5 stycznia skończył osiemnaście lat, dzień później rozpoczął przygotowania do rundy wiosennej z Lechem Poznań, a od ponad tygodnia rozwija się pod okiem sztabu szkoleniowego mistrzów Polski. O kim mowa? O wychowanku Kolejorza, Wojciechu Szymczaku, który w każdej młodzieżowej drużynie Niebiesko-Białych oraz ich drugim zespole dowiódł, że ma pojęcie o strzelaniu goli.
Lechowa historia urodzonego w stolicy Wielkopolski napastnika zaczęła się w roku 2019. Po dwóch latach konsekwentnego progresu w grupach poznańskiej części klubowej akademii Szymczak przeprowadził się do Wronek do ekipy trampkarzy. Wraz z nimi sięgnął po złoty oraz srebrny medal mistrzostw Polski do lat 15, a w kolejnych sezonach płynnie przeszedł do juniorów młodszych oraz starszych. W tej ostatniej ekipie przełomowe okazały się poprzednie rozgrywki, podczas których znalazł drogę do bramki przeciwników dwunastokrotnie, a ponadto zadebiutował w drugiej drużynie Kolejorza.
Obecna kampania to już minuty zbierane w podobnej proporcji na boiskach Betclic 3. Ligi oraz Centralnej Ligi Juniorów i odpowiednio pięć oraz siedem trafień. Zeszły rok przyniósł mu także pierwsze treningi z zespołem trenera Nielsa Frederiksena i nową umowę z ukochanym klubem, natomiast początek obecnego start przygotowań z najważniejszą drużyną Niebiesko-Białych. - Czuję się tu bardzo komfortowo, sam wyjazd na tak dalekie zgrupowanie to bardzo fajne przeżycie, bo wcześniej nie miałem okazji być poza Europą. Najważniejsze jednak jest to, że mamy tu stworzone idealne warunki, niczym się nie martwię i pozostało mi tylko trenować. Znam niektórych chłopaków od bardzo długiego czasu, więc wszystko zachodzi bez żadnych problemów - mówi o ostatnich dniach wychowanek.
Na obozie w Abu Zabi bramkostrzelny zawodnik ma okazję trenować z legendą Lecha, Mikaelem Ishakiem. To siłą rzeczy dla niego bezcenna lekcja, z której stara się czerpać jak najwięcej, w końcu mowa o autorze aż stu dwunastu goli w koszulce z kolejowym herbem na piersi. Zapytany o kunszt starszego kolegi Szymczak nie ukrywa, że jego postawa robi wrażenie nawet na codziennych zajęciach. - Mikael posiada zestaw cech, które nabywa się latami. To aż ciężko wypracować w treningu i przychodzi z doświadczeniem - opowiada urodzony w 2008 roku Lechita.
Poznaniak otrzymał sporo dobrych słów ze strony sztabu szkoleniowego Kolejorza za swoją dotychczasową pracę wykonaną w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jego członkowie podkreślają przede wszystkim wysoki poziom finalizacji młodego gracza. - Wydaje mi się, że to moja najlepsza strona i staram się ją jak najczęściej pokazywać. Czasem ustawiony jestem także nieco niżej, wtedy dążę do tego, by grać jak najszybciej. Cieszę się, że mogę się tu nauczyć wielu nowych rzeczy, bo pierwsza drużyna ma nieco inne założenia. Jestem pewien, że po powrocie do akademii zabiorę z tego obozu dla siebie dużo i będę mógł również tam wdrożyć to w życie - dzieli się swoimi spostrzeżeniami jeden z najmłodszych zawodników na całym zgrupowaniu.
Next matches
Tuesday
03.02 godz.20:30
Piast Gliwice
Lech Poznań
Recommended
Subscribe