Pierwszy gwizdek meczu pomiędzy Lechem Poznań a Radomiakiem wybrzmi w sobotę, 16 maja o 20:15. Sprawdźmy, co słychać u naszego rywala z Mazowsza.
W sobotni wieczór na obiekcie w Radomiu dojdzie do 12. ligowego meczu pomiędzy obiema drużynami. Bilans tych starć jest na korzyść Kolejorza, bowiem wynosi pięć zwycięstw Niebiesko-Białych, jedną porażkę, a także pięć remisów. Liczba bramek również jest po naszej stronie - lechici w historii potyczek obu ekip w lidze strzelili osiemnaście goli, tracąc przy tym dziesięć.
Radomiak dzięki bezbramkowemu remisowi w Krakowie zapewnił sobie utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Tym samym ekipa z Mazowsza w lipcu rozpocznie swój szósty sezon z rzędu w najwyższej klasie rozgrywkowej w kraju.
- Na dwa mecze przed końcem utrzymaliśmy się w ekstraklasie i teraz chcemy w tych ostatnich spotkaniach zrobić wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce dla Radomiaka i zdobyć jak największą liczbę punktów. Na razie udało nam się osiągnąć to, że mamy najwięcej strzelonych goli w lidze dla naszego klubu, a możemy mieć też najwięcej zwycięstw. Cel jest prosty, do końca sezonu chcemy zdobyć sześć punktów i chcemy zacząć już od meczu z Lechem - mówi trener Radomiaka, Bruno Baltazar.
Patrząc na wyniki osiągane od początku sezonu, to wyraźnie widać, że lepiej radzą sobie w meczach rozgrywanych na swoim obiekcie, bowiem do tej pory przed własnymi kibicami wygrali dziewięć starć, trzy przegrali (z Jagiellonią, GKS-em i Koroną), a w czterech podzielili się punktami ze swoimi rywalami. Kolejorza w Radomiu czeka więc trudne zadanie, bowiem Niebiesko-Biali jeszcze tam nie wygrali.
- Lech to zespół, który ma dużą jakość indywidualną i zespołową. To drużyna o europejskim statusie, która może sięgnąć po mistrzostwo w Radomiu. Mają dużo jakości w ofensywie, bramki zdobywają na wiele sposobów i grają dobrze na wyjazdach. Mają jednak problem, kiedy tracą piłkę, nie są tak agresywni jak pozostałe ekipy w lidze, więc kiedy odbierzemy im futbolówkę i będziemy wysoko pressować, będą czuć się niekomfortowo - dodaje trener Baltazar.
Jeśli chodzi o sytuację kadrową w drużynie z Mazowsza to w meczu z Lechem nie może zagrać dwóch zawodników. Abdoul Tapsoba pauzuje za czerwoną kartkę, którą obejrzał w starciu z Cracovią. Z kolei Rafał Wolski zmaga się z kontuzją stawu kolanowego. Do gry powróci Jérémy Blasco, który w ostatnim starciu nie wystąpił ze względu na wykluczenie.
- Mamy cały możliwy skład dostępny na mecz z Lechem, wszyscy są gotowi na sto procent. Naszym celem jest zdobycie sześciu punktów do końca sezonu, chcemy też celebrować zakończenie kariery Leo, będziemy skoncentrowani. A jeśli chodzi o skład, to nie będę zdradzać szczegółow - kończy szkoleniowiec Radomiaka.
Nieobecni: Rafał Wolski
Występ pod znakiem zapytania: brak
Pauzujący: Abdoul Tapsoba
R, W, W, W / 0:0, 3:1, 1:0, 2:1
Radomiak Radom
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera