Patrik Wålemark otrzymał swoje drugie powołanie do seniorskiej reprezentacji Szwecji. Skrzydłowy po świetnym początku sezonu w Lechu Poznań wraca do kadry narodowej po czterech latach przerwy.
Patrik Wålemark to jeden z najlepszych zawodników Lecha Poznań od początku sezonu. Szwed jest motorem napędowym ofensywy Kolejorza i ma już koncie osiem goli oraz pięć asyst biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki. Nic więc dziwnego, że selekcjoner Graham Potter powołał 24-latka na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji Szwecji.
- Wykonuję ciężką pracę na treningach i teraz przychodzi nagroda w postaci liczb. Zawsze staram się robić odpowiednie rzeczy na boisku - opowiada pomocnik.
Dla Wålemarka to drugie powołanie do seniorskiej reprezentacji Szwecji. Skrzydłowy po raz pierwszy miał okazję pojawić się na zgrupowaniu we wrześniu 2022 roku, kiedy był zawodnikiem Feyenoordu Rotterdam i notował w nowym klubie bardzo udany początek. Pomocnik miał wówczas okazję trenować z Mikaelem Ishakiem, który w przeciwieństwie do wychowanka Qviding FIF, zagrał w spotkaniach ze Słowenią oraz Szwecją. Teraz szanse na debiut 24-latka są zdecydowanie większe. Szwecja rozegra podczas najbliższych tygodni aż cztery spotkania, a ich rywalami będzie Polska, Bośnia i Hercegowina oraz dwukrotnie Rumunia. Dla Wålemarka spotkanie z Biało-Czerwonymi będzie opcją zmierzenia się przeciwko Wojciechowi Mońce, który również czeka na debiut w seniorskiej kadrze.
- Gra w reprezentacji była moim marzeniem od małego. To wielka sprawa, jestem szczęśliwy i jadę na zgrupowanie, żeby po prostu grać w piłkę nożną. Kiedy jesteś na boisku to nie myślisz o tym, ale biorąc pod uwagę moje występy w tym sezonie to nie było dla mnie zaskoczenie, że znalazłem się w kadrze. Nie wiedziałem o tym jednak wcześniej aż do konferencji prasowej, więc to była dla mnie miła niespodzianka. Mam nadzieję, że zmierzymy się razem z Wojtkiem Mońką przeciwko sobie, bo to może być ciekawy mecz - mówi Patrik Wålemark.
Śląsk Wrocław
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera