Lech Poznań przegrał po rzutach karnych z Aarhus GF w rewanżowym meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Tak to spotkanie skomentowali przedsrawiciele Kolejorza.
- Było dużo powodów, dla których przegraliśmy to dzisiejsze spotkanie. Kiedy prowadzisz 4:1 po pierwszy meczu na wyjeździe, nie powinieneś przegrać u siebie w rewanżu. Rywale byli dziś niezwykle efektywni, tak jak my byliśmy w Danii. Potrafili korzystać z szans, wykorzystywali swoje dobre momenty. My tych szans nie wykorzystaliśmy, a liczba sytuacji była zbliżona z obu stron. Jesteśmy niewiarygodnie rozczarowani wynikiem i tym, że nie wspięliśmy się na swój poziom. Rozczarowanie jest duże, a my powinniśmy obronić zaliczkę z pierwszego starcia.
- Daliśmy ciała i tyle. Nie ma tu nic do dodania, mieliśmy wszystko w swoich rękach, a dzisiaj odpadamy. Ciężko mi powiedzieć na gorąco co było problemem. Wynik 4:1 z wyjazdu trochę zakłamywał rzeczywistość, bo to był naprawdę dobry zespół. Mieliśmy taki rezultat i nie powinniśmy dzisiaj odpaść.
Wieczysta Kraków
Lech Poznań
Lech Poznań
Piast Gliwice
Zapisz się do newslettera