2018-05-25 10:02 Mateusz Szymandera , fot. Przemysław Szyszka

- Czekają nas zmiany - wywiad z Djurdjeviciem

- Lech to klub, który pełni w Polsce ważną rolę. Mamy wiernych kibiców. Żyjemy w regionie, który jest dumny ze swojej historii i tak też musimy grać. Musimy być dumni z gry i odważni. Musimy grać atrakcyjnie i widowiskowo, a przy tym wygrywać - mówi w rozmowie z oficjalną stroną Kolejorza, trener Ivan Djurdjević.

Dlaczego Lech jest dla Ciebie sprawą honoru?

- To klub z wieloletnią historią, którą wszyscy musimy szanować. Na tę historię pracowało mnóstwo osób, które zbudowały wielkiego Lecha. Dziś to my jesteśmy odpowiedzialni za dalszy rozwój klubu. Cały region jest dumny z tego, co Lech osiągnął w przeszłości. Zresztą nie tylko Lech. W Wielkopolsce wszystko się zaczęło, tutaj powstała Polska. To najlepiej mówi o tym, że jesteśmy w ważnym miejscu. A Lech jest jedną z najważniejszych rzeczy w regionie. Naszym zadaniem jest gra w piłkę i sprawianie radości kibicom, dlatego musimy walczyć o zwycięstwo w każdym meczu.

Brakowało w szatni Lecha piłkarzy, którzy zdają sobie sprawę z wielkości klubu i jego znaczenia w regionie?

- Mówi się, że ten klub jest fajny, bo ma kibiców. Nie mówi się o tym, że trzeba grać do końca. Kibice oczekują walki, jakości i zwycięstw. Tutaj się wymaga i trzeba uświadamiać każdego piłkarza, który tutaj trafia, że jest za to odpowiedzialny. Piłkarze muszą być przygotowani, że będą walczyć dla tego klubu. Dla mnie to jest jasne.

Grałeś tutaj jako piłkarz i wiesz, czego oczekują kibice.

- Chcą widzieć walkę. Kibice utożsamiają się z zawodnikami. Oni chcą być jak Jevtić, Jóźwiak czy Gytkjaer. Kiedy ten piłkarz na boisku nie jest sobą, oni są rozczarowani. Każde niepowodzenie odbierają osobiście. Przeżywają je. Na stadion przychodzą po pozytywne emocje. Chcą zwycięstw. Oczywiście nie zawsze da się je osiągnąć, ale walka jest kluczowa.

Jaka będzie twoja pierwsza decyzja po wejściu do szatni?

- Czekają nas zmiany. Jeśli przez kilka lat pracujemy w określony sposób i on nie przynosi efektów, to trzeba zmienić podejście.

Dużo trzeba zmienić?

- Na pewno w zespole potrzeba zmian. Trzeba popracować nad wiarą w siebie, trzeba zmienić podejście do pracy. Musimy zmienić model gry. Na boisku chcemy być odważni i więcej ryzykować, żeby walczyć o swoje cele. Nie chcę oceniać pracy poprzedniego trenera. Trenerowi Nenadowi Bjelicy nie udało się zdobyć mistrzostwa i klub postanowił coś zmienić.

Tobie, jako byłemu piłkarzowi, łatwiej będzie wejść w funkcję pierwszego trenera?

- Od wielu lat wiem, jakie są oczekiwania. Drużyna ma dawać kibicom radość i emocje. Musimy spełnić ich oczekiwania. Jesteśmy w Lechu Poznań i te wymagania są wysokie, dlatego musimy mieć tutaj piłkarzy, którzy są w stanie udźwignąć te oczekiwania.

Jesteś gotowy podjąć to wyzwanie?

- Nie mam żadnych wątpliwości, że tak.

Czego się spodziewasz po tej pracy? To coś innego, niż praca w drugim zespole.

- Tutaj musimy robić wynik. Żeby to zrobić, musimy wprowadzić zawodników na najwyższy poziom ich umiejętności. Znaleźliśmy się w trudnym momencie, jako zespół i klub. Zawodnicy, których mamy w zespole nie są źli. Muszą jednak wrócić na wysoki poziom, a zrobią to tylko i wyłącznie poprzez ciężką pracę. W pierwszym zespole ważny jest wynik, a rozliczenie przychodzi bardzo szybko, dlatego od razu zabieramy się do pracy.

W rezerwach twoim najważniejszym zadaniem było ogrywanie młodych zawodników, ale jak znam ciebie, to wynik też miał znaczenie.

- Nigdy nie zdejmowałem z zespołu presji wyniku. Musisz walczyć o wynik, inaczej mija się to z celem. Młodzi piłkarze mają trudność w walce o dobry wynik, ale wynika ona z tego, że nie posiadają odpowiednich umiejętności. Oni nie zawsze potrafią kontrolować emocje. Po wygranej 5:0 wydaje im się, że już wszystko wiedzą. Z kolei po porażce 0:2 są załamani. Popadają ze skrajności w skrajność. Musimy popracować z nimi nad tym, żeby pokazywali swoje wysokie umiejętności każdego dnia. Jak osiągasz sukces, to cieszysz się dwa dni. A potem znów musisz ciężko pracować, żeby utrzymać się na szczycie. To według mnie najważniejsze.

Masz satysfakcję z tego, że gdy trafiasz do pierwszego zespołu, to są w nim już twoi podopieczni?

- Jasne, że tak. Sam jestem wychowankiem Lecha. Młodzi zawodnicy widzą, że w tym wszystkim nie ma przypadku. To jest nasza siła, że wszyscy trafiliśmy do pierwszej drużyny. Oni grali w rezerwach, które prowadziłem. Teraz spotykamy się w pierwszej drużynie. Tak samo jak młodzi piłkarze, zbieram teraz doświadczenie i z każdym dniem będę lepszym trenerem. Młodzi, z którymi pracowałem w rezerwach a teraz są w pierwszej drużynie, są owocem mojej pracy. To, że są w pierwszej drużynie ułatwia mi pracę, ale nie zmienia faktu, że czeka jej nas wiele.

Mówiłeś, że chcesz grać ofensywnie i ryzykować. Chcesz zmienić taktykę?

- Musimy rozróżnić dwie sprawy. Mamy model gry i system. Model gry jest jasny. Lech to klub, który pełni w Polsce ważną rolę. Mamy wiernych kibiców. Żyjemy w regionie, który jest dumny z historii i tak też musi grać. Musimy być dumni z gry i odważni. Musimy grać atrakcyjnie i widowiskowo, a przy tym wygrywać.

W jakim ustawieniu?

- Rozważam jego zmianę. Zastawiam się nad tym, by grać trójką obrońców. Zespół w poprzednim sezonie pokazał, że jest elastyczny. Potrafił się dostosować i zmienić system. Przede wszystkim jednak musimy skompletować kadrę. Zobaczymy jak to będzie wyglądało w okresie przygotowawczym i podejmiemy decyzję. Będziemy się przyglądać drużynie. Wiele będzie wynikać z naszych obserwacji. Zawodnicy na pewno będą gotowi zagrać w innym systemie, jeśli będziemy chcieli go zmienić.

Kiedy chcesz mieć gotową kadrę?

- Nie chcę iść w ilość, a jakość. Uważam, że mamy dobry zespół, a naszym zadaniem będzie poprowadzenie go na wyższy poziom. Jeśli szybko skompletujemy kadrę, to będziemy mieli duży komfort pracy. Najważniejsza jednak dla mnie jest jakość zawodników.

Co zrobisz z wypożyczonymi zawodnikami? Po sezonie do Lecha mogą wrócić Marcin Wasielewski, Paweł Tomczyk i Szymon Pawłowski.

- Prowadzimy rozmowy na ten temat. Mamy wiele rzeczy na głowie i każdego dnia wiemy więcej. Wiemy też, kto może opuścić klub. Ważne w tym wszystkim jest zdroworozsądkowe podejście. Wszystko trzeba przeanalizować, zastanowić się, a dopiero potem podjąć decyzję. Potrzebujemy trochę czasu, żeby wykonać pierwsze ruchy.

Dawno trener Lecha nie miał takiego komfortu jak ty. Masz dwa miesiące przygotowań do pierwszego meczu, miesiąc okresu przygotowawczego. Ostatnio trenerzy mieli znacznie mniej czasu.

- Mamy dużo czasu do pierwszego meczu, ale budowa drużyny trwa cały czas. To jest tak samo jak w przypadku samochodu. Czasami musisz wziąć WD-40 i coś "popsikać", czasami trzeba sprawdzić, czy maszyna dobrze działa. Trzeba coś poprawić, coś wymienić. Proces budowy na pewno nie zakończy się na najbliższych dwóch miesiącach. Teraz jednak czekają nas duże poprawki przed odpaleniem maszyny.

Masz dwa miesiące na ich wprowadzenie, ale też odbudowanie zaufania kibiców.

- Wiem na co się piszę przejmując Lecha. Nikt z nas nie chce żadnego kredytu zaufania. Musimy obecną sytuację wziąć na klatę i jak najszybciej doprowadzić grę Lecha do poziomu, w którym chcemy go oglądać i będziemy robić to z przyjemnością.

Dla kibiców najważniejszy jest wynik.

- My możemy pięknie opowiadać, ale to wyniki ocenią najlepiej naszą pracę. Jestem tego świadomy. Mam w drużynie zawodników, którzy będą walczyć na sukces tego klubu. Dziś musimy zadbać o nasze relacje. Klub jest bardzo ważny dla regionu i kibiców. Trzeba doprowadzić do sytuacji, w której te trzy rzeczy będą jednością. Bo to było w przeszłości siłą Lecha.

rozmawiał Mateusz Szymandera

Następne mecze

Środa 24.04 godz.20:30
Lech Poznań
vs |
Legia Warszawa
Sobota 27.04 godz.18:00
Pogoń Szczecin
vs |
Lech Poznań

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do newslettera

Więcej

KKS LECH POZNAŃ S.A.
ul. Bułgarska 17
60-320 Poznań

Infolinia biletowa:
602-368-268 (9:00-17:00)
602-368-369 (9:00-17:00)

Tel: 61 886-30-00
mail: lech@lechpoznan.pl
Biuro Obsługi Kibica

Chcemy, aby korzystanie z naszych stron było dla Ciebie przyjazne. W tym celu staramy się dopasować treści oraz prezentowane reklamy do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu gromadzonych za ich pośrednictwem danych osobowych przez nas i naszych partnerów. Przez dalsze, aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, wyraziłeś na to zgody.
Dowiedz się więcej >

Zamknij