2020-04-01 11:03 Wiktoria Łabędzka , fot. Archiwum Lecha Poznań

Chwila, w której stadion zamilkł

Szesnasta kolejka wspominanego sezonu ekstraklasy miała być kolejną, zwykłą odsłoną poznańsko-szczecińskiej rywalizacji. Pierwszego dnia kwietnia 2005 roku klubowe animozje schowane zostały jednak do kieszeni, a futbol zszedł na dalszy plan. W pamięci kibiców pozostał bowiem nie wyrównany, pełen pasji mecz, a przerwany - na wieść o śmierci papieża.

Rozpoczyna się 39. minuta. Goście prowadzą 1:0. Sędzia dyktuje dla nich rzut z autu, jednak kilkanaście sekund później gra ponownie zostaje wstrzymana. Na trybunach rozbrzmiało gromkie żądanie przerwania meczu. Zawodnicy znajdujących się na murawie stadionu przy Bułgarskiej szybko zrozumieli powagę sytuacji. Wieść przekazana sędziemu przez jednego z kibiców była porażająca. Ciszę, która zapadła na stadionie przerwał dopiero komunikat spikera, który - sugerując się doniesieniami włoskich dziennikarzy - poinformował o śmierci papieża. Gracze obu zespołów zwiesili głowy nie mogąc uwierzyć w to, co się stało, a arbitrzy wydawali się zmieszani. Spotkanie tego dnia nie zostało wznowione.

- To wszystko było nieoczekiwane, pomimo że wiedzieliśmy, że stan Ojca Świętego jest poważny. Zazwyczaj przed spotkaniem towarzyszy ci adrenalina, wychodzisz na murawę bojowo nastawieny - mówi były napastnik Lecha Poznań, Damian Nawrocik. - Choć nie należę do bardzo religijnych osób, gdy sędzia przerwał mecz z powodu wieści o śmierci Jana Pawła II, a my ustawiliśmy się w kółku na środku boiska, łzy same popłynęły. Są rzeczy ważne i ważniejsze, a piłka zawsze będzie dla ludzi tylko jakimś elementem życia. Każdy już myślami był gdzieś indziej, emocje wzięły górę - dodaje.

Smutek gościł na stadionie jeszcze długo po ostatnim gwizdku sędziego. Pomimo że informacja, która obiegła trybuny, nie była potwierdzona przez Stolicę Apostolską, nikomu nie przyszło do głowy, aby kontynuować mecz. Zawodnicy zeszli do szatni, a po chwili rozjechali się do domów. W ich pamięci wciąż pozostaje jednak widok kibiców, którzy w obliczu zaistniałej sytuacji odstawili na bok klubowe animozje.

- Byliśmy świadomi, że papież jest w złym stanie. Sędzia uprzedził nas, że może przerwać mecz w każdej chwili - nieważne czy w pierwszej, czy w dziewięćdziesiątej minucie. Gdy dostaliśmy informację od dziennikarzy… nie mogliśmy grać dalej - nie ukrywał trener Kolejorza, Czesław Michniewicz. - Każdy z nas wie, kim był ten człowiek oraz ile znaczył dla naszego kraju.

Zakończono transmisję telewizyjną, ucichły również te radiowe. Stadion, który miał kipieć od emocji, opustoszał. Choć informacje o śmierci papieża okazały się nieprawdziwe, to musiało się tak zakończyć. Smutku nie udało się uniknąć następnego dnia, gdy wieści niesione ze Stolicy Apostolskiej zostały potwierdzone. Życie w Polsce na moment zamarło, a wraz z nim sport. Spotkanie pomiędzy ekipami zostało dokończone niespełna cztery tygodnie później - dokładniej w środę, 27 kwietnia. Zachowano wynik, grę wznowiono od 39. minuty. Niespełna kwadrans przed końcem na listę strzelców wpisał się Damian Nawrocik, czym samym doprowadził do remisu.

Następne mecze

Sobota 15.08 godz.20:30
Odra Opole
vs |
Lech Poznań
Piątek 21.08 godz.18:00
Zagłębie Lubin
vs |
Lech Poznań

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel. 602-368-268 (10:00-17:00)
tel. 602-368-369 (10:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij