Pierwszy gwizdek meczu pomiędzy Lechem Poznań a Piastem Gliwice wybrzmi w niedzielę, 9 sierpnia o 17:30. Sprawdźmy, co słychać u naszego rywala.
W niedzielne popołudnie na Enea Stadionie dojdzie do 36. spotkania pomiędzy obiema drużynami. Bilans tych starć wypada na korzyść Kolejorza i wynosi dwadzieścia zwycięstw, osiem remisów oraz siedem porażek Niebiesko-Białych. Liczba bramek również jest po naszej stronie - Lechici w historii potyczek obu ekip strzelili 60 goli, tracąc ich przy tym 25.
- Chętnie zamieniłbym się z trenerem Frederiksenem, jeśli chodzi o to, że jego drużyna ma szansę być w europejskich pucharach. My musimy robić wszystko, by dorównać do tego poziomu, a nasz mecz będzie momentem, żeby zobaczyć, czy jesteśmy na poziomie mistrza Polski, drużyny, która może grać w Europie. Nie chcę się brać za ocenę rywala, bo to robota trenera przeciwnika. Martwiliśmy się o przełożenie tego spotkania, bo my się rozpędzamy i mam nadzieję, że pokażemy to w każdym aspekcie meczu w Poznaniu - mówi trener Piasta, Daniel Myśliwiec.
- Lech, odkąd jest obecny szkoleniowiec, to strategicznie niewiele zmienia, strukturalnie nic, a zmieniają się w zasadzie tylko nazwiska. Potężna liczba podań do środka, grania na trzeciego przez środek, budowa na połowie rywala trójką z tyłu, tak samo jak Wisła Kraków. Te zespoły mogą być ocenione inaczej, ale pod kątem ofensywnym grają niemalże tak samo - dodaje.
Piast Gliwice po dwóch seriach gier zajmuje - z dorobkiem trzech punktów - 11. miejsce w ligowej tabeli. Na start obecnego sezonu przegrali z Zagłębiem Lubin 0:2, a gole dla Miedziowych strzelali Jakub Sypek oraz Marcel Reguła. Z kolei Piastunki w drugiej serii gier okazali się lepsi od Wisły Kraków i przed własnymi kibicami pokonali ekipę z Małopolski 4:3. Wówczas na listę strzelców wpisali się Samuel Ntamack, Hugo Vallejo, Jakub Łabojko i Leandro Sanca.
- Mecz z Wisłą Kraków rozgrywany w takich warunkach kosztował trochę moich zawodników, ale nie był odległy od tego, jak chcemy pracować i do czego powinniśmy być gotowi. Piłkarze pracują ciężko i mądrze, żeby nie było wymówek odnośnie pogody. Zawodnicy znieśli nieźle ten wysiłek, a wygrana powoduje inne poczucie zmęczenia, bo jest ono połączone z poczuciem satysfakcji. Ten mecz pokazał, że drużyna idzie w dobrym kierunku, a lekcje najlepiej odbiera się, kiedy są wygrane. Lech ma mechanizmy bardziej czytelne i to nie jest ujma - zauważa trener Myśliwiec.
Jeśli chodzi o sytuację zdrowotną w zespole z Gliwic, to w meczu z Kolejorzem trener Myśliwiec będzie miał do dyspozycji prawie wszystkich swoich zawodników. Cały czas do zdrowia wraca bramkarz Frantisek Plach, który w marcu doznał poważnej kontuzji kolana.
Nieobecni: Frantisek Plach
Występ pod znakiem zapytania: brak
Pauzujący: brak
W, P / 4:3, 0:2
Lech Poznań
Piast Gliwice
KÍ Klaksvík
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera