Lech Poznań rozpocznie w środę wiosenne zmagania na swoim trzecim froncie, jakim jest STS Puchar Polski. Kolejorz powalczy o półfinał tych rozgrywek z Górnikiem Zabrze, a przed tym meczem doszło we wtorek do spotkania szkoleniowca Niebiesko-Białych, Nielsa Frederiksena z przedstawicielami mediów. Poniżej prezentujemy najciekawsze wypowiedzi trenera mistrzów Polski.
- Znajdujemy się w dobrym momencie, mamy serię sześciu zwycięstw z rzędu na dwóch frontach i podchodzimy do tego meczu bez żadnych obaw, na pewno stać nas na zwycięstwo. Nie chcemy kalkulować, z jakimi korzyściami wiązałoby się wygranie pucharu, po prostu skupiamy się na wygranej w każdym kolejnym spotkaniu. To dla nas równie istotne starcie, co te w ekstraklasie czy Lidze Konferencji. Oczywiście, dochodzi tu kwestia odpowiedniego zarządzania siłami, ale tak długo jak pozostaniemy we wszystkich rozgrywkach, będziemy celować w wygraną w każdym z nich, czemu mielibyśmy nie sięgnąć po tryplet?
- To jest pracowity okres, ale nigdy nie będziemy narzekać na zbyt dużą liczbę spotkań. Chcemy brać udział w każdych możliwych rozgrywkach, myślę, że piłkarze także wolą grać jak najczęściej, a nie trenować. Mamy cztery mecze w dziesięć dni, czego jeszcze próbowałem jako trener, to też sprawia, że nie trenujemy zbyt dużo. Wymaga to też od nas odpowiedniego planowania zajęć, podzielimy dziś zawodników na dwie grupy, tych grających więcej oraz tych, którzy mają w nogach nieco mniej minut.
- Mierzyliśmy się z tym przeciwnikiem całkiem niedawno i było to bardzo wymagające spotkanie. Podobnego spodziewamy się zresztą jutro. Górnik ma obecnie pewne problemy, ale z pewnością wróci na dobre tory. My jednak zrobimy wszystko, by nie nastąpiło to już jutro. Oczywiście, to dla nas korzystne, że w ostatnim czasie to my znajdujemy się wyższej formie, ale wciąż trzeba potwierdzić do na boisku. Najmocniejsze strony rywala to zapewne skrzydła, posiadają tam szybkich zawodników, którzy umieją wygrywać pojedynki. Będziemy musieli sobie z tym poradzić.
- Niestety, nie będziemy mogli skorzystać z niego w jutrzejszym meczu, jeszcze nie jest na to gotowy. Wczoraj biegał, teraz ma indywidualne treningi, także z piłkami i spodziewam się, że weźmie udział w zajęciach z zespołem w czwartek. Taki scenariusz sprawiłby, że pojedzie z nami do Łodzi na spotkanie z Widzewem.
- Dla mnie jako trenera to świetna sprawa, że zarówno na prawej, jak i lewej obronie panuje zacięta rywalizacja o miejsce w składzie. Robert Gumny i Joel Pereira oraz Michał Gurgul i Joao Moutinho konkurują o nie na wysokim poziomie, chociaż w ostatnim czasie więcej zmian robiliśmy na tym prawym boku. Wiem jednak, że i Joao Moutinho jest gotowy do gry, widać to na codziennych treningach i kto wie, może dostanie swoją szansę już jutro.
- W porównaniu do zeszłego sezonu poczyniliśmy w tym aspekcie duży progres, jeśli chodzi o odwracanie losów spotkań. Czasem zdarzy się, że to rywal obejmie prowadzenie i musimy posiadać umiejętność odrabiania strat. Moi piłkarze pokazali, że potrafią to robić, jak chociażby w ostatnim meczu z Rakowem. To przeciwnik strzelił na 1:0, później na 2:1, potrzebowaliśmy także reakcji na bramkę na 3:3. Nie zmienia to faktu, że wolimy oczywiście samemu otwierać wynik i kontynuować dobrą grę w kolejnych fragmentach.
Next matches
Saturday
07.03 godz.20:15
Widzew Łódź
Lech Poznań
Recommended
Subscribe