2020-09-15 11:11 Lilianna Szymczak, Adrian Gałuszka , fot. Hammarby IF

Kto stanie naprzeciwko Lechowi?

W środę Lech Poznań powalczy o awans do trzeciej rundy eliminacji do Ligi Europy. Naprzeciwko niego wyjdzie zespół szwedzkiego Hammarby IF, a my zapraszamy na sylwetki jego wybranych postaci. Na kogo zawodnicy trenera Dariusza Żurawia będą musieli uważać szczególnie? Którzy z naszych rywali notowali występy w swoich kadrach narodowych? Zapraszamy, ciekawostek nie brakuje.

Stefan Billborn (trener Hammarby IF)

Przez wiele lat pracował w Brommapojkarnej IF, gdzie zajmował się szkoleniem młodzieży, by w 2012 roku zostać asystentem trenera w seniorskiej ekipie. W 2014 roku stał się pierwszym opiekunem zespołu, a po niespełna 365 dniach dołączył do Hammarby IF jako osoba odpowiedzialna za działalność akademii.

Po dwóch latach pracy ze sztokholmską młodzieżą dołączył do seniorskiego zespołu jako asystent pierwszego trenera, Jakoba Michelsena. Samodzielnym szkoleniowcem Szwedów został 10 stycznia 2018 roku i w swoim debiutanckim sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej - ku zaskoczeniu wielu piłkarskich ekspertów - zajął ze swoją ekipą czwartą pozycję w tabeli. - Stefan ma wysokie umiejętności piłkarskie i duże doświadczenie w prowadzeniu drużyn na wszystkich poziomach. Cały czas się rozwija i biorąc pod uwagę jego cechy przywódcze, idealnie pasuje do filozofii, którą wyznaje Hammarby i tego, jak chce budować zespoł - mówił prezes Hammarby, Richard von Yxkull.

Co ciekawe, w szwedzkich mediach można znaleźć informacje, że Billborn jest szkoleniowcem, który nie lubi eksperymentować z ustawieniem, a z racji swojej przeszłości w piłce młodzieżowej, dobrze dogaduje się z najmłodszymi zawodnikami w zespole. Trener Hammarby IF przez całą swoją karierę grał w ustawieniu z czterema obrońcami, jednak kiedy piłkarze wyszli z inicjatywą, żeby wystąpili trójką defensorów (ustawienie 3-5-2), to właśnie od tego czasu drużyna zaczęła zdobywać najwięcej punktów. Pierwszy raz w prestiżowych derbach z Djurgardens (19 sierpnia 2020 roku), kiedy prowadzona przez niego ekipa wygrała 2:1. - Mówi się, że my, gracze, powinniśmy być odważni, ale to Stefan był najodważniejszym z nas wszystkich, kiedy przetestował to ustawienie - chwalił swojego trenera lewy obrońca Dennis Widgren.

Mads Fenger (obrońca, 30 lat)

W linii obrony może obsadzić praktycznie każdą pozycję. Doświadczony Duńczyk występuje w ekipie "Bajen" (bo tak nazywa się szwedzką ekipę) od lata 2017 roku, a łącznie uzbierał w niej 74 gry. Synonim regularności, ponieważ od meczu z początku lipca z Varbergs (1:0) wybiegał w podstawowym składzie w piętnastu kolejnych oficjalnych spotkaniach i spędzając je na murawie w pełnym wymiarze czasowych. Pauzował dopiero w miniony weekend w lidze z Helsingborgiem (2:2) za zbyt dużą liczbę obejrzanych żółtych kartek. Nie schodzi poniżej pewnego poziomu, od wielu lat prezentując solidną postawę na najpierw rodzimych - w Randers FC - oraz szwedzkich boiskach. To okazało się co prawda zbyt mało, by otrzymać powołanie do reprezentacji swojego kraju, ale dla swoich klubowych trenerów jest nieoceniony.

Jeppe Andersen (pomocnik, 27 lat)

Kapitan i to pełną gębą. W trwającym sezonie to właśnie pochodzący z Danii zawodnik ma na swoim koncie największą liczbę minut w swojej drużynie. Wraz z Darijanem Bojaniciem stanowią mózg oraz płuca Hammarby i nie bez przyczyny bardzo często to oni odpowiadają za środek pola Szwedów. Andersen wykazuje większe predyspozycje do gry obronnej, ale nie przeszkodziło mu to w blisko stu meczach swojego zespołu zanotować trzech trafień i dwunastu asyst. Co ciekawe, 27-latek miał okazję kiedyś rywalizować z polskim klubem. Miało to miejsce na przełomie lipca i sierpnia 2014 roku, kiedy to jego Esbjerg fB musiało uznać wyższość w trzeciej rundzie eliminacji Ruchu Chorzów po remisach 0:0 na wyjeździe i 2:2 u siebie.

Darijan Bojanić (pomocnik, 25 lat)

Do stołecznej ekipy zawitał dopiero w styczniu tego roku, ale od tego momentu stał się jednym z jej niekwestionowanych liderów. Defensywny pomocnik, jednak potrafi się świetnie odnaleźć także znacznie bliżej bramki przeciwnika. Potwierdza to zresztą nie tylko nieszablonowymi podaniami otwierającymi, ale także mocnym, celnym uderzeniem zza linii pola karnego. Szwedzcy kibice zwracają uwagę, że po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa wrócił z widoczną nadwagą. I faktycznie, za tym idą też nieco słabsze statystyki w porównaniu do zeszłego sezonu, ponieważ w tej kampanii może pochwalić się pięcioma asystami i jednym golem (w zeszłej - 12 ostatnich podań i cztery bramki). Jeszcze w czerwcu łączony był z klubami Serie A czy francuskim Monaco, ale na razie musi skupić się na odzyskaniu pełni formy.

Muamer Tanković (skrzydłowy, 25 lat)

Będą musieli mieć go pod opieką wszyscy lechici odpowiedzialni za defensywę. W swoich działaniach bywa bardzo nieprzewidywalny, a z przodu potrafi się zmaterializować praktycznie w dowolnym miejscu. Kreuje okazje nie tylko sobie, ale także potrafi dostrzec lepiej ustawionych partnerów czy oddać niesygnalizowany, bardzo silny strzał. Ze Szwecji wyjechał w bardzo młodym wieku, w wieku 16 lat do angielskiego Fulham. Na Wyspach się nie przebił, następnie próbował swoich sił w Holandii, w AZ Alkmaar, ale i tamten rozdział zakończył się dla niego niepowodzeniem. Do kraju wrócił przed trzema laty, a w Hammarby zdołał w końcu znaleźć swoje idealne miejsce do rozwoju.

O ile rok 2017 kończył jeszcze z lekkim niedosytem, to kolejne miesiące okazały się dla niego bardzo udane. W minionej kampanii został wicekrólem strzelców całej Allsvenskan (z 14 bramkami) i zwrócił na siebie uwagę selekcjonera swojej kadry. W styczniu otrzymał szansę występu Mołdawią oraz Kosowem, ale tamte łącznie 85 minut okazały się dla niego jak dotąd ostatnimi w drużynie narodowej. W ubiegłych tygodniach leczył uraz, a później starał się nawiązać do minionej kampanii. To udało mu się na dobrą sprawę zaledwie raz, kiedy to popisał się hat-trickiem z IFK Goteborg (4:0).

Aron Johansson (napastnik, 29 lat)

Piłkarz z jedną z najciekawszych karier spośród swoich kolegów z szatni. Urodzony w amerykańskim Mobile w stanie Alabama stawiał pierwsze kroki w ojczyźnie swoich rodziców, którzy w Stanach Zjednoczonych mieszkali za czasów studenckich. Zdecydowali się na powrót do kraju, kiedy Aron miał zaledwie trzy lata. Przygodę z futbolem zaczynał w islandzkich klubach, by w 2013 roku wyruszyć za granicę, do kolejno duńskiego Aarhus GF, holenderskiego AZ Alkmaar i niemieckiego Werderu Brema. W tym samym czasie zaczął reprezentować Stany, dla których do dzisiaj miał okazję zagrać 19-krotnie, ostatni raz jednak miało to miejsce niemal dokładnie pięć lat temu.

W ostatnim z wymienionych klubów występował najdłużej, bo blisko cztery lata, ale grywał najrzadziej. Wszystko na skutek kontuzji, z powodu których na przestrzeni tego czasu Amerykanin opuścił ogromną większość możliwych spotkań. Ostatecznie w kraju naszych zachodnich sąsiadów zaliczył zaledwie 30 meczów. Od lipca 2019 roku jest piłkarzem "Bajen", a w tym zespole pełni najczęściej rolę środkowego napastnika bądź ofensywnego pomocnika.

Następne mecze

Czwartek 01.10 godz.19:00
Royal Charleroi SC
vs |
Lech Poznań
Niedziela 04.10 godz.17:30
Piast Gliwice
vs |
Lech Poznań

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel. 602-368-268 (10:00-17:00)
tel. 602-368-369 (10:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij