Delegacja Lecha Poznań uczestniczyła w piątkowe popołudnie w uroczystości na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Poświęcono tam symbolicznie groby Powstańców Warszawskich - porucznika Jana Nowickiego "Rysia", który był najlepszym strzelcem przedwojennego KPW Poznań, czyli obecnego Lecha, a także łączniczki "Halinki" (NN). Organizatorem wydarzenia było Muzeum Powstania Muzeum Powstania Warszawskiego oraz Fundacja Przeszłość Jutra Igora Czapczyka.
Uroczystość na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach odbyła się w drugim rzędzie kwatery C10.
- To dla nas niezwykle ważne wydarzenie. Chcemy pamiętać o piłkarzach, którzy przez dekady tworzyli Kolejorza, rozwijali go i stopniowo prowadzili do miejsca, w którym teraz się znajduje. Jan Nowicki czynił to w czasach przedwojennych, nie wszystkie dane są kompletne, ale i tak pozwalają stwierdzić, że był najlepszym strzelcem Ligi Poznań, przemianowanej później na KPW, to protoplaści dzisiejszego Lecha. Bez wątpienia pod względem liczby ma do dziś miejsce w klubowej czołówce. Przede wszystkim jednak, co niedawno zostało odkryte, był bohaterem wojennym. To dla nas ogromny powód do dumy, więc nie mogło nas zabraknąć na symbolicznym poświęceniu jego grobu. I apel do naszych kibiców. Jeśli będziecie odwiedzać Warszawę, to zajrzyjcie na Powązki, żeby odwiedzić bohateraz klubowego i narodowego - mówi Maciej Henszel, menedżer ds. komunikacji i relacji z otoczeniem Lecha Poznań.
Oboje polegli 21 sierpnia 1944 roku przy ulicy Długiej na Starym Mieście, wraz z gońcem, kpr. pchor. Marianem Kosterną "Marianem". Ciała "Rysia" i "Halinki" nigdy nie zostały zidentyfikowane, dlatego po wojnie nie powstały ich groby. Tożsamość "Rysia" przez dziesięciolecia pozostawała tajemnicą. Aż do 2026 roku była zakodowana w szyfrogramach kontrwywiadu Armii Krajowej. Przełom przyniosły zarówno prace kryptologa prof. Remigiusza Wiśniewskiego, który złamał szyfr, jak i wieloletnie poszukiwania historyka Wojciecha Königsberga, który przez dziesięć lat badał możliwą tożsamość "Rysia". Ich ustalenia pozwoliły ostatecznie potwierdzić, że pod tym pseudonimem krył się Jan Nowicki - przedwojenny piłkarz i napastnik Lecha Poznań, należący do grona najskuteczniejszych zawodników w historii tego klubu.
Po wybuchu wojny Nowicki zaangażował się w działalność konspiracyjną. Był żołnierzem, a następnie dowódcą plutonu w oddziale likwidacyjnym "993/W" Kontrwywiadu Komendy Głównej Armii Krajowej. "Ryś" brał udział w wykonywaniu wyroków na zdrajcach, konfidentach Gestapo i funkcjonariuszach niemieckiego aparatu terroru. Za swoją działalność został odznaczony Krzyżem Walecznych. W Powstaniu Warszawskim początkowo dowodził 2 kompanią Batalionu "Pięść" na Woli. Za udział w walkach ponownie został odznaczony Krzyżem Walecznych. Po przejściu na Stare Miasto objął dowództwo Oddziału Specjalnego "Juliusz" Batalionu NOW-AK "Gustaw". Ci, którzy walczyli u jego boku, zapamiętali "Rysia" jako dowódcę odważnego, koleżeńskiego i rzeczowego w podejmowaniu decyzji, a jednocześnie dbającego o bezpieczeństwo swoich żołnierzy. Potrafił łączyć wymagania stawiane podkomendnym z uważnością i troską o ich los.
Dziś Jan Nowicki łączy Poznań, gdzie spędził młodość i rozwijał swoją sportową karierę, z Warszawą, o którą walczył i za którą oddał życie. Symboliczne groby "Rysia" i "Halinki" zostały umieszczone w kwaterze C10, w pobliżu mogiły Mariana Kosterny "Mariana" - dotychczas jedynego z trójki poległych, którego szczątki udało się zidentyfikować po wojnie.
Utworzenie symbolicznych grobów było inicjatywą Muzeum Powstania Warszawskiego oraz Fundacji Przeszłość Jutra Igora Czapczyka. Projekt został sfinansowany ze środków pochodzących ze zbiórki Społecznego Komitetu Wolontariuszy MPW "Ratujmy groby powstańcze". Uroczystość, łącząca ceremoniał wojskowy z modlitwą, była wyrazem pamięci nie tylko o "Rysiu" i "Halince", lecz także o wszystkich ofiarach Powstania Warszawskiego, w szczególności o tych, których miejsc pochówku, a niekiedy także tożsamości, do dziś nie udało się ustalić.
Śląsk Wrocław
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera