2019-05-29 11:29 Jakub Ptak , fot. Przemysław Szyszka

"Niecodziennie gra się na mistrzostwach świata"

W trwających obecnie mistrzostwach świata do lat 20 bierze udział trzech zawodników Lecha Poznań. 12 lat temu w turnieju tej rangi zagrał inny zawodnik Kolejorza. Tomasz Cywka - reprezentujący wtedy barwy Wigan Athletic - wspomina m.in. pojedynki z rówieśnikami z Brazylii i Argentyny.

O powołaniu na turniej w Kanadzie:

Zanim wyjechałem na mundial, brałem udział chociażby w Mistrzostwach Europy do lat 19, które odbywały się w 2006 roku w Wielkopolsce - i to ze starszym rocznikiem. Trener Michał Globisz powoływał mnie już wcześniej do drużyny z rocznika 1987. Po cichu spodziewałem się - bo grałem wcześniej też w eliminacjach i meczach towarzyskich - że dostanę to powołanie. Mimo wszystko przeżyłem ogromną radość z powołania, bo niecodziennie można zagrać w mistrzostwach świata.

O atmosferze tamtego turnieju:

Choć Kanada leży na innym kontynencie, ale infrastruktura i zainteresowanie jest tam na najwyższym poziomie. Graliśmy na sztucznych i hybrydowych murawach. Poza tym było mnóstwo innych boisk, dających możliwości do treningu. Czysto technicznie Kanadyjczycy świetnie przygotowali się do tego turnieju. Sama Kanada i miasta-gospodarze to też zupełnie inny świat, nie można tego porównywać z naszym krajem. Na meczu z Brazylią było około 60 tysięcy widzów, z czego większość stanowili Polacy.

O zwycięstwie nad Brazylią:

To na pewno niecodzienna sytuacja, żeby ograć Brazylijczyków. Pamiętam przede wszystkim Alexandre Pato, który mierzył się z nami, ale było tam więcej zawodników, znajdujących się obecnie w najlepszych ligach na świecie. Mieli bardzo mocną ekipę, ale my postawiliśmy się. Pokazaliśmy kolektyw, walkę i zaangażowanie. Wygraną dał nam rzut wolny Grześka Krychowiaka. Czuliśmy ogromną radość, że tak zaczęliśmy turniej. Ten mecz zostanie w naszych głowach na zawsze.

O rywalizacji z Argentyną:

Wyjście z fazy grupowej to plan minimum, pierwszy cel w tego typu turniejach i nam się to udało. Niestety, w następnej rundzie trafiliśmy na Argentyńczyków - z Sergio Aguero i Angelem Di Marią na czele. Poza tym docierały do nas informacje, że nawet Lionel Messi chciał zagrać w Kanadzie, ale trener pierwszej reprezentacji nie puścił go na ten turniej. Ostatecznie Argentyna wygrała wszystko. Jeśli szukać pocieszenia, to przegraliśmy jednak z mistrzami świata. Postawiliśmy się im, była walka i dość długo był kontakt. Wierzyliśmy cały czas, że może się nam udać jak z Brazylią, niemniej oni prezentowali zupełnie inną piłkę.

Tomasza Cywkę wspomina kapitan tamtej reprezentacji Artur Marciniak:

To była duża przyjemność, że mogliśmy grać razem w jednej drużynie. Mogę powiedzieć o nim same ciepłe słowa. Zawsze był zawodnikiem, który się wyróżniał swoją techniką. Jako środkowy pomocnik potrafił nadać ton grze. W trakcie turnieju Tomek występował obok Grzesia Krychowiaka i w dużej mierze pełnił te same obowiązki. Miał trochę więcej zadań ofensywnych, ale nasza gra opierała się w dużej mierze na kontrataku. Myślę, że przez to w tych meczach nie mógł pokazać pełni swoich umiejętności. Cieszę się, że obecnie też jest w Poznaniu i reprezentuje barwy Lecha.

Następne mecze

Sobota 20.07 godz.20:00
Piast Gliwice
vs |
Lech Poznań
Piątek 26.07 godz.20:30
Lech Poznań
vs |
Wisła Płock

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
602-368-268 (9:00-17:00)
602-368-369 (9:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij