2018-05-11 13:54 Mateusz Szymandera , fot. Marcin Rajczak

Chcemy pomóc drużynie w trudnym momencie

- Obszar, w którym możemy pomóc drużynie, to głowy piłkarzy. Zostały nam dwa mecze, nie będziemy przecież zmieniać teraz systemu czy obciążeń treningowych. Chcemy do niedzielnego spotkania z Wisłą Kraków podejść z wiarą i pewnością siebie. Chcemy pobudzić zawodników - mówi tymczasowy trener pierwszej drużyny, Rafał Ulatowski.

Wspólnie z Tomaszem Rząsą i Jarosławem Araszkiewiczem będzie on tworzyć sztab szkoleniowy Kolejorza na ostatnie dwa mecze obecnego sezonu. Ulatowski będzie wpisany do protokołu sędziowskiego jako pierwszy trener, a formalnie jego asystentami będą Rząsa i Araszkiewicz. On też pojawi się na konferencji prasowej po niedzielnym meczu z Wisłą. - W trójkę będzie nam łatwiej. Znamy siebie, współpracujemy ze sobą. Chcemy skorzystać ze swojego zaufania i wypracowanych nawyków. Nie robiłbym z tego sensacji - podkreśla Ulatowski.

Cała trójka na co dzień zajmuje się tematami Akademii Lecha Poznań. Ulatowski jest szefem szkolenia, Rząsa pełni rolę dyrektora sportowego, a Araszkiewicz trenuje młodzież. - Propozycja przejęcia drużyny zastała nas w różnych momentach naszej pracy w akademii. Ja byłem z Marcinem Wróblem we Wronkach, Rafał był na spotkaniu dotyczącym klubów partnerskich akademii, a Jarek jechał na trening z młodzieżą. To wszystko było dla nas zaskoczeniem, dlatego nie było momentu na spotkanie z poprzednim sztabem - zaznacza Tomasz Rząsa.

Tymczasowy sztab szkoleniowy nie miał jeszcze okazji do spotkania z zespołem. To nastąpi po południu. - Będziemy mieli trening i potem będziemy trochę mądrzejsi. Jeśli chodzi o dyspozycję psychiczną i sportową. Wiemy, że mental jest najważniejszy. Prowadziłem w swojej karierze kilka zespołów, a od wczoraj jestem jednym z trenerów Lecha. Już wcześniej rozmawiałem z zawodnikami, znamy się. Mam nadzieję, że moja osoba pozytywnie wpłynie na ich odblokowanie się - przyznaje Jarosław Araszkiewicz. - Gra Lecha w ostatnich meczach nie była super. Brakowało jednak tego, co siedzi w głowach i nad tym, chcemy popracować - dodaje.

Zespół znalazł się w trudnym momencie. Na dwie kolejki przed końcem traci pięć punktów do lidera. - Chcemy pomóc drużynie w trudnym momencie. Wiemy, co osiągnął z drużyną poprzedni sztab. Po 30 kolejkach zespół był liderem rozgrywek, to efekt ich pracy. Oglądaliśmy wszystkie mecze zespołu, byliśmy na trybunach. Musimy jednak wejść do szatni i porozmawiać z tymi zawodnikami. Może trzeba ich przytulić, może skrytykować. Wiele zależy od pierwszego kontaktu. Pojedziemy do Krakowa, będziemy rozmawiać. Może są jakieś przyczyny słabszej dyspozycji zespołu w ostatnich meczach. Na razie jednak możemy o tym gdybać - mówi Ulatowski.

Trenerzy przed treningiem nie chcieli rozmawiać o zmianach personalnych przed spotkaniem z Wisłą. - Myślimy o takich rozwiązaniach. Znamy drużynę na podstawie obserwacji meczów w telewizji, chcemy jednak najpierw zobaczyć zawodników. Możemy mówić, że chcemy dokonać trzech czy pięciu zmian. Może się jednak okazać, że w czasie treningu ci piłkarze, na których chcemy postawić są w gorszej dyspozycji. Dlatego teraz to są puste słowa, które nie pomogą. Najważniejsze jest spotkanie z zespołem: rozmowa i spojrzenie w oczy. Jeśli u zawodników zobaczymy, że myślami są po sezonie, to będziemy mieli mało czas, żeby z nich coś wykrzesać - zauważa pierwszy trener.

Przygotowania do najbliższego meczu odbywają się jednak bez zakłóceń. Tymczasowy sztab nie dokonał żadnych zmian, także tych dotyczących odprawy i analizy. - Wchodzimy do zespołu na dwa dni przed meczem. Analiza przeciwnika i ostatniego meczu odbywa się zgodnie z planem. Chcemy wejść do szatni i być dobrze przygotowani do spotkania z Wisłą. Wszyscy funkcjonowaliśmy w sztabach szkoleniowych, dlatego to nie są dla nas nowe rzeczy. Jesteśmy przygotowani do swojej pracy, a dwa dodatkowe dni pracy nam pomogą. Nie ma żadnych anomaliów, jeśli chodzi o pracę trenerską - podkreśla Rząsa, który był w sztabie Lecha, gdy ten zdobywał ostatnie mistrzowski Polski w 2015 roku.

Wszyscy trenerzy, którzy podjęli się poprowadzenia drużyny w ostatnich dwóch meczach sezonu doskonale zdają sobie sprawę ze swojej przyszłości. - My nie jesteśmy tercetem, który ma nadzieję na to, że jak coś ugra, to zostanie na tym stanowisku. 21 maja wracamy do swoich obowiązków - mówi Ulatowski. - Wiemy, że za 48 godzin mamy kolejny mecz ligowy. Prowadzimy w ostatnich meczach Lecha, który jest dumą Wielkopolski i ma szansę na zdobycie sześciu punktów w dwóch spotkaniach. Swoją pracą chcemy zainspirować zespół, żeby po meczu z Wisłą i Legią zakończył sezon z podniesioną głową - kończy.

Następne mecze

Wtorek 26.10 godz.13:30
Unia Skierniewice
vs |
Lech Poznań
Piątek 29.10 godz.20:30
Stal Mielec
vs |
Lech Poznań

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel. 602-368-268 (10:00-17:00)
tel. 602-368-369 (10:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij