Pomocnik Lecha Poznań, Patrik Wålemark zagrał 80 minut w swoim drugim meczu w reprezentacji Szwecji. Jego drużyna narodowa pokonała Polskę 3:1, a skrzydłowy Kolejorza miał udział przy trzecim trafieniu dla gospodarzy.
Wålemark w miniony piątek zadebiutował w reprezentacji Szwecji (wygrana 2:1 z Rumunią), a już po zaledwie kilku dniach mógł cieszyć się z pierwszej liczby dla swojej drużyny narodowej. Skrzydłowy Kolejorza w starciu rozgrywanym na Strawberry Arena w Solnej był na boisko przez 80 minut i asystował przy trzecim trafieniu dla gospodarzy. Wówczas do bramki Polaków trafił Viktor Gyökeres (72. minuta meczu).
Ogólnie Szwedzi strzelili trzy gole (Benjamin Nygren w 8. minucie, Yasin Ayari w 64.), Biało-Czerwoni odpowiedzieli jednym trafieniem Sebastiana Szymańskiego (43. minuta), a Wålemark - w opinii piłkarskich ekspertów - zagrał dobre spotkanie i poza asystą sam mógł wpisać się na listę strzelców, ale dwukrotnie piłka nieznacznie minęła słupek.
Warto zauważyć, że w kadrze meczowej na to spotkanie był obrońca Wojciech Mońka, dla którego jest to premierowe powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski. Wychowanek Kolejorza nie otrzymał jednak jeszcze szansy debiutu od trenera Jana Urbana. Biało-Czerwonych czekają jeszcze starcia z Rumunią (2 października) oraz Bośnią i Hercegowiną (5 października).
A wracając do kadry Szwecji, to podczas tej przerwy zmierzą się z tymi samymy przeciwnikami co Polacy, czyli z Bośnią i Hercegowiną (2 października) oraz Rumunią (5 października). Na razie to zawodnicy prowadzeni przez selekcjonera Grahama Pottera przewodzą w grupie 4 dywizji B Ligi Narodów. Biało-Czerwoni zajmują trzecią lokatę.
Śląsk Wrocław
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera