Wszyscy tegoroczni przeciwnicy Lecha Poznań w Lidze Europy mogą powiedzieć o sobie, że znajdują się na fali wznoszącej. Nie inaczej ma się to w przypadku portugalskiej Benfiki, z którą Kolejorz powalczy o punkty na międzynarodowym froncie w ten czwartek.
Ostatnie dni przyniosły Orłom starcia na Estádio da Luz z Gil Vicente w Pucharze Ligi oraz Alvercą w Liga Portugal. W pierwszym z nich trener Marco Silva zdecydował się dokonać wielu rotacji w wyjściowym składzie, ale gracze mający w tym sezonie nieco mniej minut w nogach zdołali wywalczyć awans do następnej fazy rozgrywek bez większych przeszkód. Dubletem popisał się Dodi Lukebakio, a po trafieniu dołożyli Georgiy Sudakov oraz Jhon Duran. W kadrze meczowej znalazł się wracający po kontuzji Jakub Kamiński, jego ekipa cieszyła się ze zwycięstwa 4:1, natomiast w pucharowym półfinale zmierzy się w styczniu z innym portugalskim gigantem, FC Porto. W poniedziałek z kolei SL Benfica podejmowała Alvercę i sięgnęła po ósmą ligową wygraną w tym sezonie (1:0), dzięki czemu zachowała dystans pięciu punktów do przewodzącego stawce Porto. Tym razem już wychowanek Kolejorza zameldował się na placu w samej końcówce.
Nogi z gazu nie zdejmuje także Royale Union-Saint Gilloise, którego piłkarze odnieśli czwarte oficjalne zwycięstwo z rzędu. W sobotni wieczór szkoleniowiec David Hubert miał powody do satysfakcji, bo mimo gry w dziesiątkę przez ponad pół godziny jego podopieczni przeważyli w konfrontacji z Beveren szalę na swoją korzyść i przesunęli się na pozycję wicelidera belgijskiej Jupiler League. RSG może pochwalić się świetną średnią punktową (2,60 na mecz), a do lidera, Club Brugge traci tylko jedno "oczko". Przed tą drużyną ważne dni, bo najpierw zagra ona w Hiszpanii z Celtą Vigo, a następnie zmierzy się na własnym terenie z KRC Genk.
Ferencvárosi TC z promocją do 1/8 finału Pucharu Węgier po pewnej wygranej z Bicskei 4:1 oraz kompletem punktów po domowym 2:0 z Paks. Do tego konsekwentna gonitwa w lidze za Puskar Academy oraz obecnym mistrzem, Győr oraz bliska perspektywa wyjazdu na… San Siro na bój w Lidze Europy z Milanem. Aktualnie kibice Fradi nie narzekają bynajmniej na nudę, a w Europie ich ulubieńcy spisują się do tej pory bezbłędnie. Pewną stabilizację osiągnęli natomiast piłkarze zdobywcy Pucharu Portugalii, SCU Torreense, którzy bezbramkowo zremisowali na wyjeździe z Portimonense i plasują się na dwunastej lokacie na zapleczu tamtejszej ekstraklasy. W czwartek czeka ich domowy pojedynek z armeńskim Araratem i z pewnością gospodarze zrobią wszystko, by dopisać w tabeli istotne trzy "oczka".
Ze zmiennym szczęściem radzili sobie w ubiegłym tygodniu z kolei piłkarze OFI Kreta. W krajowym pucharze musieli oni uznać wyższość AEL Larissa 0:1, ale już w niedzielę - także w delegacji - ograli Panetolikos 1:0, wykorzystując przewagę jednego zawodnika w końcowych fragmentach tej rywalizacji. Złoty gol padł po strzale doświadczonego napastnika Kenana Kodro, który w bieżącej kampanii zdążył także dać swojej ekipie chociażby triumf na terenie Olympiakosu. OFI jest co prawda szóste w tabeli Super League, ale jego strata do podium wynosi już tylko dwa punkty.
SL Benfica
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera