2017-01-02 09:52 Mateusz Szymandera

Będziemy grali o mistrza - wywiad z Trałką

- Pewne jest to, że będziemy się bili o najwyższe cele. W lidze wszystko jest do wygrania, podobnie w Pucharze Polski. Wiosną będziemy walczyć - mówi przed zbliżającą się drugą częścią sezonu kapitan Lecha Łukasz Trałka.

Zrobiło się tobie miło, gdy trener Bjelica powiedział, że ma dwóch najlepszych defensywnych pomocników w lidze?

- Usłyszałem to dopiero kilka dni temu. Nie wiedziałem, że coś takiego powiedział. To było na konferencji prasowej? Czy miło? Fajnie. Lepiej usłyszeć, że jest się jednym z najlepszych, niż że nie daje się rady. Jesienią byłem w dobrej formie. Cieszy mnie to, że trener ma dwóch dobrych zawodników.

Trener otwarcie was pochwalił.

- To bardzo miłe. Nie powiem, że jest inaczej. Dobrze wiedzieć, że to co robię ma uznanie w oczach trenera. Fajnie, że widzi we mnie dobrego gracza.

Uważasz tak samo jak on? Lech ma dwóch najlepszych defensywnych pomocników?

- Nie lubię siebie oceniać i "pompować". Trzeba pytać innych o zdanie.

Na początku sezonu sporo o was dyskutowano. Trener Urban grał dwoma defensywnymi pomocnikami. Co wtedy myślałeś?

- Nie żyłem tym. Nie czytam gazet, nie oglądam konferencji. Nie kręci mnie to. Wiem, co mam robić. Wiedziałem, że była taka dyskusja, bo często nas o to pytano. Były mecze, w których sam zagrałbym na jednego defensywnego pomocnika. Decyzja trenera była inna. Ta rozmowa była gdzieś obok mnie. Ja koncentrowałem się na tym, żeby być gotowym do gry.

Trener Bjelica odszedł od tego ustawienia i teraz zamiast grać z Azizem musisz z nim rywalizować o miejsce w składzie.

- Jeśli chodzi o boiskowe sprawy to dobry rywal i dobry konkurent do walki o miejsce w składzie. Fajnie, bo się nakręcamy. Nie lubię, gdy nie ma rywala. Muszę czuć oddech przeciwnika na plecach, on mnie napędza. Wiem wtedy, że gdy gram to jestem w formie. A jeśli nie gram, to chcę jak najszybciej wrócić do składu. Z Azizem mam super kontakt. To dobry kumpel. Życzę sobie, żeby na każdej pozycji była taka rywalizacja.

Nie każdy piłkarz lubi rywalizację. Niektórzy chcą mieć pewne miejsce w składzie.

- Ja lubię tę presję. Wiem, że muszę zagrać dobry mecz, żeby wystąpić w kolejnym. Jeśli nie gram to na pewno nie marudzę. Staram się nakręcać, żeby rozegrać dobre spotkanie. Poza tym rywalizujemy też na treningach.

Ostatnio było sporo pochwał dotyczących twojej gry. Czułeś, że jesteś w formie?

- Wiedziałem o tym. Czułem się dobrze fizycznie. Wróciłem do gry na swoim poziomie. Fajnie, bo wyniki też ostatnio były niezłe. Gdy wygrywamy to nas napędza. W zespole jest fajna atmosfera. Poznań jest takim miastem, w którym wyniki Lecha przekładają się na wszystkich. To miasto inaczej funkcjonuje, gdy wygrywamy. W ostatnim roku, to uczucie gdzieś nam uciekło. Widzę jednak, że to wraca i bardzo się z tego cieszę.

Czego zasługą jest twoja dobra forma jesienią? Pewność siebie przyszła z wynikami czy to kwestia czegoś innego?

- Żeby były dobre wyniki to większość z nas musi być w formie. Myślę, że zespół sportowo poszedł do góry. Gramy lepiej, stwarzamy sobie dużo sytuacji. Druga połowa jesieni to był na pewno dobry okres.

Widzisz w tym rolę trenera?

- Trener mówi nam jak mamy grać. Nie chcę go jednak oceniać. Mam taką zasadę, że nigdy nie oceniam trenerów. Byłych i obecnych. Może jak skończę grać to zrobię to.

Napiszesz książkę?

- Nie będę nic pisał, obiecuję.

Ostatnia dyspozycja zespołu powoduje, że z optymizmem można patrzeć na przyszłość?

- Najpierw mamy okres przygotowawczy. Zobaczymy w jakiej będziemy formie, jakie będą transfery. Pewne jest to, że będziemy się bili o najwyższe cele. W lidze wszystko jest do wygrania, podobnie w Pucharze Polski. Wiosną będziemy walczyć.

Lubisz stawiać przed sobą oczekiwania?

- Gdy gramy to żyję z meczu na mecz. Ten, który zagraliśmy jest historią i czekam na kolejny. Cele stawiam sobie przed sezonem. W Lechu co roku są te same. To jednak nie są słowa rzucane na wiatr. Mamy taki zespół, że musimy walczyć o mistrzostwo.

Pozycja wyjściowa jest twoim zdaniem dobra?

- Tak. Mamy zespół, który stać na wszystko. Wiemy, że jest podział punktów. Chcemy mieć jak najmniejszą stratę do lidera.

W Pucharze Polski do trzech razy sztuka?

- Te dwa przegrane finały siedzą mi w głowie. Trudno, żeby było inaczej skoro dwa razy jechaliśmy na Narodowy i przegrywaliśmy. Nie chcę jednak do tego wracać, bo to mi nic nie daje. Mamy kolejną szansę i zrobimy wszystko, żeby wygrać. Podchodzę do tego Pucharu Polski jak do ostatniej szansy na zwycięstwo. Dam z siebie wszystko, żeby sięgnąć po puchar.

Macie przewagę nad rywalami, bo graliście już na Narodowym. Macie doświadczenie z walki o to trofeum.

- Można patrzeć na to też w inny sposób. Te zespoły, które są w półfinale są głodne tego, żeby zagrać w finale. Na razie skupiamy się na półfinale. Potem będziemy myśleć co dalej.

Będzie łatwiej o to trofeum niż w ostatnich dwóch latach?

- Arka, Wigry i Pogoń to zespoły słabsze od Legii. Nie wybiegam jednak w przyszłość. Najpierw myślę o Pogoni.

Wracając do ligi, z kim będziecie walczyć o mistrzostwo?

- Z Legią i Lechią.

A Jagiellonia?

- Nie wydaje mi się. Może będzie niespodzianka, ale nie stawiam ich w gronie faworytów.

Dwa lata temu, gdy zdobywaliście mistrzostwo długo byli w grze o tytuł.

- To bardzo solidny zespół. Punktuje wszędzie, gdzie się da. Nawet, gdy ma słabszy mecz to potrafi wygrać, a to istotny element w walce o mistrza. Na nich jednak nie stawiam.

Powiesz znów, że liga jest wyrównana?

- Co roku tak mówię, ale teraz przeszła samą siebie. W pewnym momencie między liderem, a ostatnim zespołem było dziesięć punktów. Bardzo wyrównana, ale w przeciągu całego sezonu czołówka ucieknie reszcie stawki.

Co twoim zdaniem jest powodem tego, że w tym sezonie nie potraficie wygrać z tymi czołowymi zespołami? Przegraliście z Legią, Lechią i dwukrotnie z Jagiellonią.

- Z Lechią i Legią jeszcze zagramy. Może zmienimy tę statystkę. Spójrz na mecz z Lechią. Byliśmy lepsi, a bramkę straciliśmy pod koniec meczu. Z Legią graliśmy wyrównane spotkanie, gol padł po błędzie sędziego. Straciliśmy kilka punktów, ale nie byliśmy gorsi. Będzie czas na rewanże. Z Jagiellonią? U siebie zagraliśmy słaby mecz. W drugim mieliśmy swoje sytuacje, ale nie wygraliśmy. Popełniliśmy dwa proste błędy. Nie ma co do tego wracać.

Jeśli chcecie zdobyć mistrzostwo, w rundzie finałowej nie możecie tracić punktów.

- W ostatnich meczach nie ma czasu na błędy. Na razie jest jednak sporo czasu. Najpierw skupmy się na tym, żeby dobrze przepracować okres przygotowawczy, a potem zbierać punkty.

rozmawiał Mateusz Szymandera

Następne mecze

Niedziela 21.04 godz.15:00
ŁKS Łódź
vs |
Lech Poznań
Niedziela 28.04 godz.17:30
Lech Poznań
vs |
Cracovia

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
Enea Stadion
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
tel.  61 886 30 30   (10:00-17:00)

Infolinia klubowa: Tel: 61 886 30 00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Korzystamy z plików cookies

Stosujemy pliki cookies, które są niezbędne do tego, aby osoby odwiedzające nasz serwis mogły korzystać z dostępnych usług i funkcjonalności. Używamy również plików cookies podmiotów trzecich, w tym plików analitycznych i reklamowych. Szczegołowe informacje dostępne są w "Polityce cookies". W celu zmiany ustawień należy skorzystać z opcji ZMIENIAM USTAWIENIA.

Akceptuję opcjonalne pliki cookies

Odrzucam opcjonalne pliki
cookies

Ustawienia prywatności

Niezbędne

Niezbędne pliki cookies umożliwiają prawidłowe wyświetlanie strony oraz korzystanie z podstawowych funkcji i usług dostępnych w serwisie. Ich stosowanie nie wymaga zgody użytkowników i nie można ich wyłączyć w ramach zarządzania ustawieniami cookies.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookies (w tym pliki mediów społecznościowych) umożliwiają prezentowanie informacji dostosowanych do preferencji użytkowników (na podstawie historii przeglądania oraz podejmowanych działań,w serwisie oraz w witrynach stron trzecich wyświetlane są reklamy). Dzięki nim możemy także mierzyć skuteczność kampanii reklamowych KKS Lech Poznań S.A. i naszych partnerów.

W każdej chwili możesz zmienić lub wycofać swoją zgodę za pomocą ustawień dostępnych w ustawieniach prywatności.

Analityczne

Reklamowe pliki cookies (w tym pliki mediów społecznościowych) umożliwiają prezentowanie informacji dostosowanych do preferencji użytkowników (na podstawie historii przeglądania oraz podejmowanych działań,w serwisie oraz w witrynach stron trzecich wyświetlane są reklamy). Dzięki nim możemy także mierzyć skuteczność kampanii reklamowych KKS Lech Poznań S.A. i naszych partnerów.

W każdej chwili możesz zmienić lub wycofać swoją zgodę za pomocą ustawień dostępnych w ustawieniach prywatności.

Zapisz moje wybory