- Było intensywnie, bo być musiało - podkreślał po pierwszych zajęciach na arabskiej ziemi trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen. Mistrzowie Polski trenują w Zayed Sports City od poniedziałku, a sztab Kolejorza dba o to, aby ani jedna chwila zgrupowania w Abu Zabi nie poszła na marne. Wszystko z myślą, by jak najlepiej wejść w intensywną wiosnę, na której Niebiesko-Białych czeka walka na trzech frontach.
Tydzień otwierający zimowe przygotowania miał dla piłkarzy Lecha Poznań mocno zróżnicowany charakter. Złożyły się na niego badania krwi i EKG oraz treningi przy Bułgarskiej, testy wydolnościowe oraz wytrzymałościowe, licząca pięć tysięcy kilometrów podróż samolotem ze stolicy Wielkopolski do Dubaju, dalszy transport do Abu Zabi oraz pierwsze zajęcia na obiektach nowoczesnej bazy Zayed Sports City. To właśnie w niej drużyna mistrzów Polski będzie szlifować formę przed drugą częścią sezonu, czyniąc to przez najbliższe kilkanaście dni. Co istotne, okres adaptacji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich przebiega płynnie i nic nie stoi na przeszkodzie, by wchodzić z pracą na coraz to wyższe obroty. Tym bardziej, że już po poniedziałkowych zajęciach trener Kolejorza wyrażał zadowolenie z intensywności, na jakiej stały.
- Było intensywnie, bo być musiało. Za nami udany start, dysponujemy odpowiednią bazą i dobrym boiskiem, pogoda jest sprzyjająca, więc nie pozostało nam nic innego, jak naciskać. Czuć atmosferę pracy zarówno wśród piłkarzy, jak i w sztabie, oby tak dalej - ocenia początek zgrupowania szkoleniowiec Kolejorza.
Najbliższe dni upłyną pod znakiem doskonalenia formy fizycznej i wytrzymałości. Lechitów czekają ciężkie zajęcia, które mają zaprocentować wiosną zarówno w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy i STS Pucharu Polski, jak i na europejskim froncie. Zmęczenie każdego z zawodników będzie jednak wnikliwie monitorowane przez sztab szkoleniowy, żeby cały proces treningowy pozostawał pod ścisłą kontrolą. Rzecz w tym, by nie "przedobrzyć" i przygotować Niebiesko-Białych do trudów rundy rewanżowej w sposób jak najbardziej optymalny.
Margines błędu jest tym bardziej niewielki, że od przełomu stycznia i lutego do drugiej połowy marca rozegrają oni na wszystkich frontach łącznie przynajmniej dwanaście spotkań. W przypadku awansu do 1/8 finału Ligi Konferencji liczba meczów wzrośnie natomiast do czternastu. - To nigdy nie będzie dla nas powodem do zmartwienia, przez cały zeszły sezon i w trakcie minionej jesieni robiliśmy wszystko, by grać jak najczęściej - zaznaczał na piątkowym dniu medialnym duński trener, a swoją myśl kontynuuje także już w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. - Po piłkarzach gołym okiem widać świadomość tych wyzwań. Wyniki ich testów jasno wskazują, że mocno przepracowali przerwę świąteczno-noworoczną, co pozwala nam zacząć z wysokiego pułapu. Można spokojnie powiedzieć, że wyglądają świeżo, ale może się to nieco zmienić pod koniec pierwszego tygodnia - uśmiecha się Duńczyk.
Lech Poznań
Lechia Gdańsk
Piast Gliwice
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera