Lech Poznań wygrał 7:0 z FC Thun w pierwszym meczu czwartej rundy eliminacji Ligi Europy. Tak to spotkanie skomentowali przedstawiciele Kolejorza.
- To był niesamowity występ w wykonaniu mojej drużyny. Zrealizowali oni plan w taki sposób, w jaki to sobie wcześniej założyliśmy. Szczególnie było to widać w zachowaniu się z piłką przy nodze, to była bardzo, bardzo intensywna gra. Kiedy nie mieliśmy piłki przy nodze, to potrafiliśmy sobie również bardzo dobrze poradzić. Główną rzeczą było prawdopodobnie korzystanie z przestrzeni, które rywal nam pozostawiał. Przed meczem zdawaliśmy sobie sprawę, że jeśli przeciwnik decyduje się na krycie jeden na jednego, będzie pozostawiać taką przestrzeń. Użytek, jaki zrobiliśmy z tej przestrzeni był kluczowy i intensywność oraz łamanie linii obrony przeciwnika poprzez wbieganie za plecy jego obrony. To moim zdaniem były kluczowe aspekty, które pozwoliły nam wygrać.
- Początek meczu wcale nie był taki jak pokazuje wynik meczu. To Thun jako pierwsze miało okazję, żeby otworzyć wynik spotkania, ale bardzo cieszymy się, że tak się nie stało. Myślę, że wypunktowaliśmy dziś przeciwnika w stu procentach. Byliśmy do bólu skuteczni i zdobyliśmy siedem bramek, a teraz musimy tylko dokończyć robotę, bo wiemy, jak wygląda to w piłce nożnej.
Mam nadzieję, że ta zaliczka jest wystarczająca, ale nic tutaj nie jest skończone -futbol widział różne rzeczy. Do Szwajcarii jedziemy, żeby wygrać, a nie żeby zagrać i przejść dalej. Chcemy udowodnić, że jesteśmy lepszym zespołem i wygrać również na wyjeździe.
- Byliśmy do tego meczu przygotowani bardzo dobrze pod kątem technicznym, sporo czasu poświęciliśmy na treningach na to jak powinniśmy się zachowywać na boisku i jak widać to zaowocowało. Thun nie zaskoczyło nas niczym, choć grali bardzo dobrze. Budowali swoje akcje od bramkarza i często przede wszystkim na początku wysoko nas pressowali. Sztab szkoleniowy nas na to jednak przygotował, a my na murawie wykonaliśmy bardzo dobrą robotę.
FC Thun
Lech Poznań
Widzew Łódź
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera