Robotniczy charakter, ogromne tropikalne zoo oraz klub, w którym… kariera przyszłej legendy Lecha Poznań nabrała tempa. Przedstawiamy liczące 65 tysięcy mieszkańców Randers, czyli pierwszy punkt na europejskiej drodze Kolejorza w kierunku Ligi Mistrzów.
Największe miasto północno-wschodniej Jutlandii cieszy się długą, sięgającą XI wieku historią, a w dziejach całej Danii dało się poznać jako mające istotne znaczenie pod kątem handlu oraz przemysłu. Obecnie w świadomości rodaków trenera Nielsa Frederiksena kojarzone jest przede wszystkim z praktycznego charakteru, robotniczych krajobrazów i dużych inwestycji w gospodarkę. To tutaj, 40 kilometrów na północ od Aarhus, swoją walkę na europejskim froncie w tym sezonie rozpoczną piłkarze mistrzów Polski. Ich rywal, AGF, nie może rozgrywać meczów na tym froncie na własnym stadionie z powodu renowacji, a wybór tego klubu na miejsce zmagań z Niebiesko-Białymi padł właśnie na Randers.
Kibice, którzy wybrali się wspierać Kolejorza przy okazji tego wyjazdu poczują w mieście typowo jutlandzki klimat, przejdą się brukowanymi uliczkami i będą mogli spędzić chwilę nad najdłuższą duńską rzeką, Gudeną. Zdecydowanie największą atrakcją jest Randers Regnskov, czyli tropikalne zoo, w którym odtworzono warunku atmosferyczne z Afryki, Ameryki Południowej oraz Azji. Jego charakterystycznym punktem są wielkie szklane kopuły, natomiast pod nim można obejrzeć zarówno bujną roślinność, jak i wodospady oraz imponującą różnorodność fauny. Zoo stało się absolutną wizytówką Randers, a każdego roku odwiedza je setki tysięcy turystów.
Może i o tym szóstym co do wielkości w Danii mieście nie można się długo rozpisywać ze względu na jego zabytki czy architekturę, ale za to zapisało się ono ważnymi zgłoskami w bogatej karierze kapitana Lecha Poznań, Mikaela Ishaka. Szwedzka legenda dziesięciokrotnych mistrzów Polski przeprowadziła się tu w sierpniu 2014 roku, po niezbyt udanym pobycie na Półwyspie Apenińskim. W Randers napastnik wsiadł jednak do windy, która wystrzeliła w górę - to tutaj po raz pierwszy w seniorach kończył ligowe sezony z dwucyfrową zdobyczą bramkową i to dwa razy z rzędu, to również w barwach lokalnego FC debiutował w eliminacjach europejskich pucharów. Zapracował na transfer do niemieckiej Norymbergii, z niej trafił do stolicy Wielkopolski, a w niej zasłużył na miano jednej z najważniejszych postaci w dziejach Kolejorza.
Zapisz się do newslettera