Lech Poznań - w pierwszym sparingu podczas letniego zgrupowania - wygrali z MŠK Žilina 2:1. Bramki dla Kolejorza zdobyli Ali Gholizadeh oraz Luis Palma.
Dokładnie 30 dni trwał rozbrat zawodników Lecha Poznań z piłką. 18 grudnia 2025 roku Niebiesko-Biali pokonali na wyjeździe Sigmę Ołomuniec 2:1 i zapewnili sobie awans do kolejnej części rozgrywek Ligi Konferencji, w którym zmierzą się z Kuopion Palloseura z Finlandii.
W sobotnie popołudnie w Dubaju zawodnicy trenera Nielsa Frederiksena zmierzyli się z kolei z MŠK Žiliną w pierwszym sparingu podczas zgrupowania w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Dla lechitów to pierwsza gra kontrolna, z kolei dla Słowaków już druga i to druga z polskim zespołem. Kilka dni temu mierzyli się oni z Górnikiem Zabrze i przegrali 0:1.
Jeśli chodzi o ten sobotni sparing, to pierwsze pół godziny gry nie przyniosło zbyt wielu okazji do zdobycia bramki. Sytuacja zmieniła się dokładnie w 30. minucie meczu, kiedy Joel Pereira dośrodkował z prawej strony boiska w pole karne, a blisko dopadnięcia do piłki był Pablo Rodríguez, jednak słowacki bramkarz uprzedził pomocnika Kolejorza. Potem lechici próbowali strzelić gola, ale dwukrotnie dobrze spisała się defensywa rywali, chociaż okazje mieli i Mikael Ishak i João Moutinho.
Tak, jak sztab wcześniej zapowiadał, w drugiej części gry doszło do wymiany całej jedenastki, a nieoficjalny debiut w niebiesko-białych barwach zanotował bramkarz Plamen Andreev, który zastąpił Bartosza Mrozka. I ta część spotkania mogła świetnie rozpocząć się dla lechitów. Robert Gumny dośrodkował w pole karne, do wbiegającego Yannicka Agnero, jednak piłka odbiła się jeszcze od nogi bramkarza i wypadła na rzut rożny.
Bramkarz Žiliny miał w drugiej połowie naprawdę dużo pracy, bo Niebiesko-Biali stwarzali sobie wiele okazji do strzelenia gola. Uderzenia Agnero i Alego Gholizadeha zostały wybronione przez defensywę rywali, z kolei strzał Roberta Gumnego tuż sprzed bramki był niecelny.
Na kwadrans przed końcem rywalizacji nadal był remis, ale już 1:1. Najpierw na listę strzelców wpisał się Gholizadeh, który wykorzystał podanie z lewej strony boiska od Michała Gurgula. Po chwili jednak rywale doprowadzili do wyrównania, kiedy Samuel Ďatko zmylił naszą defensywę i strzelił pierwszego gola dla Słowaków podczas tych zimowych przygotowań.
Lechici atakowali i te ataki przyniosły skutek na kilka minut przed końcem spotkania. Strzał Filipa Jagiełły zza pola karnego został zablokowany przez jednego z rywali, piłka trafiła prosto pod nogi Luisa Palmy, który od razu uderzył na bramkę. Piłka wpadła do siatki, a pomocnik Kolejorza zrobił sobie świetny prezent na obchodzone dziś 26 urodziny, bo dał Lechowi zwycięstwo w pierwszym sparingu podczas zgrupowania w Abu Zabi.
Teraz dalsze dni treningów, a ich zwieńczeniem będą dwa kolejne mecze kontrolne. 24 stycznia zawodnicy Lecha Poznań o 9:00 czasu polskiego zmierzą się z AGMK Olmaliq, z kolei o 14:00 z FC Noah.
Bramki: Gholizadeh (68.), Palma (82.) - Samuel Ďatko (73.)
Kartki: Rodríguez, Gumny
Lech Poznań (I połowa): Bartosz Mrozek - Joel Pereira, Patryk Prajsnar, Wojciech Mońka, João Moutinho - Antoni Kozubal, Karol Delikat - Taofeek Ismaheel, Pablo Rodríguez, Leo Bengtsson - Mikael Ishak
Lech Poznań (II połowa): Plamen Andreev - Robert Gumny, Mateusz Skrzypczak, Antonio Milić, Michał Gurgul - Sammy Dudek, Filip Jagiełło - Ali Gholizadeh, Tymoteusz Gmur, Luis Palma - Yannick Agnero
Lech Poznań
Lechia Gdańsk
Piast Gliwice
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera