2019-08-14 12:18 Miłosz Ciekalski , fot. Przemysław Szyszka

"Zawsze będę dawał z siebie wszystko"

- W żadnym klubie nikt mi miejsca w składzie za darmo nie dał, tak samo jest tutaj. Nigdy się nie poddałem i też się nie poddam do ostatniego dnia, kiedy będę grał w piłkę nożną i przed tym jak zakończę karierę będę walczył o to, żebym to ja grał w pierwszym składzie. Nic się nie zmieniło, zawsze będę dawał z siebie wszystko na treningu i na meczu, nieważne w jakim wymiarze czasowym wystąpię - mówi pomocnik Lecha Poznań Maciej Makuszewski.

Pomocnik Kolejorza w ostatnim spotkaniu ze Śląskiem Wrocław pojawił się na boisku dopiero w końcówce i mógł zakończyć ten mecz z asystą, gdyby tylko Christian Gytkjaer umieścił piłkę w siatce. Dla Makuszewskiego było to jednak za mało i sam zgłosił akces gry w niedzielnym meczu rezerw ze Skrą Częstochowa. - Zagrałem w tym sezonie niewiele minut, w okresie przygotowawczym nabawiłem się urazu, co sprawiło, że nie byłem gotowy w stu procentach na wszystkie spotkania. Graliśmy w piątek spotkanie ze Śląskiem Wrocław i już wiedziałem, że jeżeli zagram niewiele to porozmawiam z trenerami o możliwości pojechania na mecz rezerw. Cieszyłem się z tego całego spotkania, było to dobre przetarcie. Zawsze te 90 minut jest wybiegane i pozostaje w rytmie meczowym, nieważne czy jest to dwa poziomy niżej. Przeciwnik też nie położył się przed nami. Jeżeli Lech Poznań przyjeżdża do Wronek to wiadomo, że nazwa robi swoje, każdy walczy i chce uzyskać jak najlepszy wynik - tłumaczy pomocnik.

Występ skrzydłowego we Wronkach został uznany przez wielu obserwatorów tego meczu jako bardzo dobry. - To było niezłe spotkanie, czuje się dobrze od tych kilku tygodni, kontuzja trochę przeszkodziła mi w tym, żeby cały czas budować formę. Czuję się lepiej z każdym treningiem, z każdym wejściem na boisko, czy to 20 minut w spotkaniu w ekstraklasie, czy to w drużynie rezerw. Chciałem dać z siebie wszystko. Myślę, że to wyglądało całkiem nieźle - wspomina Makuszewski.

Obiecujące 90 minut w wykonaniu bocznego pomocnika sprawia, że trener Dariusz Żuraw może mieć jeszcze większy ból głowy przy ustalaniu podstawowej jedenastki na mecz z Arką Gdynia. Rywalizacja na bokach pomocy jest bardzo zacięta. - Największa rywalizacja jest na skrzydłach, wielu chłopaków może grać na tych pozycjach, a do tego wielu zawodników jest w bardzo dobrej formie. Te pierwsze spotkania pokazują, że każdy dostaje swoją szanse i ją wykorzystuje. To jest pozytywny ból głowy dla trenera z tym, kogo ma wystawić w pierwszym składzie - kończy skrzydłowy.

Następne mecze

Sobota 24.08 godz.20:00
Raków Częstochowa
vs |
Lech Poznań
Niedziela 01.09 godz.17:30
Lech Poznań
vs |
Cracovia

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
602-368-268 (9:00-17:00)
602-368-369 (9:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij