2017-06-24 16:31 Filip Budziński , fot. Przemysław Szyszka

Jesteśmy w stanie pokonać każdego przeciwnika

Już w niedzielę, 25 czerwca, juniorzy młodsi Lecha Poznań powalczą o czwarte z rzędu mistrzostwo Polski Juniorów Młodszych. - Chcemy spokojnie podejść do tego meczu. Pewnie ciężko jest uwierzyć w to, że czujemy się tak, jak przed każdym innym spotkaniem. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że stawka tego dwumeczu jest o wiele większa od spotkań, które rozegraliśmy do tej pory - mówi trener zespołu B1, Bartosz Bochiński.

Rywalem Kolejorza w nadchodzącym dwumeczu będzie drużyna Ruchu Chorzów, która w półfinale wyeliminowała Motor Lublin. - Widzieliśmy drugi półfinałowy dwumecz i trzeba przyznać, że Ruch posiada w swoim składzie dobrych zawodników. Nie bez powodu znaleźli się w finale. Spodziewamy się po nich dużej jakości i sądzę, że razem stworzymy widowisko godne finału. Przed dwumeczem jednak jak zwykle skupiamy się na sobie, na tym by zagrać jak najlepiej i w pełni zdominować przeciwnika - zaznacza szkoleniowiec.

Kolejorz, w przeciwieństwie do Ruchu Chorzów, aby awansować do finału musiał rozegrać dogrywkę przeciwko Polonii Warszawa. Juniorzy młodsi Lecha Poznań będą jednak dobrze przygotowani do następnego spotkania. - Mieliśmy dużo czasu na regenerację i odpowiednio go spożytkowaliśmy. Paradoksalnie, trochę się cieszę, że mogliśmy zauważyć, jak chłopcy zareagują na taki dodatkowy czas gry. Dogrywka była próbą charakteru, z której wyszliśmy zwycięsko. Pokazaliśmy w niej, że jesteśmy w stanie grać przez większą ilość czasu, niż podstawowe 80 minut - zauważa Bochiński.

- Nie były to warunki, które można odczuć codziennie. To duże doświadczenie i uważam, że fakt, iż wygraliśmy mecz w taki sposób pokazuje, jak mocny mentalnie jest ten zespół. Jesteśmy w stanie pokonać każdego przeciwnika - mówi Bochiński.

Pierwszy mecz finałowy zostanie rozegrany w Chorzowie, 25 czerwca, a rewanż we Wronkach został zaplanowany na 29 czerwca. - To, czy zagramy pierwszy mecz u siebie, czy drugi jest nam obojętne. Do obu meczów przygotowujemy się tak samo. Najważniejsze jest to, aby przede wszystkim skupić się na swojej grze. Oczywiście posiadamy i wykorzystamy informacje, dotyczące naszego rywala, ale jest to tylko dodatek. Najważniejsza jest nasza gra - podkreśla trener zespołu B1.

Lech Poznań był niepokonany w swojej makroregionalnej grupie. Niebiesko-biali wygrali w niej 12 spotkań i tylko 2 zremisowali. Bilans Ruchu Chorzów wygląda nieco gorzej. Chorzowianie w grupie C wygrali 10 meczów, 2 zremisowali, a dwukrotnie schodzili z boiska pokonani. Trener Bochiński nie sądzi jednak, że ta statystyka stawia jego zespół w pozycji faworyta finałowego dwumeczu.

- Rywalizacje w obu grupach były różne. To, co działo się na poziomie grupowym to już historia. Mecze finałowe rządzą się swoimi prawami. Moim zdaniem, obie drużyny nie znalazły się w finale MPJM przypadkowo. Oba zespoły są silne i liczę na dobrą rywalizację w nadchodzącym dwumeczu. Oczywiście cieszymy się z osiągniętych wyników, jednak to co było, jest już za nami i nie ma obecnie większego znaczenia. Teraz najważniejszy jest finał. Będzie on wisienką na torcie oraz nagrodą za ciężką pracę, którą wykonywaliśmy do tej pory - kończy trener Bochiński.

Następne mecze

Wtorek 02.03 godz.20:30
Lech Poznań
vs |
Raków Częstochowa
Niedziela 07.03 godz.15:00
Pogoń Szczecin
vs |
Lech Poznań

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel. 602-368-268 (10:00-17:00)
tel. 602-368-369 (10:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij