Lech Poznań wygrał 4:1 ze Śląskiem Wrocław w meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Tak to spotkanie skomentowali przedstawiciele Kolejorza.
- Strzeliliśmy cztery gole w jednym meczu, więc to całkiem miłe uczucie, bo nie zdarza się to zbyt często. Całościowo patrząc na to spotkanie, to zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Zanotowaliśmy dobry występ, ale oczywiście widzieliśmy momenty, w których nasi zawodnicy byli trochę zardzewiali po tej dłuższej przerwie, co jest naturalne. Przerwa trwała kilka tygodni - niektórzy gracze wracają po meczach kadry, a niektórzy byli w tym czasie bez gry. Widzimy w większości meczów, że takie momenty są, gdzie zawodnicy potrzebują trochę więcej czasu, by wznieść się na swój jakościowy poziom. Ogólnie patrząc na to spotkanie, to jesteśmy zadowoleni.
- Czuję się dobrze, choć byłem chory w tym tygodniu. Wracam jednak powoli i to był całkiem dobry wstęp do powrotu do optymalnej formy. Mam teraz dobry moment, piłka nożna ma mnóstwo takich chwil, wzlotów i upadków, więc teraz po prostu cieszę się futbolem i życiem, tym bardziej, że czuję się świetnie poza boiskiem, doceniam taką zwykłą codzienność i to pomaga się skupić na obowiązkach, więc to może być klucz mojej wysokiej formy.
- Wiedzieliśmy, że początek będzie trudny i rywale będą chcieli atakować. Zwłaszcza, że Śląsk spotkanie rozgrywa u siebie, przed prawie pełnym stadionem kibiców i czeka na zwycięstwo. Ciężko się gra przeciwko drużynom, które nisko się ustawiają, przesuwają się i są dobrze zorganizowane. Spodziewaliśmy się na pewno więcej przestrzeni za plecami, troszeczkę mieliśmy problemy z wejściem w pole karne, ale wyczekaliśmy, strzeliśmy najpierw jednego gola, potem pokazaliśmy jakość i dorzuciliśmy kolejne. Szkoda nam tylko tej jednej straconej bramki, bo czyste konto jest zawsze cenne dla całego zespołu.
Zapisz się do newslettera