2021-03-18 10:57 Maciej Kulczyński , fot. Przemyslaw Szyszka

Rok bez kibiców na trybunach

14 marca minął rok od prawie trzymiesięcznego zawieszenia piłkarskich rozgrywek. Pandemia koronawirusa wpłynęła na niemal wszystkie aspekty życia codziennego, w tym na obecność kibiców Lecha Poznań na stadionie przy ulicy Bułgarskiej. Mogli oni przez ostatnie 365 dni pojawić się zaledwie na kilku spotkaniach i to w ograniczonej liczebności.

10 marca 2020 roku trwały przygotowania do ważnego ligowego meczu z Legią Warszawa. W Polsce sytuacja pandemiczna dopiero się rozwijała i nikt nie spodziewał się, że storpeduje wszelkie plany odnośnie, m.in. organizacji rozgrywek piłkarskich. Organy administracyjne w obawie przed rozprzestrzenianiem się nieznanego wtedy wirusa zdecydowały o zamknięciu trybun stadionowych. Sytuacja zdawała się robić dynamiczna, po tym, gdy część lig europejskich, m.in. hiszpańska La Liga zdecydowały o zawieszeniu rozgrywek na czas nieokreślony. Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, które miały się odbyć w 2020 roku zostały przesunięte o rok. Ostatecznie o piłkarskim lockdownie zdecydowała Ekstraklasa S.A. która po rozmowach z Polskim Związkiem Piłki Nożnej uznała, że wszelkie rozgrywki zawodowe zostaną na razie zawieszone.

Cały świat zatrzymał się, a przyszłość rozgrywek piłkarskich stanęła pod dużym znakiem zapytania. Taki stan utrzymywał się blisko dwa miesiące, ale w końcu pojawiło się światło w tunelu. Decyzją PZPN-u rozgrywki sportowe w naszym kraju miały zostać dokończone, a nie odwołane (jak było w przypadku ligi francuskiej czy holenderskiej). Mecze miały odbywać się w ścisłym rygorze sanitarnym. Pierwsze spotkanie po przerwie Lech zagrał ze Stalą Mielec w ramach ćwierćfinału Pucharu Polski. 27 maja futbol powrócił na stadiony, co prawda bez kibiców, ale w tamtejszej sytuacji, gdy wirus był jeszcze zagadką, nie można było ryzykować zdrowiem osób zgromadzonych na trybunach. Lech poradził sobie wtedy z obecnym beniaminkiem Ekstraklasy i awansował do półfinału po pewnym zwycięstwie 3:1.

Przesunięty mecz z Legią również odbywał się bez sympatyków Kolejorza, a osłabieni ich brakiem piłkarze przegrali z późniejszym mistrzem Polski 0:1. Liczba zakażeń wirusem ustabilizowała się na tyle, że podjęto decyzję o częściowym powrocie kibiców na stadiony. Stało się to w momencie, gdy Ekstraklasa grała już po podziale na grupę mistrzowską i spadkową. Pierwszym spotkaniem z dopingiem na trybunach było bezbramkowe starcie z Pogonią Szczecin. Jednym z najszczęśliwszych momentów rundy wiosennej było pokonanie Wojskowych 2:1 po golach Kamila Jóźwiaka i Jakuba Kamińskiego. Po tym meczu do końca sezonu niebiesko-biali przy Bułgarskiej nie stracili już punktów i zostali wicemistrzem Polski.

Rok 2020 był przełomowy, jeżeli chodzi o powrót do europejskich pucharów polskich klubów. Lech po pięciu latach przerwy zakwalifikował się bowiem do rozgrywek Ligi Europy. Skrócona forma drogi eliminacji polegała na rozgrywaniu jednego meczu w rundzie bez rewanżu. Lech na początek zmierzył się z maltańską Valmierą i był to jedyny mecz w eliminacjach rozgrywany w Poznaniu. Niestety wymogi UEFA sprawiły, że mecz odbywał się bez kibiców. Nowy sezon ligowy przyniósł ze sobą powrót po 25 latach do elity ligowej Warty Poznań. 20 września był wielkim świętem regionu, kiedy to odbyły się pierwsze od ćwierćwiecza derby miasta. Przebiegły one w fantastycznej atmosferze. Kibice obydwu zespołów wspólnie zmierzali pod stadion tramwajami i zasiedli obok siebie na trybunach, które tego dnia zapełniły się liczbą około 20 tysięcy kibiców. Był to niestety ostatni mecz z ich obecnością, gdyż kilka dni po później słupki zakażeń wirusem Covid-19 znowu poszybowały do góry i obiekty ponownie zostały zamknięte. Ten stan rzeczy trwa do dzisiaj, a ewentualny powrót kibiców w tym sezonie jest niepewny.

Kibice przez wirusa stracili niepowtarzalną szansę na uczestniczenie w meczach Ligi Europy i wspieranie zespołu w starciach, chociażby z Benficą Lizbona czy w jedynym zwycięstwie w tej edycji, czyli Standardem Liège. Być może wsparci przez trybuny lechici odegraliby większą rolę w walce o awans z grupy D, tego jednak się już nie dowiemy.

- Na pewno nie był to łatwy okres. Szczególnie brakuje emocji związanych z dniem meczowym. Sam przyjazd na stadion i wyczekiwanie pierwszego gwizdka dodawały mnóstwa energii. Doping, oprawy to jest to, czym kibice żyją. Pandemia zabrała to wszystko. Same mecze też wiele straciły na swojej atrakcyjności wraz z zamknięciem trybun. Dzisiaj podczas oglądania spotkań oprócz komentatorów słychać głównie cieszę i czasami uwagi trenerów rzucane zza linii bocznej. Brakuje interakcji i spotkań z innymi kibicami. Zawsze idąc na stadion, trzeba było przygotować na to, że witało się z wuchtą wiary, którą poznałeś podczas wędrowania kibicowskim szlakiem. Bardzo chciałbym już wrócić. Czekam na dzień ogłoszenia ponownego otwarcia stadionów z wielkim zniecierpliwieniem. Chociaż obecna sytuacja w kraju nie wskazuje na to, by stadiony wkrótce zostały otwarte, to liczę, że niedługo ta chwila nastanie. Marzę o tym, aby ponownie znaleźć się na trybunach i dopingować Kolejorza - mówi Patryk, jeden ze stałych bywalców poznańskiego "Kotła".

Koronawirus nie daje o sobie zapomnieć nawet na chwilę. Wszyscy chcemy się spotkać przy Bułgarskiej, aby wspólnie dopingować Kolejorza. Wyczekiwanie na moment, gdy stanie się to bezpieczne, bardzo się dłuży. Cała rodzina Lecha Poznań tęskni za kibicami i nie może się was już doczekać.

Następne mecze

Środa 01.02 godz.19:00
Miedź Legnica
vs |
Lech Poznań
Niedziela 05.02 godz.15:00
Lech Poznań
vs |
Miedź Legnica

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel.  61 886 30 30   (10:00-17:00)

Infolinia klubowa: Tel: 61 886 30 00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij