Świetny mecz ma za sobą drugi zespół Lecha Poznań. Niebiesko-Biali pokonali Wybrzeże Rewalskim Rewal 6:2 po dubletach Igora Stankiewicza i Filipa Wilaka oraz trafieniach Karola Delikata i Jakuba Antczaka. To zwycięstwo pozwoliło umocnić się Lechitom na piątym miejscu w tabeli.
Drugi zespół Lecha Poznań do czwartkowego meczu przystępował po remisie 2:2 z rezerwami Pogoni Szczecin. Lechici z Portowcami jako pierwsi stracili gola, lecz dość szybko potrafili odwrócić losy tej rywalizacji i wyjść na prowadzenie, które utrzymywali przez długo czas. Gospodarze dopiero w końcówce wyrównali i tym samym wyszarpali jeden punkt. Niebiesko-Biali o kolejne zwycięstwo w Betclic 3. Lidze walczyli natomiast z ostatnią drużyną w tabeli. Wybrzeże Rewalskie Rewal to najsłabsza ekipa w stawce i jest o krok od spadku.
Pierwsza połowa to prawdziwy koncert w wykonaniu drugiej drużyny Lecha Poznań. Niebiesko-Biali w pół godziny wypracowali sobie trzybramkową przewagę, a rezultat mógł być wyższy. Wynik otworzył Igor Stankiewicz, który z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce po asyście Filipa Tokara. Niedługo później napastnik otrzymał prostopadłe podanie z głębi pola od Karola Delikata i płaskim strzałem pokonał Dawida Radzińskiego. Trzecią bramkę zdobył Delikat, który popisał się kolejnym w tym sezonie precyzyjnym uderzeniem sprzed pola karnego. W końcówce pierwszej połowy dwukrotnie bliski gola był Sammy Dudek. Pierwsza próba została zatrzymana przez golkipera, a za drugim razem jego uderzenie trafiło w słupek.
Początek drugiej połowy był dość spokojny, z lekkim wskazaniem na gości. Oliwier Smuniewski był bliski trafienia, lecz fatalnie spudłował z bardzo bliskiej odległości. Niewykorzystana sytuacja zemściła się bardzo szybko za sprawą rezerwowych. Jakub Antczak oraz Filip Wilak potrzebowali kilkunastu sekund, żeby rozmontować defensywę Wybrzeża, a wynik podwyższył ten drugi. 22-latek siedem minut później miał na koncie dublet. Niebiesko-Biali wykorzystali kolejny błąd w rozegraniu rywali, piłka trafiła pod nogi Stankiewicz, ten rozszerzył akcję do Wilaka, który trochę szczęśliwie, bo po rykoszecie pokonał Radzińskiego. W samej końcówce goście zdobyli dwie bramki. Najpierw uczynił to Antoni Klimczuk, a następnie Piotr Gilski. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy. Antczak z bliskiej odległości trafił po raz szósty i tym samym ustalił wynik tego spotkania. Trzy punkty w tej rywalizacji pozwoliły umocnić się Lechitom na piątym miejscu w tabeli.
Bramki: Stankiewicz (10., 18.), Delikat (30.), Wilak (62., 69.), Antczak (90.) – Klimczuk (83.), Gilski (90.)
Lech II Poznań: Wiktor Obremski – Filip Tokar, Maciej Wichtowski (70. Patryk Kowalski), Karol Kalata, Piotr Bartczak – Sammy Dudek (70. Filip Warciarek), Karol Delikat, Tymoteusz Gmur – Miłosz Noski (61. Filip Wilak), Igor Stankiewicz, Maksym Pietrzak (61. Jakub Antczak)
Motor Lublin
Lech Poznań
Zapisz się do newslettera