Lech Poznań we wtorek odbył tradycyjne aktywności przedmeczowe na obiekcie przy Bułgarskiej. Najpierw miał miejsce blisko godzinny trening na głównej płycie Enea Stadionu, a później odbyła się oficjalna konferencja prasowa trenera Nielsa Frederiksena oraz Patrika Wålemarka.
O 11:15 Niebiesko-Biali wyszli na główną płytę Enea Stadionu i odbyli blisko godzinną jednostkę treningową, która przez piętnaście minut była otwarta dla przedstawicieli mediów. W zajęciach udziału nie wzięli jedynie Kamil Jakóbczyk oraz Ali Gholizadeh, którzy wracają do zdrowia po przebytych kontuzjach. Z kolei klkadziesiąt minut później, bo o 12:45 rozpoczęła się z kolei konferencja prasowa z udziałem trenera Nielsa Frederiksena i Patrika Wålemarka, podczas której Lechici odpowiadali na pytania dotyczące m.in. środowego rywala.
- Patrząc na drużynę, którą dysponujemy, to myślę, że radzimy sobie z piłką przy nodze lepiej niż bez niej. Nasza organizacja gry jest taka, że czujemy się lepiej atakując rywala. Nie byłaby to dla nas odpowiednia strategia, żeby czekać nisko na rywala i na jego akcje. Musimy mądrze podchodzi do tego meczu, bo nie ma potrzeby, by grać wysokim pressingiem, ale chcemy atakować, strzelać gole i wygrać tę rywalizację. Trzeba podejść mądrze do tego spotkania - mówi trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen.
- Piłka nożna widziała dużo przypadków odrobienia strat i nikt z nas nie myśli, że nasza praca została już wykonana. To taki mecz, który ma 180 minut, wiele może się więc wydarzyć. Wiemy, że zmierzymy się z dobrym, jakościowym przeciwnikiem, a by awansować dalej, to musimy zagrać na najwyższym swoim poziomie - dodaje pomocnik Kolejorza, Patrik Wålemark.
Wieczysta Kraków
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera