przerwie, kiedy to goście wyszli na prowadzenie. Drugiego gola w tym sezonie strzelił Patryk Prajsnar, który po drużynowej akcji zdecydował się na strzał z dystansu i tym samym pokonał golkipera gospodarzy. Niebiesko-Biali z korzystnego wyniku cieszyli się jednak niecały kwadrans. Noteć wyrównała za sprawą trafienia Michała Kuskowskiego. Oba zespoły dążyły do tego, aby przechylić szalę na swoją korzyść i w samej końcówce ta sztuka udała się gospodarzom. Jakub Złoch wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i tym samym zapewnił swojej drużynie trzy punkty.
- W momencie, kiedy narzucaliśmy nasze tempo i graliśmy to co chcieliśmy, to ta gra była płynna. W pierwszej połowie nie udało nam się stworzyć za wiele sytuacji, zabrakło nam odpowiednich decyzji i pazerności. Po przerwie objęliśmy prowadzenie i dalej kontynuowaliśmy nasze działania, ale znowu wkradł się brak koncentracji. Powinniśmy złapać większy balans na boisku, nie zrobiliśmy tego, przez co Noteć potrafiła stworzyć sobie zagrożenie i doprowadziła do wyrównania. W końcówce zabrakło nam przytomności we własnym polu karnym, gospodarze wykorzystali dośrodkowanie z rzutu rożnego i trafili po raz drugi. Mieliśmy potem jeszcze dwie sytuacje, żeby wyrównać, ale zabrakło tego konkretu i to jest chyba najlepsze podsumowanie tego meczu – mówi trener Maciej Wilusz.
Bramki: Kuskowski (65.), Złoch (84.) – Prajsnar (51.)
Lech II Poznań: Adrian Lis – Filip Tokar, Maciej Wichtowski, Jakub Falkiewicz, Piotr Bartczak (70. Karol Kalata) – Patryk Prajsnar, Patryk Kowalski (84. Daniel Chejdysz), Karol Delikat – Igor Stankiewicz, Patryk Palat (70. Maksym Pietrzak), Jakub Antczak (63. Miłosz Noski)
Pogoń Szczecin
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera