Pierwszy gwizdek meczu pomiędzy Lechem Poznań a Motorem Lublin wybrzmi w sobotę, 2 maja o 20:15. Sprawdźmy, co słychać u naszego rywala.
W sobotni wieczór na obiekcie w Lublinie dojdzie do 22. ligowego spotkania pomiędzy obiema drużynami. Bilans bezpośrednich starć wypada na korzyść Kolejorza i wynosi jedenaście zwycięstw Niebiesko-Białych, siedem remisów oraz trzy porażki. Liczba bramek również jest po naszej stronie - Lechici w historii potyczek obu ekip strzelili 34 gole, tracąc ich przy tym piętnaście.
- Lech to dzisiaj, jeśli chodzi o atak pozycyjny, najlepsza drużyna w Polsce, a ich siła jest bardzo, bardzo duża. Mamy jednak swoje mechanizmy, które spowodują, że utrudnimy rywalowi swobodne rozgrywanie piłki. Nie przewiduję zmiany ustawienia na to konkretne spotkanie. Myślę, że będziemy chcieli wykorzystać w naszym systemie te mechanizmy, które spowodują, że zaskoczymy zespół z Poznania - mówi szkoleniowiec Motoru, Mateusz Stolarski.
- Jeśli miałbym wskazać zespół, który będzie na ten moment mistrzem Polski, to będzie to właśnie Lech. To mądrze budowana latami drużyna i widać, że zagra z nami wielu zawodników, którzy są tam od dłuższego czasu, co powoduje, że mechanizmy i zgranie pomiędzy piłkarzami oraz sztabem szkoleniowym, stwarza możliwości do bycia mocnymi. Dodatkową mają niesamowitą Akademię i gra 3-4 zawodników w pierwszym składzie. Jakość, jaka wychodzi z ich akademii, to takie wewnętrzne transfery, a młody piłkarz przy dobrych, doświadczonych zawodnikach rośnie. Lech ma swój profil, swój mental, swój sposób grania i na dziś drugi sezon z rzędu mogą zostać mistrzem Polski - dodaje.
W poprzednim sezonie ekipa z Lublina, która do najwyższej klasy rozgrywkowej powróciła po ponad trzydziestu latach przerwy zajęła siódme miejsce w ligowej tabeli, co było najlepszym wynikiem spośród wszystkim zeszłorocznych beniaminków. Teraz nie są jeszcze pewni utrzymania, ale aktualnie znajdują się na dziewiątej pozycji (do Kolejorza tracą trzynaście punktów), a przed sobą - poza starciem z Lechem - mają jeszcze spotkanie u siebie z Cracovią oraz dwie wyjazdowe potyczki z Wisłą Płock i Legią Warszawa.
Spójrzmy jeszcze na wyniki naszego rywala osiągane na własnym boisku, a także w delegacji. Widać, że lepiej Motor radzi sobie w starciach domowych, bo przed własnymi kibicami przegrali zaledwie dwa razy - z GKS Katowice (2:5) oraz Lechią Gdańsk (2:3), z kolei aż w ośmiu spotkaniach podzielili się punktami z rywalami. Z jednym „oczkiem” z Lublina wyjechały m.in. Górnik Zabrze, Jagiellonia Białystok czy Raków Częstochowa.
Jeśli chodzi o sytuację zdrowotną Motoru, to w meczu z Lechem może nie zagrać kilku zawodników, m.in. bramkarz Ivan Brkić w kwietniowym spotkaniu z GKS złamał szóste żebro po stronie prawej i nie wystąpi w ekipie Motoru do końca sezonu. Z kolei Michał Król, Kacper Plichta oraz Thomas Santos
- Przez ostatnie mecze nie mogłem korzystać z Michała Króla. Z urazem zmaga się również Thomas Santos, nasz zimowy transfer. Fabio Ronaldo dopiero dochodzi do pełni dyspozycji, a ostatnie mecze grał na mocnych znieczuleniach - kończy szkoleniowiec Motoru.
Nieobecni: Ivan Brkić, Michał Król, Kacper Plichta, Thomas Santos
Występ pod znakiem zapytania: brak
Pauzujący: brak
P, P, R, R / 0:2, 2:3, 1:1, 1:1
Next matches
Saturday
02.05 godz.20:15
Motor Lublin
Lech Poznań
Recommended
Subscribe