Lech Poznań wygrał 2:1 z Legią Warszawa w meczu 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Tak to spotkanie skomentowali przedstawiciele Kolejorza.
- Po meczu miałem taką pierwszą myśl, że wygraliśmy. A druga - czy to było duże spotkanie? Bo wcześniej usłyszałem, że nie potrafimy wygrywać dużych meczów, więc zastanawiałem się, jak to jest. A trzeba wyjść od tego, że to nawet nie był nasz największy mecz w tym tygodniu, bo większy graliśmy w czwartek, więc faktycznie to sytuacja niecodziennie.
Normalnie powiedziałbym, że starcia z Legią to duże rywalizacje. W tym tygodniu jednak mierzyliśmy się w Lidze Europy z Sunderlandem i biorąc pod uwagę klub oraz przeciwnika, to tak trzeba to kategoryzować. Weźmy pod uwagę jedną rzecz - rywal miał tydzień na przygotowania się do meczu z nami, my tego czasu nie mieliśmy, a finalnie to my wygraliśmy. Jestem szczęśliwy i muszę oddać moim zawodnikom, że wykonali świetną pracę na boisku. Widać było, że są zmęczeni, że muszą wznieść się na wyżyny, jeśli chodzi o walkę. Ale zostawili serce na boisku, jestem bardzo zadowolony z ich występu.
- Wygrać mecz przeciwko Legii to wspaniałe uczucie. Cieszymy się, ale wiemy doskonale, że jeszcze wiele roboty przed nami. Kalendarz jest bardzo napięty, gramy co trzy dni i nie mieliśmy dużo czasu na przygotowanie do tego starcia. Zagraliśmy jednak tak jak należy i wracamy z trzema punktami. Mam tyle samo goli co w poprzednim sezonie w lidze, ale nie skupiam się na tych indywidualnych statystykach. Chcę jak najlepiej pracować dla drużyny i jej pomagać w osiąganiu jak najlepszych wyników. Dziś musiałem wejść już w pierwszym kwadransie, nie było czasu na rozgrzewkę, z każdą minutą czułem się jednak lepiej na murawie. Wielki szacunek dla Miki Ishaka, życzę mu jak najszybszego powrotu do gry.
- Zwycięstwo przy Łazienkowskiej zawsze smakuje wyśmienicie. Jakie by nie było. Czy wygralibyśmy w takim stylu, jak dzisiaj, gdzie bardziej byliśmy nastawieni na kontrataki, czy po pięknej grze - to jest obojętne. To po końcowym gwizdku nie ma znaczenia. Znaczenie na to, że wracamy do Poznania z trzema punktami. W pierwszej połowie nie byliśmy sobą, zagraliśmy poniżej oczekiwań. W przerwie powiedzieliśmy sobie trochę co mamy robić lepiej. Trener nas odpowiednio poinstruował. I po przerwie wbiliśmy dwa gole. Jasne, Legia też miała szansę. Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie swoimi interwencjami.
Siarka Tarnobrzeg
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera