Trener, który w swoim kraju dokonał małego cudu ze znaną marką, perspektywiczny środkowy pomocnik czy Japończyk będący tempomatem swojej drużyny. Zapraszamy na przedstawienie wybranych postaci pierwszego przeciwnika Lecha Poznań w fazie zasadniczej Ligi Europy, Crystal Palace.
47-letni Pierre Sage zaczynał szkoleniową pracę pracując z młodzieżą w swoim kraju. Na szerokie wody wypłynął w klubie 7-krotnego mistrza Francji, Olympique Lyon, w którym dał się poznać jako specjalista od rozwoju wchodzących do seniorskiej piłki zawodników. Pod koniec listopada 2023 roku powierzono mu misję wyjścia z kryzysu tamtejszej pierwszej drużyny, która zamykała tabelę Ligue 1. Mało kto mógł wtedy przypuszczać, że wypełni ją z takim powodzeniem, ponieważ swój zespół doprowadził do szóstego miejsca na koniec kampanii oraz dotarł z nim do finału krajowego pucharu. W kolejnym etapie kariery zasiadł na ławce RC Lens, potwierdzając w nim swoją klasę po zdobyciu wicemistrzostwa Francji oraz pucharu po zwycięstwie na Stade de France z Niceą 3:1. Jego predyspozycje dostrzeżono w stolicy Anglii, a po odejściu Olivera Glasnera przed obecną kampanią to on objął ekipę Orłów. O tym wyborze zaważyło nastawienie na intensywny futbol, elastyczność taktyczna oraz doświadczenie w tworzeniu drużyny na dalszym dystansie. Dowodzi temu trzyletnia umowa oraz duże zaufanie, którym go obdarzono.
Wychowanek Manchesteru United i kibic tego klubu strzeże dostępu do bramki Crystal Palace od wiosny 2024 roku. Bez wątpienia jest jedną z najważniejszych twarzy londyńskiej ekipy oraz synonimem jej ostatnich sukcesów na arenie zarówno rodzimej, jak i międzynarodowej. Wystarczy napisać, że wystąpił on w każdym ze spotkań, które kończyły się zdobyciem przez ten zespół kolejno FA Cup, Tarczy Wspólnoty w 2025 roku oraz Ligi Konferencji w maju. Odgrywał w nich zresztą kluczową rolę, ponieważ zarówno w finale przeciwko Manchesterowi City, jak i meczu o drugie z tych trofeów bronił rzuty karne, a w ostatniej z wymienionych konfrontacji z Rayo Vallecano zachował czyste konto. O jego pozycji i autorytecie świadczy chociażby opaska kapitańska, której dorobił się w minionych miesiącach. Henderson to nie tylko doświadczenie zaczerpnięte z 163 występów w Premier League, ale także wielka wartość sportowa, refleks i wysokie umiejętności pozwalające mu bronić w sytuacjach nawet beznadziejnych.
Henderson w środę został wyrejestowany z kadry Crystal Palace na mecz z Kolejorzem, więc tego golkipera nie zobaczymy między słupkami w czwartkowym starciu.
Urodzony w 2004 roku defensywny pomocnik jest przedstawicielem nowej generacji angielskich piłkarzy. Wyszkoliło go Blackburn Rovers, w którego klubowej akademii rozwijał swoje umiejętności już od szóstego roku życia. To w tamtejszej drużynie zadebiutował w seniorach krótko po osiągnięciu pełnoletności, a na poziomie Championship uzbierał jeszcze przed dwudziestym rokiem życia blisko 50 spotkań. Następnie przyszedł czas na przejście szczebel wyżej i krok ten Wharton wykonuje od dwóch i pół roku w Orłach. Ubiegła, bardzo udana dla całego klubu kampania przyniosła mu ugruntowanie pozycji na boiskach Premier League, ale powrót po dłuższej nieobecności do reprezentacji Anglii. Potrafi świetnie czytać grę, zachowuje spokój przy rozegraniu, ale do jego najważniejszych zalet należą także otwierające podanie i napędzanie akcji swojej ekipy. W juniorach występował często ustawiony za plecami napastników, co sprawia, że ma smykałkę do ofensywnych poczynań. Obecnie jednak pełni funkcję cofniętego rozgrywającego, kontrolując poczynania zespołu w chwilach, gdy znajduje się on w posiadaniu piłki.
Ten pochodzący z Japonii, doświadczony gracz środka pola może pochwalić się jednym z najciekawszych piłkarskich CV w szeregach Crystal Palace. Do Europy trafił w wieku 21 lat, przechodząc z Sagan Tosu do Eintrachtu Frankfurt. W kraju naszych zachodnich sąsiadów przebił się po wypożyczeniu do St. Truiden, by od początku rozgrywek 2019/20 stanowić o sile drużyny z Deutsche Bank Park. Przez cztery sezony był jej jednym z liderów, sięgając po Puchar Niemiec oraz wygraną w Lidze Europy. Jego droga wiodła następnie przez Lazio Rzym, by po roku zamienić stolicę Włoch na tę angielską. W odróżnieniu do postawy na boiskach Bundesligi czy Serie A, Kamada nie błyszczy w Premier League indywidualnymi statystykami, chociaż obecną kampanię rozpoczął od trzech asyst. Umie jednak świetnie poruszać się między liniami, cechuje go wszechstronność oraz inteligencja w grze, kreowanie wydarzeń na murawie oraz regulowanie tempa.
Hiszpan to skrzydłowy, który mając siedemnaście lat zdecydował się na przeprowadzkę do akademii piłkarskiej Villareal. Do tamtejszej pierwszej drużyny przeszedł 2020/21 i już debiutanckie rozgrywki okazały się dla niego bardzo owocne. Na ich finiszu cieszył się bowiem ze zwycięstwa w Lidze Europy po finale z Manchesterem United w Gdańsku. Równolegle zbierał doświadczenie w La Lidze, by niedługo później zaliczyć premierowy występ w seniorskiej kadrze swojego kraju. Co ciekawe, Pino miał okazję mierzyć się już z Kolejorzem, a miało to miejsce w fazie grupowej Ligi Konferencji jesienią 2022 roku. Po przenosinach do Anglii ofensywny piłkarz nie zniknął z radarów selekcjonera reprezentacji Hiszpanii, z którą sięgnął na czerwcowym mundialu po tytuł mistrza świata. Na tym turnieju rangi mistrzowskiej zagrał w dwóch spotkaniach w grupie, meldując się na placu w starciach z Arabią Saudyjską oraz Urugwajem.
Crystal Palace F.C
Lech Poznań
Lech Poznań
Radomiak Radom
Zapisz się do newslettera