Piłkarze Lecha Poznań w niedzielę wyruszają na jedyne tej zimy zgrupowanie - do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Przez dwa tygodnie będą trenować w Abu Zabi, czyli ponad cztery tysiące kilometrów w linii prostej od stolicy Wielkopolski.
Jak pod względem logistycznym będzie wyglądała ta wyprawa? Niedziela upłynie pod znakiem podróży. Lechici rano spotkają się przy Bułgarskiej na śniadaniu i po nim wyruszą na poznańskie lotnisko Ławica, skąd odlecą samolotem rejsowym do Dubaju. Start zaplanowany jest o godzinie 12.50. Lot potrwa około sześciu godzin, ale pamiętajmy, że różnica czasowa między Polską a ZEA to trzy godziny, więc na miejscu mistrzowie Polski będą około 22 czasu lokalnego.
To nie koniec, bo potem trzeba będzie jeszcze pokonać autokarem ponad 130 kilometrów z Dubaju do stolicy kraju - Abu Zabi. W hotelu zespół Nielsa Frederiksena powinien zameldować się chwilę po północy. Nazajutrz rozpocznie się już zaplanowana szczegółowo praca treningowa.
W sobotę przedstawimy kadrę na zgrupowanie w Abu Zabi. W ZEA lechici będą przebywać do 25 stycznia. Mają w planach rozegranie trzech meczów sparingowych.
Lech Poznań
Lechia Gdańsk
Piast Gliwice
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera