Lech Poznań przegrał 1:3 z SL Benfiką w meczu 4. kolejki fazy ligowej Ligi Europy. Tak to spotkanie skomentowali przedstawiciele Kolejorza.
- To rozczarowujące, że po raz kolejny tak szybko tracimy gola, bo to czyniło nasze zadania jeszcze trudniejszymi. Rozmawialiśmy o tym przed meczem, ale nie udało się uniknąć tej straty bramki na wczesnym etapie. Myślę jednak, że wróciliśmy do tego spotkania w niezłym stylu. W drugiej połowie strzeliliśmy gola kontaktowego, naciskaliśmy i dążyliśmy do wyrównania. Druga połowa była niezła w naszym wykonaniu, ale tak szybka strata gola czyni nasze zadania trudniejszymi.
- Znów niestety szybko straciliśmy gola w meczu w Europie. Można się było spodziewać, że to jeszcze bardziej nakręci piłkarzy Benfiki, że ruszą na nas jeszcze mocniej i będą szukać kolejnych bramek. Ale przetrwaliśmy ten trudny moment, spokojnie poczekaliśmy i potem gra się wyrównała, zaczęliśmy dochodzić do głosu. Jasne, zrobiło się 0:2, ale potem złapaliśmy kontakt i mieliśmy najlepszy nasz fragment w trakcie gry. Szkoda, że nie doprowadziliśmy do wyrównania, ale myślę, że możemy z podniesioną głową wyjść z tego starcia, choć kończymy je bez zdobyczy punktowej. To była kolejna bardzo cenna lekcja futbolu, doświadczenie gry przeciwko takim rywalom jest wręcz bezcenne. Będzie to procentować w kolejnych tygodniach i miesiącach.
- Trudno mówić, że zwycięstwo Benfiki było niezasłużone, bo zagrali bardzo dobre spotkanie. Czuję jednak, że po golu na 2:1 przejęliśmy trochę inicjatywę, mieliśmy okazje, żeby wyrównać. Kiedy jednak wynik był na styku, gra zrobiła się bardziej otwarta i zamiast naszego gola na 2:2, oni strzelają na 3:1. Benfica to silna drużyna i gdy dajesz im szansę, to zostajesz ukarany. Podsumowując jednak myślę, że byliśmy w stanie wywieźć z Lizbony punkt, ale niestety nam się to nie udało.
GKS Katowice
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera