Pierwszy gwizdek meczu pomiędzy Lechem Poznań a Widzewem Łódź wybrzmi w niedzielę, 31 sierpnia o 17:30. Sprawdźmy, co słychać u naszego rywala.
W niedzielne popołudnie na Enea Stadionie dojdzie do 73. spotkania pomiędzy obiema drużynami. Bilans bezpośrednich starć jest remisowy, bowiem Niebiesko-Biali wygrali dwadzieścia jeden pojedynków, tyle samo przegrali, a 30 razy obie ekipy podzieliły się punktami. Liczba bramek jest już z kolei po naszej stronie - lechici w historii potyczek obu ekip strzelili 98 golI, tracąc ich przy tym 91.
- Nastawienie Lecha może się różnić względem rozgrywek ligowych i pucharowych, ale nie będę się w tej kwestii zbytnio wypowiadał, bo nie grałem nigdy w Europie i wykazałbym się brakiem pokory, gdybym chciał to oceniać. My skupiamy się na sobie, na tym, żeby budować nasze nawyki. Kaliber przeciwnika jest spory, ale właśnie taki mecz da nam najlepszą odpowiedź na pytanie, gdzie możemy być lepsi, skuteczniejsi czy szczelniejsi - mówi Patryk Czubak, trener Widzewa Łódź, który przed kilkoma dniami zastąpił na tym stanowisku Chorwata Željko Sopicia.
- Jeżeli podchodzilibyśmy do tego, że kilka dni do meczu to za mało, to nigdy nie zrobilibyśmy żadnej zmiany. Na początku niektóre rzeczy będą wychodziły lepiej, inne gorzej, jednak to jest też potrzebne, żeby wiedzieć, nad czym musimy pracować. Wierzę, że w niedzielę korekty będą widoczne nie tylko w kontekście ustawienia, ale również nastawienia czy jedności w zespole - dodaje.
Aktualnie ekipa z Łodzi zajmuje 9. miejsce w ligowej tabeli i ma na swoim koncie tyle samo punktów co Kolejorz, jednak należy pamiętać, że Niebiesko-Biali mają rozegrane dwa spotkania mniej - z Piastem Gliwice oraz Rakowem Częstochowa i dopiero niedługo rozpoczną nadrabianie ekstraklasowych zaległości.
Jeśli spojrzymy na dotychczasowe wyniki naszego niedzielnego rywala, to jak na razie lepiej radzą sobie w spotkaniach rozgrywanych na własnym obiekcie. Widzew przed własną publicznością pokonał Zagłębie Lubin (1:0) oraz GKS Katowice (3:0), a także zremisował z liderem Wisłą Płock (1:1) i przed tygodniem przegrał z Pogonią Szczecin (1:2). Z kolei w wyjazdowych starciach zespół z Łodzi nie zdobył do tej pory ani jednego punktu, a do swojego miasta wrócili na tarczy z Krakowa oraz Białegostoku.
- Musimy zbudować naszą tożsamość, nie możemy patrzeć na to, czy przed nami jest Lech, czy inny zespół. Będziemy popełniać błędy, ale dzięki grze z najlepszymi dowiemy się, co poprawić. Nastawienie jest takie, żeby w niedzielę przywieźć do Łodzi trzy punkty - mówi trener Czubak.
Jeśli chodzi o sytuację kadrową Widzewa, to w Poznaniu nie zagra trzech zawodników. Sebastian Bergier w ostatnim starciu z Pogonią Szczecin otrzymał czerwoną kartkę za faul i teraz musi pauzować przez dwie kolejki, z kolei Samuel Kozlovsky oraz Peter Therkildsen wracają do zdrowia po urazach.
Nieobecni: Samuel Kozlovsky, Peter Therkildsen
Występ pod znakiem zapytania: brak
Pauzujący: Sebastian Bergier (dwa mecze pauzy za czerwoną kartkę)
P, P, R, W / 1:2, 0:1, 1:1, 3:0
Zapisz się do newslettera