2022-10-22 16:01 Adrian Gałuszka , fot. Przemysław Szyszka

Druga drużyna wygrywa po znanym scenariuszu

W spotkaniu 16. kolejki eWinner 2. Ligi rezerwy Lecha Poznań wygrały w sobotę w Jastrzębiu-Zdroju z GKS-em 1:0. Historia bardzo szybko zatoczyła koło, bo podobnie jak przed tygodniem przeciwko Zniczowi Pruszków, jedynego gola dla drużyny trenera Artura Węski strzelił Krystian Palacz. Po tym meczu drugi zespół Kolejorza zajmuje jedenaste miejsce w stawce.

Po zwycięstwie nad wysoko notowanym Zniczem Pruszków przyszedł czas na delegację na teren jastrzębian. Ci - podobnie jak niedawny przeciwnik rezerw - zajmowali pozycję premiowaną udziałem w barażach do pierwszej ligi, a w ostatnim czasie przeżywali swój najlepszy okres w tej kampanii. Gospodarze sobotniej rywalizacji nie przegrali bowiem od sześciu kolejek i stopniowo pięli się dzięki temu coraz wyżej w ligowej tabeli. Nie oznaczało to jednak, że nie towarzyszyły im przed tym pojedynkiem żadne problemy. Za kartki zawieszony był bowiem bardzo ważny zawodnik ich drugiej linii, Przemysław Lech, a w dodatku martwić Grzegorza Kurdziela mogła kiepska jego defensywy. GKS stracił bowiem przed tygodniem aż cztery gole w Krakowie z Garbarnią (4:4).

Te kłopoty wydawały się jednak niczym przy zmaganiach, jakie z doborem wyjściowego składu i w ogóle kadry na to spotkanie miał sztab szkoleniowy niebiesko-białych. Trener Artur Węska nie mógł skorzystać z pauzujących za nadmiar żółtych kartek Antoniego Kozubala i Jakuba Antczaka, a do tego w eliminacjach do mistrzostw Europy do lat 17 uczestniczą Oskar Tomczyk, Patryk Olejnik oraz Filip Wolski. Nie do jego dyspozycji byli w sobotę także, m.in. najskuteczniejszy w tych rozgrywkach lechita, Filip Wilak oraz Adrian Laskowski. Na ławce drugiej drużyny Kolejorza znalazło się więc koniec końców czterech graczy z pola.

Mimo przedmeczowych perturbacji goście wyszli na boisko w Jastrzębiu-Zdroju jak po swoje. Już początkowe fragmenty pokazały, że chcą zawiesić GKS-owi poprzeczkę jak najwyżej. Praktycznie nie wypuszczali swojego rywala z jego połowy, a ich niezła postawa szybko znalazła odzwierciedlenie w wyniku. Krystian Palacz stał się prawdziwym bohaterem ostatnich spotkań rezerw Kolejorza, bo po ostatnim golu na Mazowszu przyszło trafienie także na południu kraju. Ponownie na samym starcie konfrontacji, bo przed tygodniem zdobył bramkę w ósmej, a w tę sobotę w siódmej minucie. W tej sytuacji świetnie dograł mu Łukasz Spławski, a 19-letni wychowanek Lecha umieścił piłkę w sieci po uderzeniu z powietrza z prawej nogi.

Gospodarze chcieli szybko odpowiedzieć i po nieco ponad kwadransie trzykrotnie zagrozili bramce Kolejorza. Przy żadnej z tych okazji nie zachowali jednak odpowiednio chłodnej głowy oraz precyzji i Krzysztof Bąkowski mógł odetchnąć ze spokojem. Młody bramkarz wykazać za to musiał się w 31. minucie, kiedy to po próbie głową najaktywniejszego w szeregach jastrzębian Daniela Stanclika odbił bezbłędnie piłkę i dla jego drużyny skończyło się na strachu. Niedługo później drugi cios mogli wyprowadzić z kolei przyjezdni, jednak piłka po bardzo silnym strzale Tomasza Cywki odbiła się od poprzeczki.

Po zmianie stron więcej goli już nie zobaczyliśmy, ale w gruncie rzeczy nie tylko goli. Piłkarze piątej przed tą kolejką drużyny nie potrafili na dobrą sprawę zagrozić bramce Bąkowskiego, który musiał wyłapać tylko dwa celne, proste dla niego uderzenia. Wszystko za sprawą dobrze spisującej się ekipy rezerw, które nie pozwoliły swojemu przeciwnikowi na zbyt wiele. Owszem, to on był częściej w posiadaniu i gościł na połowie Lecha, ale nie wynikało z tego nic i niebiesko-biali pewnie kontrolowali to, co działo się na murawie.

Wynik mógł podwyższyć jeszcze wprowadzony z ławki Maksymilian Dziuba, ale nie zamienił na trafienie świetnego podania z głębi pola. To pozostało jednak bez konsekwencji, bo jego zespół sięgnął po drugi komplet z rzędu na przestrzeni tygodnia i po wielu dniach wydostał się ze strefy zagrożonej spadkiem. Po końcowym gwizdku zawodnicy trenera Węski awansowali aż na jedenastą lokatę w tabeli.

GKS Jastrzębie – Lech II Poznań 0:1 (0:1)

Bramka: Palacz (8.)
Żółte kartki: Kamiński - Palacz, Gogół

Lech II Poznań: Krzysztof Bąkowski – Jakub Zagórski, Bartosz Tomaszewski, Patryk Waliś, Krystian Palacz – Tomasz Cywka, Bruno Żołądź, Eryk Kryg – Norbert Pacławski (75. Maksymilian Dziuba), Łukasz Spławski (83. Kacper Sommerfeld), Krystian Sanocki (61. Patryk Gogół)

Następne mecze

Środa 01.02 godz.19:00
Miedź Legnica
vs |
Lech Poznań
Niedziela 05.02 godz.15:00
Lech Poznań
vs |
Miedź Legnica

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel.  61 886 30 30   (10:00-17:00)

Infolinia klubowa: Tel: 61 886 30 00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij