Przed piątkowym treningiem trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen wziął udział w spotkaniu z przedstawicielami mediów zorganizowanym w sali konferencyjnej Enea Stadionu. Szkoleniowiec mistrzów Polski pytany był między innymi o zmianę w swoim sztabie, piłkarzy wracających do zdrowia po kontuzjach oraz intensywnie zapowiadającą się wiosnę.
- To był dobrze spędzony czas z rodziną i znajomymi. Udało mi się nieco odpocząć, ale nie zabrakło też pracy, bo wiedzieliśmy, że musimy znaleźć zastępstwo za Markusa, który z przyczyn osobistych musiał wrócić do swojej ojczyzny. Odbyłem więc kilka spotkań z kandydatami na naszego nowego asystenta, a cały proces zakończył się wyborem Andy’ego. Starałem się pozostać także w dobrej kondycji fizycznej, biegałem, więc podobnie jak moi piłkarze również byłem w tych ostatnich tygodniach aktywny.
- Bardzo się cieszę, że nasz sztab został wzmocniony przez Andy’ego, bo to specjalista, który na poziom Championship dowiódł skuteczności w swojej pracy. Przekonały nas przede wszystkim jego doświadczenie oraz rezultaty, które osiągał pod kątem poprawy skuteczności jego drużyn w stałych fragmentach w obronie i ataku. My także mamy na tym polu rezerwy, więc to będzie dla nas wartościowa postać.
- Naszym celem było wzmocnienie rywalizacji na pozycji bramkarza i to nam się udało. Plamen to wciąż młody bramkarz, który mimo to dysponuje niemałym doświadczeniem. Czeka go walka o miejsce w składzie i ten, kto ją wygra wyjdzie na pierwsze wiosenne spotkanie między słupkami. Wiosną czeka nas jednak sporo meczów, więc niewykluczone, że będziemy korzystać z więcej niż jednego bramkarza.
- To dla nas świetna wiadomość, że Daniel i Patrik rozpoczną przygotowania razem z nami, poszerzając wachlarz naszych możliwości w przednich formacjach. Oznacza to jeszcze większą rywalizację na skrzydłach, a nam jako sztabowi daje jeszcze więcej opcji. Podczas okresu przygotowawczego będziemy uważnie monitorować, na jakim znajdują się oni etapie, jak reagują na treningi. Pewnie jeszcze nie będą mogli brać udział we wszystkich zajęciach, szczególnie w dni, kiedy będziemy trenować po dwa razy, ale jest możliwe, że zobaczymy ich na boisku nawet w którymś ze sparingów.
- Oczywiście, duża liczba meczów w krótkim czasie to wyzwanie, ale nigdy nie będziemy na to narzekać. Chodziło nam o to, żeby grać w Europie i o puchar, do tego mamy w tym kontekście sporo doświadczenia i cennych wniosków wyniesionych po jesieni. Dysponujemy szerokim składem i będziemy dążyć do tego, żeby tych spotkań w drugiej połowie sezonu było jak najwięcej. 32 starcia za nami, ale w każdych rozgrywkach chcemy zajść jak najdalej, chociaż tak, nie ulega wątpliwości, że to zupełnie inna sytuacja od tej z zeszłego sezonu.
- Jego ambicje trenerskie to zupełnie naturalna sprawa, więc w pełni rozumiemy jego decyzję o związaniu się od lata z Molde. Kluczowe jednak w tym kontekście pozostaje dla nas to, że jesteśmy pewni, że do ostatniego dnia w Lechu pozostanie on w pełni zaangażowany w pracę tutaj. Będzie dawał z siebie wszystko, by w dalszym ciągu pomagać drużynie, nie mam co do tego wątpliwości.
Lech Poznań
Lechia Gdańsk
Piast Gliwice
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera